Lider na kolanach!
GKS Jastrzębie jako pierwszy w tym sezonie pokonał drużynę z Grodziska Mazowieckiego.
Farid Ali (z lewej) strzelił pierwszego gola dla GKS-u Jastrzębie w Grodzisku Mazowieckim. Fot. Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com
Sobotnią kanonadę drużyny z Jastrzębia Zdroju rozpoczął w 15 minucie Farid Ali. Był to pierwszy gol 33-letniego pomocnika w bieżącym sezonie. Po raz ostatni Ukrainiec na listę zdobywców bramek wpisał się 28 marca ubiegłego roku w spotkaniu z Kotwicą Kołobrzeg (3:1). Mimo kilku sytuacji z obu stron (w 27 min Kamil Odolak trafił w poprzeczkę, a w 35 minucie Szymon Matysek w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki) wynik do przerwy nie uległ zmianie.
W drugiej połowie goście dwukrotnie „skaleczyli” rywali. Cichym bohaterem tej odsłony był wypożyczony niemal w ostatniej chwili z Miedzi Legnica Jarosław Czerwik, który 16 czerwca skończy 17 lat! Po faulu na nim Karol Noiszewski został ukarany czerwoną kartką, a Konrad Kargul-Grobla uderzeniem z rzutu wolnego zaskoczył bramkarza gospodarzy, Dmytro Sydorenkę. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił wspomniany Czerwik i sensacja stała się faktem.
GŁOS TRENERÓW
Peter STRUHAR: - Podzieliłbym ten mecz na dwie części. W pierwszej połowie mieliśmy bardzo dużo dobrych sytuacji do strzelenia gola. Gdybyśmy lepiej wykończyli kontrataki, wynik byłby dla nas korzystniejszy. Za drugą połowę muszę pochwalić trenera Pogoni, bo mieliśmy dużo szczęścia i bardzo dobrze interweniował Grzesiek Drazik, który utrzymał nas w meczu. Myślę, że plan taktyczny, który nakreśliliśmy na to spotkanie, wyszedł nam. Chłopcy zademonstrowali dobrą energię w kontratakach. Jestem zadowolony, że kibice, którzy przyszli na stadion, widzieli inny GKS niż jesienią.
Marcin SASAL: - Nie pamiętam, kiedy przegrałem 0:3. Na dodatek nie strzeliliśmy bramki i to kolejna rzecz, która mnie martwi. Ostatni mecz przegraliśmy półtora roku temu z Lechią Tomaszów Mazowiecki i też u siebie. Mieliśmy sytuacje do zdobycia gola, ale o wyniku zadecydowały kontrataki, przeciwnik nas niczym nie zaskoczył, bo mieliśmy to przeanalizowane. Mogę trochę narzekać na ustawienie obrońców do kontrataków przeciwnika, bo byliśmy za daleko od rywali i napędzaliśmy te kontry. Kluczowa sytuacja w meczu to strzał Lisa w słupek, bo przy remisie 1:1 inaczej mogłoby się to ułożyć. Nie można mieć pretensji do zespołu i zastanawiać się, co zawiodło. Liczy się wynik, bo przegraliśmy mecz. Może to i lepiej, że ten pierwszy, bo przynajmniej wiemy, jak drużyny będą do nas podchodzić.
Bogdan Nather
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki - GKS Jastrzębie 0:3 (0:1)
0:1 - Ali, 15 min, 0:2 - Kargul-Grobla, 75 min (wolny), 0:3 - Czerwik, 90+4 min
POGOŃ: Sydorenko - Apolinarski, Łoś, Gajgier, Noiszewski, Niski (80. Urbański) - Jaroń (63. Korczakowski), Dias (75. Farbiszewski), Sommerfeld (63. Pacławski), Lis (80. Piwowarczyk) - Odolak. Trener Marcin SASAL.
JASTRZĘBIE: Drazik - Iskra, Rogala, Szwiec, Kargul-Grobla - Siga (38. Czerwik), J. Piątek, Śliwa (85. Jakuć), Ali (59. Fietz), Kiebzak (85. K. Piątek) - Matysek (59. Bednarski). Trener Peter STRUHAR.
Sędziował Piotr Pazdecki (Koszalin). Widzów 750. Żółte kartki: Dias, Korczakowski, Farbiszewski - Szwiec, Bednarski, Iskra, czerwona Noiszewski (73, faul taktyczny).
Piłkarz meczu - Grzegorz DRAZIK