Sport

Kudi jeszcze nie wie

Choć na razie w tabeli wciąż jeszcze „pod kreską”, w nieco lepszych nastrojach piłkarze GieKSy weszli w bieżący tydzień.

Niewykluczone, że Dawid Kudła dopiero po reprezentacyjnej przerwie podejmie walkę o powrót między słupkami katowickiej bramki. Fot. Press Focuj

GKS Katowice

Dwumecz z Wisłą Płock – do niedawna liderującą ligowej stawce – przyniósł katowiczanom nie tylko awans w Pucharze Polski, ale i pierwszy wyjazdowy punkt w ekstraklasie. Rywalizacja z „Nafciarzami” przyniosła pierwszy oficjalny występ ligowy w koszulce GieKSy rezerwowemu dotąd bramkarzowi, Rafałowi Strączkowi. Bronił solidnie, ale... - No jest trochę wku...rzenia na ten niefart – tak 26-latek wspomina trafienie Żana Rogelja dla płocczan (cały wywiad – w sobotnim „Sporcie”). Piłka zrykoszetowała od nogi Kacpra Łukasiaka tak fatalnie z punktu widzenia golkipera, że – wpadając mu „za kołnierz” - nie dała szansy na skuteczną interwencję.

Złość Strączka łatwiej zrozumieć przypominając, że był to pierwszy jego występ ekstraklasowy od niemal 3,5 roku. W sezonach 2020/21 i 2021/22 zbierał świetne recenzje w Stali Mielec, co poskutkowało transferem do Bordeaux. Z powodu „finansowej niewydolności” zasłużonego klubu, wrócił do Polski latem 2024 i... cały miniony sezon (oraz 1/3 obecnego) przesiedział na ławce. Grywał tylko w meczach Pucharu Polski, a drogę do ligowego występu przeciwko Wiśle otwarł mu dopiero uraz „achillesa” Dawida Kudły.

Choć od piątkowego meczu w Płocku minął już niemal tydzień, wciąż nie ma pewności, czy doświadczony bramkarz wróci między słupki w niedzielnym – prestiżowym – spotkaniu z mistrzem Polski. „Kudi jeszcze nie wie” - można przywołać tytułowe zdanie w kontekście pytania o jego ewentualny występ. „Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt” - tak w środę oceniano w sztabie medycznym przy Bukowej szansę na pełne wyleczenie Kudły.

W tym sezonie ani minuty na boiskach ligowych nie zaliczył jeszcze Mateusz Marzec. I pewnie nieprędko ów stan się zmieni. Pomocnik właśnie przeszedł artroskopię kolana, a rekonwalescencja jeszcze „chwilę” zabierze.

(DaL)