Sport

Kto się tym zajmie?

TRYBUNA KIBICA – GKS Tychy

Grupa kibiców nazywana „młynem” nie przebierała w słowach. Jeszcze przed meczem z Pogonią Siedlce wywiesiła ręcznie wykonany transparent, chyba wykorzystując do tego prześcieradło, co znaczy, że niektórzy mieli za sobą nieprzespaną noc. Jego treść nie zostawiała żadnych wątpliwości: „Głogowski i Adamczyk – po co na boisku grać, lepiej wódę w Pomie chlać!”.

Nic to nie dało, bo wymieniony z nazwiska i to na pierwszym miejscu piłkarz wybiegł w wyjściowej jedenastce – ba, nawet strzelił gola, ale w sumie mecz zakończył się kompromitacją naszej drużyny. Nie wzruszyły też nikogo gwizdy w przerwie oraz wyzwiska po ostatnim gwizdku.

To znaczy, że sztab szkoleniowy z Arturem Skowronkiem na czele stracił kontakt z pozaboiskową rzeczywistością i nie ustosunkował się oficjalnie do tego, co napisali kibice, a włodarze klubu z Maxem Kothnym na czele od dawna nie przejmują się opinią kibiców. Efekt jest więc taki, że na trybuny przychodzi coraz mniej ludzi, bo gra zawodników z trójkolorowym trójkątem na piersi z meczu na mecz odpycha coraz bardziej.

„Zejdźcie z boiska, nie róbcie z nas pośmiewiska” – mówią ci bardziej kulturalni kibice. Ci bardziej rzeczowi zauważają: „Mamy jedną z najgorszych defensyw w I lidze, bo tylko dwie drużyny straciły więcej goli! Atak też nie funkcjonuje, bo w ostatnich sześciu meczach – licząc z Pucharem Polski – strzeliliśmy zaledwie trzy gole! Sześć porażek z rzędu też jest powodem do wielkiego niepokoju kibiców, ale piłkarze ciągle się lansują hasłem, że już w najbliższym meczu…”.

Sprowadzeni zawodnicy nie utożsamiają się z klubem i nie będą się przejmować wynikami, a co najwyżej swoją promocją. Najsłabsze ogniwo, czyli bramkarz, w „nagrodę” za puszczone bramki dostał powołanie do reprezentacji młodzieżowej Niemiec. Co go więc obchodzi opinia kibiców GKS-u Tychy. Kasjan Lipkowski, choć był zamieszany mniej lub bardziej w stratę trzech goli w meczu z Pogonią, został przez trenera Skowronka wyściskany za asystę przy jedynym golu.

Mówiąc krótko, nie ma na czym budować nadziei na dobry wynik w meczu przyjaźni z ŁKS-em w Łodzi. No, chyba jedynie na tym, że łodzianie też mają podobne problemy…

Tyski A-Z