Lider pokonany
Dużego kalibru niespodzianka w Minneapolis!
Naz Reid poprowadził Timberwolves do niespodziewanego sukcesu z Oklahoma City Fot. Kevin Jairaj-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus
Nowe siły wstąpiły w Warriors po zakontraktowaniu Jimmy'ego Butlera. W czwartek ekipa z San Francisco pokonała w Houston znacznie wyżej notowane Rakiety. Goście wygrali pierwszą i drugą kwartę, przed ostatnią częścią mieli zaliczkę 12 oczek. W czwartej części trener Ime Udoka posadził na ławce swoich liderów (Jalen Green, Alperen Sengun, Dilon Brooks), a dublerzy niespodziewanie zmniejszyli straty do 2 punktów (86:88). Na więcej nie pozwolił Stephen Curry, który w końcówce trafił dwie ważne trójki. Curry zdobył w sumie 27 punktów, Butler dodał 19 punktów i 8 zbiórek. Bardzo dobry występ zaliczył Brandin Podziemski, który po długiej przerwie wrócił do pierwszej piątki i zdobył aż 18 oczek, a także 5 zbiórek, 4 asysty, 4 przechwyty. Na pomeczowej konferencji w samych superlatywach mówił o Butlerze Draymond Green. - Jimmy absolutnie dwrócił nasz zespół. Pomógł nas ożywić, przywrócić do żywych. Wiara w ekipie, po tym jak przybył, a w stosunku do tego co było wcześniej, to jak dzień i noc - komplementował kumpla Green.
W meczu Sacramento z New Orleans Pelicans historycznego wyczynu dokonał Domantas Sabonis. Litwin aż 28 razy zebrał piłki z tablic, w samej tylko czwartej kwarcie zbiórek miał aż 13! To najlepsze wyniki w historii klubu z Sacramento. Pomimo niesamowitego sezonu Sabonis niespodziewanie nie otrzymał powołania na Mecz Gwiazd do San Francisco. Wielu ekspertów uważa, że to poważny błąd.
Kings mecz w Nowym Orleanie przegrali po dogrywce, bo w obozie Pelicans był fantastycznie dysponowany strzelecko CJ McCollum. 33-letni rozgrywający rzucił 43 oczka, 7 razy na 12 prób trafił zza łuku. Sacramento i wspomniane wcześniej Golden State zaciekle rywalizują o miejsce w play offie. Na razie oba zespoły mają identyczny bilans (28-27) i zajmują miejsca 9. i 10. w tabeli Konferencji Zachodniej.
Niespodziewaną wpadkę zanotowali liderzy tej konferencji Oklahoma City, którzy przegrali wyjazdowe starcie w Minneapolis. Porażka oznacza, ze Thunder stracili samodzielne przodownictwo w lidze, teraz mają ten sam bilans co liderzy Wschodu z Cleveland (44-10). Faworyci bardzo wysoko przegrywali już po pierwszej kwarcie (24:37), potem nieco zmniejszyli straty, ale nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki w ostatniej części. Najskuteczniejszym graczem "Leśnych Wilków" był Naz Reid (27 punktów, 13 zbiórek, 7 asyst). Równie dobry występ odnotował Anthony Edwards – 23 punkty, 7 zbiórek, 7 asyst. Shai Gilgeous-Alexander, najlepszy strzelec ligi, tym razem zdobył 24 oczka, ale miał też 8 zbiórek i 9 asyst.
Houston - Golden State 98:105, New Orleans - Sacramento 140:133 po dogrywce, Minnesota - Oklahoma City 116:101, Dallas - Miami 118:113, Utah - LA Clippers 116:120 po dogrywce.
(b)