Sport

Kibice wyszli, Legii wyszło

Do trzech razy sztuka. „Wojskowi” wygrali po raz pierwszy w tym roku, odnosząc historyczne zwycięstwo nad Puszczą.

Piłkarze Legii w końcu mogli świętować zwycięstwo w 2025 roku. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus

Po dwóch wiosennych kolejkach w Warszawie zrobiło się nerwowo, bo w spotkaniach z Koroną i Piastem Legia zdobyła tylko punkt. Kibice obwiniają za ten stan zarządzających klubem, co wyraźnie podkreślili na wywieszonych transparentach.

Statyści z Niepołomic

Fani z „Żylety” w ramach protestu postanowili zbojkotować pierwszy kwadrans. Posłuchała ich większość z 18 tysięcy widzów, więc na żywo tylko nieliczni widzieli gola otwierającego wynik autorstwa Bartosza Kapustki. Gospodarze od początku mocno „siedli” na drużynie z Małopolski, która do przerwy – poza Kewinem Komarem, który odbił kilka piłek – tylko im asystowała. Dobrym symbolem fatalnej postawy przyjezdnych był drugi gol. Potężny Steve Kapuadi z dziecinną łatwością wymanewrował w polu karnym Łukasza Sołowieja, zachowując się jak rasowy napastnik. Zwycięstwo „Wojskowych” 5:0 nie byłoby na wyrost. Do przerwy dwóch jej zawodników trafiło w słupek, w drugiej kontrataki marnował Kacper Chodyna. Spotkanie zakończył „centrostrzał” Artura Craciuna, który o mało co nie zaskoczył Vladana Kovaczevicia. Bramkarz nie sięgnął piłki, ale uratował go słupek. 

W 59 min sędzia pokazał mołdawskiemu obrońcy czerwoną kartkę, ale anulował ją po obejrzeniu powtórek. Puszcza zaczęła rok od szczęśliwego remisu w Zabrzu, w dwóch kolejnych meczach nie zdobyła punktów. Podopieczni Tomasza Tułacza zaczęli czwartą rundę w ekstraklasie tak jak poprzednie – słabo.

Michał Knura

OCENA MECZU⭐

◼  Legia Warszawa – Puszcza Niepołomice 2:0 (2:0)

1:0 – Kapustka, 15 min (asysta Morishita), 2:0 – Kapuadi, 35 min (asysta Ziółkowski)

LEGIA: Kovaczević 5 – Wszołek 6, Ziółkowski 7, Kapuadi 7 (53. Jędrzejczyk 5), Vinagre 4 (84. Augustyniak niesklas.) – Kapustka 7, Oyedele 6 (85. Olewiński niesklas.), Elitim 5 (64. Urbański 5) – Biczchczjan 6 (63. Chodyna 3), Morishita 7 – Gual 6. Rezerwowi: Tobiasz, Goncalves, Pekhart, Barcia. Trener Goncalo FEIO.

PUSZCZA: Komar 5 – Mroziński 2, Szymonowicz 3, Sołowiej 1 (46. Barkowskij 6), Siplak 1 (46. Jakuba 5) – M. Stępień 3 (63. Cholewiak 5), Serafin 3, Blagaić 1 (46. Craciun 5), K. Stępień 2, Klimek 3 (73. Żukow niesklas.) – Kosidis 4. Rezerwowi: Perchel, Revenco, Radecki, Kidrić.

Sędziował Wojciech Myć (Włodawa) – 5. Asystenci Paweł Sokolnicki (Płock) i Dawid Golis (Skierniewice). Czas gry 97 min (46+51). Widzów 18406. Żółte kartki: Wszołek (86. faul) – K. Stępień (34. faul), Kosidis (86. faul), Żukow (87. faul).

Piłkarz meczu – Bartosz KAPUSTKA


GŁOS TRENERÓW

Tomasz TUŁACZ: - Zawiedliśmy samych siebie. Nie graliśmy tego, co zakładaliśmy, nad czym pracowaliśmy, dając kompletnie ciała. W przerwie męska rozmowa spowodowała, że w drugiej połowie wyglądaliśmy inaczej. Jak mamy przegrywać mecze z takimi rywalami, to przegrywajmy z twarzą. Każdy rywal jest do pokonania, tylko trzeba być odważnym.

Goncalo FEIO: - Protest kibiców? Wszyscy chcemy tego samego, czyli seryjnych zwycięstw, zdobywania mistrzostw, pucharów. To nie jest przypadek, że odkąd Puszcza awansowała do ekstraklasy, to pierwszy triumf Legii nad tym rywalem. Zwycięstwo powinno być bardziej okazałe, co nie zmienia faktu, że musieliśmy zostawić sporo zdrowia, dyscypliny, determinacji, by wygrywać wiele pojedynków – zarówno przy pierwszych, jak i drugich piłkach. To wynika też ze stylu gry, który prezentuje przeciwnik.


MÓWIĄ LICZBY
LEGIA PUSZCZA
55 posiadanie piłki 45
6 strzały celne 1
15 strzały niecelne 5
10 rzuty rożne 6
12 faule 10
4 spalone 2
1 żółte kartki 3