Na ratunek
Dani Olmo wszedł z ławki i pomógł Barcelonie w osiągnięciu zwycięstwa.
Sześć goli w tym sezonie zdobył Dani Olmo. Fot. Bagu Blanco/PRESSINPHOTO/SIPA USA/PressFocus
Rezerwowi uratowali zwycięstwo Barcelonie. Po pierwszej połowie starcia z Las Palmas wielu kibiców „Dumy Katalonii” mogło być zaniepokojonych postawa ich ulubieńców. Gra drużyny Hansiego Flicka była bezbarwna. Katalończycy nie mieli wielu okazji na zdobycie bramki, za to między słupkami „Blaugrany” kilka razy musiał wykazać się Wojciech Szczęsny. Ostatecznie Polak utrzymał czyste konto, ale to nie polepszało nastrojów fanów. Barcelona potrzebowała nagłej metamorfozy, chcąc wrócić z Gran Canarii powrócić z trzema punktami. Wtedy niemiecki szkoleniowiec wpadł na genialny pomysł i wprowadził na plac gry Daniego Olmo.
Od poprzeczki
26-letni Hiszpan w tym sezonie zmaga się z wieloma urazami, przez co nie może liczyć na regularną grę od pierwszej minuty. Całe środowisko Barcelony zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkie umiejętności w nim drzemią, ale notoryczne urazy, które go nawiedzają, nie pomagają mu w rozwoju. Gdy jednak w sobotę był potrzebny, nie zawiódł. W 62 minucie otrzymał podanie w pole karne, zwiódł obrońców i otworzył wynik meczu. Uderzył idealnie, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Bramkarz Jesper Cillessen był bez szans.
Ostatecznie sędzia po raz ostatni użył gwizdka w niedzielnym starciu, gdy Barcelona prowadziła 2:0. Drugą bramkę także zdobył rezerwowy, Ferran Torres. Wychowanek Valencii już nie po raz pierwszy wysyła trenerowi sygnał, że ten powinien częściej dawać mu szansę gry. W starciu z Kanaryjczykami zdobył gola w doliczonym czasie, zaledwie kilka minut po wejściu z ławki (zastąpił Lamine’a Yamala).
Czas na przemyślenia
Hansi Flick podczas pomeczowej konferencji prasowej nie miał wątpliwości, jakich zawodników trzeba wyróżnić po takiej rywalizacji. - Dani Olmo jest bardzo ważny dla naszej drużyny. Musimy dawać mu kolejne minuty, żeby dalej się adaptował. Jesteśmy szczęśliwi, że wrócił po kontuzji i strzelił bramkę. To dobry sygnał dla zespołu, ale także dla samego zawodnika. Dumny też jestem z Ferrana Torresa. Zdobył wiele goli w tym sezonie, wchodząc z ławki, a to nie jest proste (sześć trafień we wszystkich rozgrywkach, gdy zaczynał jako rezerwowy - red.) - przekazał opiekun „Dumy Katalonii”. Hansi Flick będzie miał więc o czym myśleć. Konkurencja w jego zespole jest ogromna, a wielu dużej klasyzawodników na co dzień siedzi na ławce. Musi więc podejmować trudne decyzje personalne, niejednokrotnie zapewne krzywdząc jednego z podopiecznych. Taki jest jednak futbol – jeden musi cierpieć, żeby drugi mógł się cieszyć.
Jest ciasno
Wygrana Barcelony była odpowiedzią na pewne zwycięstwo Atletico. Zespół Diego Simeone bezproblemowo pokonał Valencię 3:0. Pierwszym dubletem w lidze hiszpańskiej popisał się Julian Alvarez, który w tym sezonie dziewięciokrotnie pokonywał golkiperów. „Los Colchoneros” są w fantastycznej dyspozycji. Od 27 października przegrali zaledwie jeden mecz (0:1 w styczniu z Leganes), biorąc pod uwagę grę w Primera Division, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Diego Simeone pozostaje jednak skupiony na celu, ponieważ Atletico – mimo kolejnych dobrych wyników – nie znajduje się na szczycie tabeli. – Nie ma łatwych spotkań. W tabeli jest ciasno i niewiele jest drużyn, które o nic nie walczą. Tempo rywalizacji w lidze jest takie samo jak na początku sezonu – stwierdził argentyński szkoleniowiec.
