Na zero z… przodu
Kibice w Pradze mogli być rozczarowani, bo nie zobaczyli żadnego gola.
Czechy kontra Chorwacja, czyli prawdziwy mecz walki, w którym nie padły bramki. Fot. PAP / EPA
Czesi podejmowali Chorwatów i było to ważne spotkanie. Obie reprezentacje miały tyle samo punktów, z tym że drużyna selekcjonera Zlatko Dalicia ma mecz mniej. Gospodarze chcieli się zrewanżować, bo w czerwcu przegrali w Osijeku aż 1:5. Dzięki takim zwycięstwom Chorwacja miała bilans… 17:1.
Czesi, wspierani dopingiem swoich kibiców, od początku mocno ruszyli, chcąc pokazać, że to oni będą rządzić na boisku. Sędzia Francois Letexier miał przez to trochę roboty, bo gospodarze nie odstawiali nóg, a Chorwaci... nie chcieli być gorsi. Sytuacji było jednak jak na lekarstwo. Najlepsza to uderzenie Lukasa Provoda z rzutu wolnego obronione przez Dominika Livakovicia. Zawodnicy trenera Dalicia odpowiedzieli mocno niecelnym strzałem Ivana Perisicia.
W drugą połowę także lepiej weszli Czesi. W 55 minucie Pavel Sulc uderzył mocno z powietrza, ale piłka przeleciała obok bramki. Goście mieli swoje pojedyncze szanse, lecz czas dla obu reprezentacji coraz bardziej się kurczył, a w protokole sędziego zapisywali się tylko „kartkowicze”. Selekcjonerzy próbowali reagować zmianami, jednak na nic się to zdało i obie drużyny po niezbyt ciekawej rywalizacji bezbramkowo podzieliły się punktami.
Nudno nie było za to w innych spotkaniach. W czwartek tylko w Pradze nie padły gole. Szkocja odwróciła wynik i wygrała 3:1 z Grecją. Wyspy Owcze zaskoczyły i wygrały wysoko, bo 4:0 z Czarnogórą, która w marcu ograła wczorajszych rywali 1:0. Kanonadę urządziła sobie Dania, która spokojnie kontrolując spotkanie, ograła Białoruś 6:0. Dubletami popisali się Rasmus Hojlund oraz Anders Dreyer. Najciekawiej było jednak na stadionie w Wiedniu, gdzie Austria podejmowała San Marino. Urządziła sobie prawdziwy trening strzelecki i… ustanowiła nowy rekord. Zawodnicy Ralfa Rangnicka wygrali aż 10:0 i zanotowali najwyższe zwycięstwo w historii austriackiej reprezentacji. Czterema golami popisał się Marko Arnautović. Rekord, który pobili, był z 30 kwietnia 1977 roku, kiedy zwyciężyli Maltę 9:0 w eliminacjach mistrzostw świata 1978.
Miłosz Cebo
Grupa C
◼ Białoruś – Dania 0:6 (0:4)0:1 – Froholdt (14), 0:2 – Hojlund (20), 0:3 – Hojlund (45), 0:4 – Dorgu (45+6), 0:5 – Dreyer (67), 0:6 – Dreyer (79).
◼ Szkocja – Grecja 3:1 (0:0)0:1 – Tsimikas (62), 1:1 – Christie (64), 2:1 – Ferguson (80), 3:1 – Dykes (90+3).
|
1. Dania |
3 |
7 |
9:0 |
|
2. Szkocja |
3 |
7 |
5:1 |
|
3. Grecja |
3 |
3 |
6:7 |
|
4. Białoruś |
3 |
0 |
1:13 |
1 – awans na MŚ, 2 – baraże
Grupa H
◼ Austria – San Marino 10:0 (6:0)1:0 – Schmid (7), 2:0 – Arnautović (8), 3:0 – Gregoritsch (24), 4:0 – Posch (30), 5:0 – Posch (42), 6:0 – Laimer (45), 7:0 – Arnautović (47), 8:0 – Wurmbrand (76), 9:0 – Arnautović (83), 10:0 – Arnautović (84).
◼ Cypr – Bośnia i Hercegowina 2:2 (1:2)0:1 – Katić (10), 0:2 – Michail (36 - samobójcza), 1:2 – Laifis (45+1), 2:2 – Pittas (90+6 - karny).
|
1. Austria |
5 |
15 |
19:2 |
|
2. BiH |
6 |
13 |
13:5 |
|
3. Rumunia |
5 |
7 |
10:6 |
|
4. Cypr |
6 |
5 |
7:9 |
|
5. San Marino |
6 |
0 |
1:28 |
1 – awans na MŚ, 2 – baraże
Grupa L
◼ Czechy – Chorwacja 0:0
◼ Wyspy Owcze – Czarnogóra 4:0 (2:0)1:0 – Sorensen (16), 2:0 – Frederiksberg (36), 3:0 – Sorensen (55), 4:0 – Frederiksberg (71 - karny).
|
1. Chorwacja |
5 |
13 |
17:1 |
|
2. Czechy |
6 |
13 |
11:6 |
|
3. Wyspy Owcze |
6 |
9 |
8:5 |
|
4. Czarnogóra |
6 |
6 |
4:13 |
|
5. Gibraltar |
5 |
0 |
2:17 |
