Sport

Legia poskromiona!

Skazany na pożarcie Radomiak utarł nosa faworyzowanej drużynie ze stolicy.

Portugalczyk Capita (przy piłce) najbardziej zalazł za skórę obrońcom Legii. Fot. Kacper Pachocha/PressFocus

Takiego „numeru” chyba nikt się nie spodziewał, a zwłaszcza piłkarze Legii. Gdy zaraz na początku meczu goście za sprawą Bartosza Kapustki (9. gol w sezonie) objęli prowadzenie, zapewne wydawało im się, że jedyną niewiadomą będą rozmiary ich zwycięstwa. Goście jednak bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Wprawdzie w 12 minucie skórę uratował im Marc Gual, który sprzed linii bramkowej wybił futbolówkę po „główce” Paulo Henrique, ale 5 minut później już nie było apelacji. Gospodarze przeprowadzili kapitalny kontratak. Capita wbiegł w pole karne rywali, ograł jak dziecko Sergio Barcię i oddał mocny strzał lewą nogą, po którym... nie popisał się Vladan Kovaczević i futbolówka wtoczyła się do bramki. W 29 minucie podopieczni Goncalo Feio wrócili naprawdę z dalekiej podróży, bo najpierw po podaniu Tapsoby Kovaczević w fenomenalnym stylu obronił strzał głową Henrique z kilku metrów, a po chwili dobitka głową Abdoula Tapsoby wylądowała na słupku. Jeszcze przed przerwą faworyzowani goście stracili drugiego gola. Po podaniu Tapsoby Capita ograł Jana Ziółkowskiego oraz Kovaczevicia i wyłożył piłkę przed pustą bramkę, gdzie dopadł do niej kapitan Radomiaka Jan Grzesik i dopełnił formalności. W tej sytuacji nawet Stevie Wonder nie miałby prawa spudłować.

Gola, który przystawił pieczątkę na wygranej gospodarzy, sprezentował im Kovaczević. Po wrzucie piłki z autu Grzesika bramkarz Legii interweniował tak nieporadnie, że piłka spadła po nogi Saada Agouzoulu i Marokańczyk umieścił ją w siatce. W 7 minucie doliczonego czasu gry Legię całkowicie mógł pogrążyć Pedro Perotti, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił obok bramki. Dodajmy jeszcze, że do końcowego gwizdka arbitra nie dotrwali na ławce szkoleniowcy obu drużyn, którzy za niesportowe zachowanie zostali usunięci na trybuny.

Bogdan Nather

OCENA MECZU

◼  Radomiak - Legia Warszawa 3:1 (2:1)

0:1 - Kapustka, 6 min (bez asysty), 1:1 - Capita, 17 min (bez asysty), 2:1 - Grzesik, 42 min (asysta Capita), 3:1 - Agouzoul, 54 min (bez asysty)

RADOMIAK: Koptas 6 - Ouattara 6, Kingue 6, Agouzoul 6, Henrique 7 (90+3. Pestka niesklas.) - Kaput 6, Jordao 6 - Grzesik 7, Alves 5 (79. Ramos niesklas.), Capita 8 (79. Perotti niesklas.) - Tapsoba 6 (86. Golubickas niesklas.). Trener Joao HENRIQUES. Rezerwowi: Harciński, Mammadov, Leandro, Cielemięcki, Zimovski. LEGIA: Kovaczević 3 - Wszołek 5, Ziołkowski 4, Barcia 3, Vinagre 5 (86. P. Kun niesklas.) - Kapustka 6, Oyedele 4 (46. Augustyniak 5), Elitim 4 (46. Goncalves 4) - Biczachczjan 4 (46. Chodyna 5), Morishita 5 - Gual 3 (57. Szkurin 3). Trener Goncalo FEIO. Rezerwowi: Tobiasz, Pekhart, Jędrzejczyk, W. Urbański.
Sędziował
Łukasz Kuźma (Białystok) - 7. Asystenci: Adam Kupsik (Poznań) i Jakub Winkler (Toruń). Widzów 8227. Czas gry: 101 min (47+54). Żółte kartki: Henrique (5. zagranie ręką) - Ziółkowski (71. faul); czerwone: Henriques (trener, 63. druga żółta) - Feio (trener, 81. druga żółta).

Piłkarz meczu - CAPITA


GŁOS TRENERÓW

Goncalo FEIO: - Gratuluję Radomiakowi, był lepszy i wygrał zasłużenie. Boli mnie, że rywale zrobili więcej, aby ten mecz wygrać, byli lepsi praktycznie w każdej fazie gry. Nie widziałem jeszcze swojego zespołu w gorszej dyspozycji. Z czego to wynikało? W tej chwili nie potrafię odpowiedzieć. Styl Radomiaka nas nie zaskoczył, grał z dużą determinacją. Dla niego to był „mecz sezonu”. Jakość naszej gry ograniczył stan murawy, ale nie chcę się tym usprawiedliwiać. Radomiaka uskrzydlała obecność Capity, który ma bardzo dużą jakość i nie byliśmy w stanie go zneutralizować. Nie zasnę, dopóki w Legii nie będzie lepiej. Jeżeli problemem jestem ja, to nawet złotówki nie chcę od Legii, mogę odejść nawet jutro.

Joao HENRIQUES: - Rozegraliśmy dobre spotkanie, stworzyliśmy więcej okazji i zasłużyliśmy na wygraną. Drużyna rośnie i wykonała świetną pracę. Jest moment na świętowanie, ale teraz najważniejszy jest już dla nas mecz z Widzewem. Jeżeli wygramy, to 3 punkty z Legią będą miały jeszcze większą wartość. Doskonale znam Capitę jeszcze z czasów portugalskich. Wiedzieliśmy, co z nim robić, kiedy będzie gotowy. W przeszłości pracował z moim asystentem.


MÓWIĄ LICZBY
RADOMIAK LEGIA
43 posiadanie piłki 57
7 strzały celne 2
10 strzały niecelne 5
3 rzuty rożne 5
1 spalone 0
15 faule 10
1 żółte kartki 1