Sport

Medalowy klan ze Słowenii

Nika Prevc została mistrzynią świata w skokach narciarskich. Dołożyła złoto do bogatej kolekcji swoich braci.

Bracia Prevcowie mogą być dumni ze swojej siostry, która zdobyła złoty medal. Fot. PAP/EPA

Prezentująca w tym sezonie znakomitą formę Nika Prevc, zwyciężczyni sześciu ostatnich konkursów Pucharu Świata i liderka klasyfikacji generalnej cyklu, skoczyła wczoraj w Trondheim 98 i 100 m, uzyskała łączną notę 259,2 pkt. Niemkę Selinę Freitag (99 i 103,5 m), młodszą siostrę byłego skoczka Richarda, wyprzedziła o 8,4 pkt, a Norweżkę Annę Odine Stroem (99 i 96,5 m) - o 12,6 pkt. Młodsza siostra znanych ze skoczni Petera, Cene i Domena Prevców prowadziła już po pierwszej serii, a w drugiej powiększyła przewagę nad najgroźniejszymi rywalkami.

Dla niespełna 20-letniej zawodniczki to pierwszy w seniorskiej karierze medal mistrzostw świata. Ale jest to już bodaj ósmy w... rodzinie. Peter był mistrzem świata, ale w lotach w drużynie, razem z Domenem. Zdobywał też srebrne i brązowe krążki. Teraz tę serię kontynuuje Nika, która jest też faworytką do złota na dużej skoczni, może też zdobyć medale w rywalizacji drużynowej...

Jedyna Polka, 23-letnia Anna Twardosz, przed wczorajszym konkursem była dobrej myśli. - Skok na 94,5 metra w kwalifikacjach (zajęła w nich 20. miejsce) wydawał mi się najlepszym z oddanych dotąd tutaj. Od samego początku oddaję tu stabilne i dobre skoki. Czuję, że na tych mistrzostwach mogę pokazać się z dobrej strony - mówiła.

Dla niej to trzecie mistrzostwa świata. W 2021 roku zajęła 24. miejsce na dużej skoczni w Oberstdorfie. Dwa lata temu nie przeszła kwalifikacji. W piątek w Trondheim nie poskakała jednak daleko. W pierwszej serii miała 88,5 m (była wówczas 26.), a w drugiej 85,5 m i z notą 168,4 pkt zajęła 29. miejsce. Dzień wcześniej w kwalifikacjach odpadły Nicole Konderla i Pola Bełtowska.

WYNIKI

Skocznia normalna (HS 102)

1. Nika Prevc (Słowenia) 259,2 pkt (98,0 m/100,0 m)
2. Selina Freitag (Niemcy) 250,8 (99,0/103,5)
3. Anna Odine Stroem (Norwegia) 246,6 (99,0/96,5)
4. Eirin Maria Kvandal (Norwegia) 242,9 (98,5/101,5)
5. Abigail Strate (Kanada) 236,7 (104,5/94,5)
. Alexandria Loutitt (Kanada) 236,7 (101,0/95,5)
...
29. Anna Twardosz 168,4 (88,5/85,5)


Polacy nie błyszczeli

Amerykanin Kevin Bickner skoczył 101 m i okazał się najlepszy w pierwszej serii treningowej przed sobotnimi kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego na normalnej skoczni Granasen (HS102) w Trondheim. W drugiej i trzeciej rundzie górą był Słoweniec Anże Laniszek dwukrotnie skacząc 102,5 m.

Piątka Polaków nie zaimponowała. W pierwszej serii treningowej Piotr Żyła był blisko czołówki i był ósmy po skoku na 97 m. W pozostałych dwóch był daleko - 33. (95 m) i 32. (95 m). Paweł Wąsek odpowiednio – 37. (88 m), 19. (98 m), 40. (92 m); Dawid Kubacki – 13. (97 m), 24. (96 m) i 17. (95,5 m); Jakub Wolny – 40. (91 m), 49. (88,5 m), 44. (91 m); Aleksander Zniszczoł – 19. (94 m), 41. (92,5 m), 36. (94,5 m).


Dziś i jutro na arenach MŚ

SOBOTA, 1.03.

◾ Kombinacja norweska (12.00 - skoki narciarskie mężczyzn HS105, 16.00 - bieg na 7,5 km mężczyzn)
Biegi narciarskie (14.00 - skiathlon mężczyzn 10+10 km)

Skoki narciarskie (17.00 - konkurs drużynowy kobiet HS 102, 20.30 - kwalifikacje mężczyzn HS 102)

NIEDZIELA, 2.03.

Kombinacja norweska (12.00 - skoki narciarskie kobiet HS 105, 16.00 - bieg na 5 km kobiet)
Biegi narciarskie (14.00 - skiathlon kobiet 10+10 km)
Skoki narciarskie (17.00 - konkurs indywidualny mężczyzn HS 105)


Kil dołączy do drużyny

Polski Związek Narciarski poinformował, iż reprezentacja Polski w skokach narciarskich kobiet wystartuje w sobotnim konkursie drużynowym na mistrzostwach świata w Trondheim. Czwartą zawodniczką w zespole będzie kombinatorka norweska Joanna Kil. Dołączyła do Anny Twardosz, Nicole Konderli i Poli Bełtowskiej. Występ polskiego kwartetu stał pod wielkim znakiem zapytania w związku z decyzją Natalii Słowik. Skoczkini ogłosiła niespodziewanie kilka dni temu zawieszenie kariery. Dlatego związek musiał czekać na zgodę międzynarodowej federacji (FIS).

- Jestem zadowolona, że jestem w składzie i wystąpię w konkursie drużynowym. Na pewno jest to dla mnie okazja do oddania większej liczby skoków. Nie koliduje mi to z moimi docelowymi zawodami w kombinacji norweskiej. Mam nadzieję, ze uda mi się zrobić z dziewczynami fajną robotę - powiedziała Joanna Kil na portalu X krajowej federacji.

Zawodniczka wykluczyła jednak powrót do skoków. Uzasadniła to tym, że jest lepszą biegaczką dlatego zostanie przy kombinacji.

Dla reprezentantek Polski będzie to trzeci w historii występ w konkursie drużynowym na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym. W 2021 roku w Oberstdorfie biało-czerwone zajęły siódme miejsce, zaś dwa lata później w Planicy zostały sklasyfikowane na dziewiątej pozycji.