Mecze prawdy
Przed zabrzanami dwa trudne spotkania, z walczącym o mistrzostwo Rakowem i groźną Cracovią.
Jonatan Brunes (z prawej) jest w znakomitej formie, co pokazał mecz z Lechem. Obok Dominik Szala. Fot. Press Focus
W Zabrzu nastroje są lepsze, bo w poprzedniej kolejce udało się zainkasować trzy punkty, więc Górnik wciąż znajduje się w górnej części tabeli. – Z Radomiakiem był trudny mecz, nadziewaliśmy się na kontry. Dwa razy nas „ukłuli”, ale najważniejsza była wygrana. Przed nami Raków i Cracovia, te spotkania powinny nam pokazać, w którą stronę będziemy szli. Czy będziemy o coś walczyć, czy będziemy dryfować w środku tabeli? Liga pokazuje, że nawet rywal niżej notowany potrafi zaskoczyć. Liczy się dyspozycja dnia i to, co jest na boisku – mówi Rafał Janicki, który z radomianami zagrał setny mecz w barwach Górnika.
Z Radomiakiem ten środkowy obrońca miał kilka szans na zdobycie bramki, ale ich nie wykorzystał. – Szkoda, bo wypadałoby coś strzelić. Oby udało się w Częstochowie, bo przed nami ciekawy rywal i dobrze byłoby znowu wygrać – podkreśla Janicki.
Drużyna z Zabrza będzie musiała zagrać uważniej w defensywie, bo na razie w trzech meczach w lidze w tym roku straciła sporo, bo sześć bramek. – To boli. Trzeba pracować, bo potem przyjeżdżają do nas zespoły, które potrafią grać w piłkę. Trzeba zrobić korekty, żeby było lepiej. Mam nadzieję, że w piątek z Rakowem podtrzymamy dobrą passę, bo odkąd jestem w Zabrzu, to z częstochowianami gramy dobre mecze, oni nam leżą. Raków ma kłopot bogactwa z przodu, ma w czym wybierać, bo są Brunes, Lopez, wysoki Rocha, Makuch. Każdy z nich potrafi grać – zaznacza Janicki.
Zabrzanie zagrają bez pauzującego za kartki Lukasa Podolskiego. Być może w jego miejsce wskoczy któryś z nowo pozyskanych zimą zagranicznych zawodników. Nie wiadomo, czy do dyspozycji sztabu szkoleniowego będzie Erik Janża. Kapitan Górnika doznał kontuzji w rywalizacji z Pogonią, a z Radomiakiem na lewej obronie bardzo dobrze zastąpił go Josema (dwie bramki). W związku z tym ciekawe, kto wyprowadzi „Górników” na murawę przy Limanowskiego jako kapitan? Najprawdopodobniej będzie to Rafał Janicki.
– Raków z Lechem grał bardzo dobrze . Za nami ważna wygrana z Radomiakiem, no i teraz mecz w Częstochowie. Jak tam trzeba będzie zagrać? Zobaczymy, jak trener ustawi taktykę, ale jestem dobrej myśli – mówi z kolei Patrik Hellebrand, czeski pomocnik zabrzan.
Michał Zichlarz