Sport

Męczarnie Anwilu

Dopiero ostatnia kwarta dwumeczu włocławian z outsiderem z Kosowa przesądziła o awansie do fazy grupowej Europe Cup.

Gospodarze wysoko wygrali czwartą kwartę i dzięki temu przeszli eliminacje. Fot. FIBA.com

KWALIFIKACJE FIBA EUROPE CUP

To wcale nie była tak łatwa przeprawa jak większość kibiców się spodziewała. Anwil był zdecydowanym faworytem dwumeczu z zespołem Prizren z Kosowa, ale przed tygodniem włocławianie niespodziewanie przegrali w hali przeciwników. W środowym rewanżu też nie było spacerku. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem, a do przerwy Anwil prowadził tylko czterema punktami. W trzeciej części przewaga gospodarzy wzrosła do 11 pkt (55:44) i wydawało się, że goście się poddadzą. Tak się jednak nie stało, bo trzy minuty póxniej rywale zbliżyli się na 3 „oczka" (58:55). Po trzech kwartach Anwil miał 5 pkt zaliczki, czyli w dwumeczu był remis. Kluczowa okazała się ostatnia ćwiartka. Gospodarze zaczęli od serii 13:3 i do końca kontrolowali mecz. Najlepszymi zawodnikami polskiej drużyny byli kadrowicz Michał Michalak oraz Chorwat Mate Vucić.

Dzięki wygranej w dwumeczu Anwil trafił do grupy F, gdzie czekały już niemiecki Basketball Lowen Brunszwik, grecki PAOK oraz BC Trepca Mitrovica z Kosowa.


◼ Anwil Włocławek - BC Bashkimi Prizren 93:71 (21:21, 25:21, 18:17, 29:12)

Stan rywalizacji 1-1, w małych punktach 168:151 (awans Anwilu)

WŁOCŁAWEK: Fridriksson 7, Mucius 9 (1x3), Vucić 10, Michalak 18 (3x3), Pearson 9 (1x3) - Lockett 2, Slaughter 11 (2x3), Furmanavicius 10 (1x3), Łazarski 2, Słupiński 7 (1x3), Kołodziej 8. Trener Grzegorz KOŻAN.

(p)