Sport

Królewscy uratowani

W szalonej końcówce meczu Real Madryt zapewnił sobie zwycięstwo w wyjazdowym starciu z Manchesterem City.

Kylian Mbappe (z lewej) zdobył czwartego gola w trwającej edycji Ligi Mistrzów. Fot. EPA / PAP

Jak można się było spodziewać, trener Realu Madryt Carlo Ancelotti w linii obrony na mecz z Manchesterem City ustawił dwóch nominalnych pomocników, Fede Valverde i Aureliena Tchouameniego, ponieważ prawie wszyscy podstawowi defensorzy zmagają się z kontuzjami. Z pewnością był to jeden z powodów tego, że „The Citizens” w 19 minucie wyszli na prowadzenie. Anglicy przeprowadzili świetną akcję. Dośrodkowanie Jacka Grealisha w polu karnym przejął Joszko Gvardiol, który klatką piersiową zgrał do Erlinga Haalanda, a Norweg bez zastanowienia oddał strzał i umieścił piłkę w siatce.

„Królewscy” musieli się więc wziąć się do roboty, ale cel, czyli doprowadzenie do wyrównania, był daleko. Poza kilkoma uderzeniami z dystansu nie potrafili zagrozić Edersonowi, który po kontuzji wrócił między słupki drużyny mistrza Anglii.

Kibice Realu przed drugą częścią spotkania pozytywów mogli doszukiwać się w… ostatnim ligowym spotkaniu „Królewskich”. W derbowym starciu z Atletico podopieczni Carlo Ancelottiego także przegrywali 0:1 po pierwszej połowie. Po zmianie stron zaczęli grać znacząco lepiej i doprowadzili do wyrównania.

Scenariusz ten zaczął się ponownie realizować w środowy wieczór. W 60 minucie goście wykonywali rzut wolny. Strzał ze stałego fragmentu został jednak zablokowany i piłka wylądowała przed polem karnym pod nogami Daniego Ceballosa. Hiszpański pomocnik rozejrzał się i postanowił podcinką dograć futbolówkę w „16”. Tam niepilnowany był Kylian Mbappe. Francuz w widowiskowy sposób złożył się do uderzenia, ale skiksował i trafił piłkę piszczelem. To okazało się… najlepszym elementem akcji, bo Ederson absolutnie nie spodziewał się, że Mbappe uderzy w taki sposób. Dlatego po kiksie stał jak wmurowany, a piłka wpadła do bramki.

Gdy już wydawało się, że mecz może zakończyć się rezultatem 1:1, wtedy błąd popełnił piłkarz, który odegrał kluczową rolę przy golu Mbappe, Ceballos. Pomocnik w 80 minucie sfaulował w polu karnym Fodena i Haaland stanął przed okazją na skompletowanie dubletu. Z takich prezentów Norweg nie zwykł nie korzystać. Precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonał Thibauta Courtoisa.

W tym momencie trener Ancelotti zdecydował się na wprowadzenie na boisko Brahima Diaza, byłego piłkarza Manchesteru City. To on stał się jednym z bohaterów „Los Blancos”. W 86 minucie Vinicius uderzył wprost w Edersona, a bramkarz wybił piłkę pod nogi reprezentanta Maroka. Ten na chwilę zapomniał o sentymentach i pokonał golkipera, po raz drugi w meczu doprowadzając do remisu. Na tym jednak Real nie poprzestał. W ostatniej chwili, w drugiej minucie doliczonego czasu, Jude Bellingham zdobył gola na 3:2. Anglik odnalazł się w polu karnym „The Citizens”, gdy Vinicius próbował lobować Edersona, ale zagrał piłkę za lekko. Dlatego dopadł do niej Bellingham i spowodował, że przed rewanżem madrytczycy są na dobrej drodze do awansu do 1/8 finału LM.

Kacper Janoszka

Baraże o udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

◼  Manchester City – Real Madryt 2:3 (1:0)

1:0 – Haaland (19), 1:1 – Mbappe (60), 2:1 – Haaland (80, karny), 2:2 – B. Diaz (86), 2:3 – Bellingham (90+2)

CITY: Ederson – Akanji (46. Lewis), R. Dias, Ake (61. Kovaczić), Gvardiol – Stones – Savinho (84. Marmoush), B. Silva, de Bruyne (84. Guendogan), Grealish (30. Foden) – Haaland. Trener Pep GUARDIOLA.

REAL: Courtois – Valverde, Asencio, Tchouameni, Mendy – Bellingham, Camavinga, Ceballos (81. Modrić) – Rodrygo (84. B. Diaz), Mbappe (90+1. F. Garcia), Vinicius. Trener Carlo ANCELOTTI.

 

◼  Brest – PSG 0:3 (0:2)

0:1 – Vitinha (21), 0:2 – Dembele (45), 0:3 – Dembele (66)

◼  Juventus – PSV 2:1 (1:0)

1:0 – McKennie (34), 1:1 – Perisić (56), 2:1 – Mbangula (82)

◼  Sporting – BVB 0:3 (0:0)

0:1 – Guirassy (60), 0:2 – Gross (68), 0:3 – Adeyemi (82)