Lekcja młodej dla mistrzyni
Iga Świątek na ćwierćfinale zakończyła występy na turnieju WTA 1000 w Dubaju. Za wcześnie i w nie najlepszym stylu.
W meczu przeciwko 17-letniej Rosjance Iga Świątek często była bezradna. Fot. PAP / EPA
Wiadomo było, że w ćwierćfinałowej walce przeciwko 17-letniej Rosjance Mirrze Andriejewej łatwo Idze Świątek nie będzie. Trudno jednak było przewidzieć, że nasza zawodniczka przegra tak łatwo 3:6, 3:6 w godzinę i 38 minut.
Aktualna wiceliderka światowego rankingu, która przed rokiem była w Dubaju w półfinale, a dwa lata temu przegrała decydujące starcie z Czeszką Barborą Krejcikovą, z Andriejewą zmierzyła się po raz drugi w karierze. W poprzednim sezonie pokonała ją 4:6, 6:3, 7:5 w ćwierćfinale imprezy w Cincinnati, która nie kojarzy się jej dobrze z racji pozytywnego wyniku testu antydopingowego, przeprowadzonego tuż po przylocie do USA.
Początek spotkania był wyrównany i zacięty, już pierwsze dwa gemy były niezwykle długie i obie tenisistki miały szanse na przełamanie. Jako pierwsza dokonała tego Rosjanka, która wygrała trzeciego gema bez straconego punktu. Chwilę później miała piłkę na 3:1, jednak wpadła w siatkę i po wideoweryfikacji straciła trzy punkty z rzędu. Polka nie wykorzystała tej szansy na przełamanie powrotne, niżej notowana tenisistka opanowała emocje i objęła prowadzenie 3:1. 23-letnia raszynianka nie miała już później żadnego break-pointa. Jej rywalka w ostatnim gemie ponownie zdołała ją przełamać. Świątek w ostatnich akcjach wyglądała bezradnie i nawet nie ruszała się do piłek posyłanych przez sześć lat młodszą zawodniczkę.
W pierwszym gemie drugiej partii Polka prowadziła już 40:15 przy serwisie Andriejewej, ale ponownie nie wykorzystała żadnego z break-pointów. Udało jej się to dopiero chwilę później, chociaż pomogła jej przy tym nieco gorsza dyspozycja Rosjanki, która zaczęła popełniać coraz więcej błędów. Kolejny gem serwisowy Polki był ponownie bardzo zacięty, jej rywalka miała dwie okazje na przełamanie powrotne, ale wyżej notowana tenisistka zdołała się przed tym obronić i powiększyć przewagę na 3:1.
To, co nie udało się Andriejewej w czwartym gemie, zrobiła chwilę później i wykorzystując błędy raszynianki, doprowadziła do wyrównania 3:3. Rosjanka przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie, w kolejnym gemie bez problemów utrzymała podanie, a następnie ponownie przełamała Świątek, która z każdą kolejną akcją popełniała coraz prostsze błędy i wyglądała na zrezygnowaną. Dominację 17-letniej tenisistki potwierdził jej ostatni gem serwisowy.
Rosjanka była lepsza od Polki przede wszystkim w serwisie – posłała 10 asów serwisowych przy trzech podwójnych błędach, a raszynianka, która popełniła dwa podwójne błędy, nie zanotowała ani jednego asa. Wiceliderka światowego rankingu popełniła 31 niewymuszonych błędów, a notowana na 14. miejscu Andriejewa – 13.
Po meczu Polka wyglądała na kompletnie sfrustrowaną, złą, również na swojego nowego trenera Wima Fissette. Z perspektywy telewizyjnego ekranu można było odnieść wrażenie, że schodząc do szatni, unika podania mu ręki. Może to tylko złudzenie... Dziwić się jej wściekłości nie ma co, w końcu nie osiągnęła żadnego – na jej miarę – sukcesu ani w Dosze, ani Dubaju, ale może zastanawiać rodzaj słabości psychicznej, którą pokazała. Jak to wróży na dalszą część dopiero rozkręcającego się sezonu?
Świątek tak później skomentowała spotkanie i cały swój występ: – Zwykle nie jestem aż tak bezpośrednia, ale winę zrzuciłabym na brak wcześniejszych treningów, bo nie miałam na nie czasu. Nie jestem zadowolona z tego wyniku. Czuję, że nie spisałam się najlepiej. Muszę porozmawiać z zespołem i trochę inaczej zaplanować kolejne tygodnie.
Półfinałową rywalką Rosjanki będzie Kazaszka Jelena Rybakina.
Już w 1. rundzie z turniejem pożegnały się pozostałe Polki – Magdalena Fręch i Magda Linette.
WYNIKI
1/8 finału: Sorana Cirstea (Rumunia) – Emma Navarro (USA) 7:6(5), 3:6, 7:5
Ćwierćfinały: Andriejewa – Świątek 6:3, 6:3, Clara Tauson (Dania) – Linda Noskova (Czechy) 7:6 (7-4), 6:4, Jelena Rybakina (Kazachstan) – Sophia Kenin (USA) 6:2, 7:6 (7-2); Karolina Muchova (Czechy) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:2, 7:5.
Półfinały: Andriejewa – Rybakina; Tauson – Muchova.
1091 PUNKTÓW
to różnica między obecnie pierwszą w rankingu WTA Aryną Sabalenką a drugą Igą Świątek