Sport

Kiedyś musi być pierwszy raz!

W sobotę na toruńskiej Motoarenie rozegrany zostanie finał Pucharu Narodów. Czy Bartosz Zmarzlik z Patrykiem Dudkiem do indywidualnych trofeów dorzucą mistrzostwo drużynowe, a w zasadzie... parowe?

Trener kadry Rafał Dobrucki przekazuje wskazówki Bartoszowi Zmarzlikowi. Fot. Marcin Karczewski/PressFocus

SPEEDWAY OF NATIONS W TORUNIU

Polska to żużlowa potęga. Bartosz Zmarzlik od lat kolekcjonuje tytuły indywidualnego mistrza świata, w tym rokuzłoto mistrzostw Europy dorzucił Patryk Dudek, ale jeszcze nigdy nie sięgnęliśmy po triumf w Speedway of Nations - zawodach, które w 2018 roku zastąpiły Drużynowy Puchar Świata. Tyle, że z drużyną obecne zawody mają niewiele wspólnego. - Uwielbiam rywalizację par, jestem za tym, aby ta impreza była w żużlowym kalendarzu, ale nie powinniśmy mylić pojęć. SoN to nie są drużynowe mistrzostwa, tylko właśnie rywalizacja parowa. Już w latach 90. ubiegłego wieku wymyślono coś podobnego - to nie jest nic nowego, doszły tylko udziwnienia. Obie imprezy powinny być w kalendarzu, a jeśli brakuje terminów, to rozgrywajmy je naprzemiennie, co dwa lata - mówi nam charyzmatyczny redaktor Radia Katowice, ceniony ekspert żużlowy, Henryk Grzonka.

Nietrafiona formuła

Szeroko krytykowana jest nie tylko zasada Speedway of Nations, ale również lokalizacja. Rozgrywane we wtorek oraz w środę półfinały okazały się totalną klapą, a na trybunach zasiadła jedynie garstka zapaleńców. W telewizyjnym ujęciu wyglądało to po prostu fatalnie. - Formuła półfinałów rozgrywanych w tym samym kraju całkowicie się nie sprawdza. Puste trybuny, zerowe zainteresowanie aż mnie przerażało. Dla kogo my to organizujemy? W człowieku aż się gotuje, gdy widzi takie rzeczy. W 2001 roku, kiedy po raz pierwszy zorganizowano DPŚ z trzema półfinałami w Gdańsku, a potem barażem i finałem we Wrocławiu popełniono ten sam błąd, który władze żużla postanowiły powielić ćwierć wieku później. Może niektórzy myśleli, że zrobią żużlowy mundial, zapominając, że to jest prowincjonalna dyscyplina. Kibice nie przyjadą w środku tygodnia oglądać rywalizację słabych żużlowo krajów. Do tego jeszcze punktacja, która jest jakimś dziwolągiem. Kibice na finał pewnie przyjdą, ale wyraźnie dają do zrozumienia, że nie zaakceptowali obecnej formuły. Trudno też odeprzeć teorie spiskowe, że koncepcja Armando Castagni zakładała utrudnienie życia Polakom. Mamy najwięcej na świecie klasowych zawodników i w Drużynowym Pucharze Świata wygrywaliśmy regularnie - nie szczędzi słów krytyki obecnej formule „drużynówki" red. Grzonka.

W przyszłym roku na szczęście niekochany przez Polaków SoN zostanie zastąpiony uwielbianym DPŚ, a finałowe zawody zostaną rozegrane na PGE Narodowym w Warszawie. Co równie istotne, półfinały zostały zaplanowane na terenie krajów biorących w nich udział - jeden w Niemczech, lokalizacja drugiego nie została jeszcze potwierdzona. - Ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy, że nie ma co eksperymentować. To, co Władysław Pietrzak wymyślił na przełomie lat 50. i 60., jest najlepsze. Formuła DPŚ się sprawdziła i powinna wrócić na stałe - konkluduje nasz rozmówca.

Jak nie teraz, to kiedy?

Ponarzekaliśmy na formułę, ale dopóki jest SoN, dobrze byłoby go w końcu wygrać, tym bardziej będąc gospodarzem. - Jak nie teraz, to kiedy? - pytał wprost w dłuższej rozmowie ze „Sportem" wieloletni trener żużlowej kadry Marek Cieślak. Na papierze duet Zmarzlik - Dudek będzie zdecydowanym faworytem, ale jak ciężko jest wygrać nam te zawody, pokazało sześć poprzednich edycji. Kto może okazać się najtrudniejszym rywalem? Z pewnością Australijczycy z wicemistrzem świata, Bradym Kurtzem, Brytyjczycy z brązowym medalistą Danielem Bewleyem oraz świetnie znającym toruński owal Robertem Lambertem oraz urzędowi faworyci Duńczycy. Medal Szwedów, Łotyszy lub Czechów byłby ogromną sensacją. Początek zawodów o 19.00.


AWIZOWANE SKŁADY NA FINAŁ

◾ Czechy : 1. Vaclav Milik, 2. Jan Kvech, 3. Adam Bubba Bednar
Szwecja : 1. Jacob Thorssell, 2. Fredrik Lindgren, 3. Timo Lahti
Polska : 1. Patryk Dudek, 2. Bartosz Zmarzlik, 3. Piotr Pawlicki
Australia : 1. Brady Kurtz, 2. Jack Holder, 3. Jason Doyle
Dania : 1. Leon Madsen, 2. Michael Jepsen Jensen, 3. Mikkel Michelsen
Wielka Brytania : 1. Robert Lambert, 2. Daniel Bewley, 3. Tom Brennan
Łotwa : 1. Andrzej Lebiediew, 2. Jevgienij Kostigovs, 3. Daniił Kołodinski

Mariusz Rajek