Licz na siebie...
Obrońcy tytułu mistrzowskiego z Oświęcimia mogli jeszcze myśleć o drugim miejscu po rundzie zasadniczej, ale musieli liczyć na torunian, którzy ostatnio zdobyli sporo punktów, ale GieKSy u siebie nie pokonali. Unia jednak grała do końca.
◼ Texom STS Sanok - Re-Plast Unia Oświęcim 3:4 (2:2, 0:1, 1:1)
1:0 - Filipek - Sienkiewicz (0:18), 1:1 - Olsson Trkulja - Marklund - Soederberg (5:28), 1:2 - Kusak - Liljewall (12:22), 2:2 - J. Bukowski - Florczak - Sienkiewicz (15:34, w przewadze), 2:3 - Huhdanpaa - Marklund - Soederberg (30:55, w osłabieniu), 2:4 - Holm - Ahopelto – Ackered (46:48), 3:4 - Biłas - Filipek - J. Bukowski (53:30, w przewadze).
Sędziowali: Andrzej Nenko i Krzysztof Kozłowski - Eryk Sztwiertnia i Michał Kret. Widzów 1100.
STS: Świderski; Florczak (2) - Biłas, Niemczyk - D. Musioł (2), Hruzek - Koczera, Czopor; Filipek - Sienkiewicz - J. Bukowski (2), K. Bukowski - Bryzgałow (4) - Kowalczyk, Fus - Dulęba - Ginda. Trener Marcin ĆWIKŁA.
UNIA: Płonka; Ackered (6) - Soderberg (2), Diukow (2) - Vertanen, Kolusz - Bezuszka, Wajda; Holm - Olsson Trkulja - Marklund, Karjalainen - Heikkinen (2) - Ahopelto, Kusak (2) - Liljewall - Hundanpaa, Prusak. Trener Antti KARHULA.
Kary: STS - 10 min, Unia - 6 min.