Dar dla futbolu
Skoro dwie drużyny z czołówki tabeli zdobyły w weekend trzy punkty, Real Madryt nie mógł pozostawić tego faktu bez odpowiedzi. „Królewscy” w niedzielę pokonali Gironę 2:0, a w barwach drużyny Carlo Ancelottiego zabłysnął Luka Modrić. Chorwat, który we wrześniu bieżącego roku skończy 40 lat, wpisał się na listę strzelców fenomenalnym trafieniem z woleja. Uderzył z dystansu w samo okienko. – Luka Modrić jest darem dla kibiców futbolu. Musi zostać w Realu, dopóki tylko będzie chciał grać. My, Real Madryt, mamy szczęście, że w naszych szeregach jest legenda, która wyznacza epokę tego klubu – nie szczędził pochwał doświadczonemu pomocnikowi opiekun Realu. W drugiej połowie rywali z Katalonii dobił Vinicius, który się odblokował i po raz pierwszy od 9 listopada zdobył bramkę w La Lidze. – To była najlepsza wersja Brazylijczyka. W drugiej połowie był nie do zatrzymania. Za każdym razem, gdy wchodził w drybling, radził sobie bez zarzutów – stwierdził Carlo Ancelotti. Tym samym tabela w TOP 3 nie zmieniła się w porównaniu do stanu sprzed 25. kolejki. Barcelona prowadzi, Real jest na drugim miejscu z taką samą liczbą punktów, a Atletcio ma „oczko” straty.
Kacper Janoszka
◼ Celta – Osasuna 1:0 (0:0)1:0 – Aspas (69, karny)
◼ Alaves – Espanyol 0:1 (0:0)0:1 – Calero (86)
◼ Rayo – Villarreal 0:1 (0:0)0:1 – A. Perez
◼ Valencia – Atletico 0:3 (0:2)0:1 – Alvarez (12), 0:2 – Alvarez (30), 0:3 – Correa (86)
◼ Las Palmas – Barcelona 0:2 (0:0)0:1 – Olmo (62), 0:2 – F. Torres (90+5)
◼ Athletic – Valladolid 7:1 (4:0)1:0 – Jauregizar (10), 2:0 – N. Williams (35), 3:0 – Sannadi (43), 4:0 – Sancet (45+2), 4:1 – Sylla (47), 5:1 – N. Williams (66), 6:1 – Guruzeta (69), 7:1 – I. Williams (87)
◼ Real Madryt – Girona 2:0 (1:0)1:0 – Modrić (41), 2:0 – Vinicius (83)
◼ Getafe – Betis 1:2 (0:1)0:1 – Isco (18), 0:2 – Isco (77), 1:2 – Mayoral (82)
Mecz Sociedad – Leganes zakończył się po zamknięciu numeru.
1. Barcelona |
25 |
54 |
67:25 |
2. Real M. |
25 |
54 |
54:23 |
3. Atletico |
25 |
53 |
42:16 |
4. Athletic |
25 |
48 |
44:22 |
5. Villarreal |
25 |
44 |
48:35 |
6. Rayyo |
25 |
35 |
27:26 |
7. Betis |
25 |
35 |
32:32 |
8. Mallorca |
24 |
34 |
23:30 |
9. Celta |
25 |
32 |
36:38 |
10. Osasuna |
25 |
32 |
29:34 |
11. Sociedad |
24 |
31 |
20:23 |
12. Girona |
25 |
31 |
32:37 |
13. Sevilla |
24 |
31 |
29:34 |
14. Getafe |
25 |
30 |
21:20 |
15. Espanyol |
25 |
27 |
24:36 |
16. Leganes |
24 |
24 |
22:35 |
17. Las Palmas |
25 |
23 |
29:43 |
18. Valencia |
25 |
23 |
25:41 |
19. Alaves |
25 |
22 |
28:39 |
20. Valladolid |
25 |
15 |
16:59 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
Czołówka strzelców
20 – Lewandowski (Barcelona)17 – Mbappe (Real M.),
13 – Raphinha (Barcelona), Budimir (Osasuna)