Sport

Mistrz dogoniony

Jagiellonia rozgrywała świetny mecz, ale Cracovia odżyła po cudownym golu młodzieżowca.

Martin Minczew w debiucie był bliski gola dla Cracovii. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Cracovia zremisowała szósty kolejny mecz, a nie wygrała od ośmiu, ale z drugiej połowy przeciwko mistrzowi Polski może być dumna. Nie prowadził jej Dawid Kroczek, którego rozłożyła choroba.

Pełna dominacja

Oierwszego zastąpił asystent Tomasz Jasik, który nie przerwał złej passy, ale odrobienie dwóch goli z czołową polską drużyną może być dobrym prognostykiem. U gospodarzy zabrakło chorwackiego obrońcy Maura Perkovicia, którego wypożyczenie z Dinama Zagrzeb ogłoszono w sobotę. W drugiej połowie zadebiutował napastnik Martin Minczew z Bułgarii. Po bardzo słabym występie z Koroną Kielce, krakowianie równie źle zaprezentowali się w pierwszej połowie. Goście, z pięcioma zmianami po meczu w europejskich pucharach, od początku dyktowali warunki. Długo jednak ich podania wpływały wyłącznie na zwiększenie procentowego posiadania. W końcu zaczęli zagrażać bramce, ale Cracovia miała szczęście (słupek Tomasa Silvy) i Sebastiana Madejskiego w bramce (zatrzymał Lamine'a Diaby-Fadigę). Gole przyszły w ostatnim kwadransie. Najpierw po doskonałej akcji Diaby-Fadiga uderzył w słupek, ale skutecznie dobił Darko Czurlinow. „Pasy” nie potrafiły odpowiedzieć, a po pięciu minutach otrzymały drugi cios. Jesus Imaz „skleił” mocno zagraną piłkę (podawał Joao Moutinho) i tak uderzył zewnętrzną częścią stopy w dalszy róg, że można było tylko bić brawo.

Udana pogoń

Na początku drugiej połowy w dobrej sytuacji znalazł się Benjamin Kallman, ale ofiarną interwencją błąd bramkarza naprawił Duszan Stojinović. Z dalszej odległości próbował Mick van Buren – nie trafił w bramkę. Goście dali się zepchnąć do defensywy i zapłacili za to stratą gola. Rezerwowy Fabian Bzdyl zabrał się z piłką i w 73 min z dystansu posłał ją w okienko". Temperatura powietrza obniżała się, ale na boisku i trybunach zrobiło się gorącej. W 85 min głową wyrównał van Buren, do którego po krótko rozegranym rożnym dośrodkował Mikkel Maigaard.

Michał Knura


OCENA MECZU

◼  Cracovia – Jagiellonia Białystok 2:2 (0:2)

0:1 – Czurlinow, 34 min (bez asysty), 0:2 – Imaz, 39 min (asysta Moutinho), 1:2 – Bzdyl, 73 min (bez asysty), 2:2 – van Buren, 85 min (głową, asysta Maigaard)

CRACOVIA: Madejski 6 – Hoskonen 5 (83. Śmiglewski niesklas.), Henriksson 5, Ghita 4 – Kakabadze 3, Maigaard 5, Sokołowski 3 (61. Bzdyl 7), Olafsson 3 (72. Biedrzycki niesklas.) – Rózga 3 (61. Hasić 5), Kallman 3 (72. Minczew niesklas.) – van Buren 5. Trener Tomasz JASIK. Rezerwowi: Burek, Biedrzycki Jugas, Wójcik, Janasik.

JAGIELLONIA: Abramowicz 5 – Wojtuszek 5, Stojanović 6 (61. Skrzypczak 4), Ebosse 6, Moutinho 6 – Silva 6 (61. Kubicki 4), Flach 6 – Villar 3 (61. Semedo 4), Imaz 7 (82. Romanczuk niesklas.), Czurlinow 7 – Diaby-Fadiga 5 (70. Pululu 4). Trener Adrian SIEMIENIEC. Rezerwowi: Stryjek, Polak, Rybak, Pietruszewski.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz) – 6. Asystenci: Dawid Golis (Skierniewice) i Filip Sierant (Warszawa). Czas gry 101 min (46+55). Widzów 11482. Żółte kartki: Rózga (28. faul), Kakabadze (46. faul) – Diaby-Fadiga (69. faul), Moutinho (78. faul).

Piłkarz meczu – Fabian BZDYL


GŁOS TRENERÓW

Adrian SIEMIENIEC: - Słodko-gorzki mecz. Do momentu utraty bramki mieliśmy pełną kontrolę i po prostu byliśmy lepsi. Mecz nie trwa jednak 73 min a 90.

Tomasz JASIK: - Jesteśmy zadowoleni z odrobienia strat, ale nie z remisu, choć punkt z najlepszym polskim zespołem nie przynosi nam wstydu.

MÓWIĄ LICZBY
CRACOVIA JAGIELLONIA
49 posiadanie piłki 51
3 strzały celne 4
5 strzały niecelne 13
4 rzuty rożne 11
15 faule 13
0 spalone 1
2 żółte kartki 2