Już bez trenera
Jakub Moder przeniósł się z Brighton do Feyenoordu ledwie 20 stycznia, a w holenderskiej drużynie już zmieniono szkoleniowca.
Po niecałych siedmiu miesiącach pracy Brian Priske został zwolniony z Feyenoordu. Fot. ANP/SIPA USA / Press Focus
LIGA MISTRZÓW
Pomimo tego, że ekipa dowodzona przez Briana Priske wygrała ze Spartą Rotterdam w miniony weekend, szkoleniowiec stracił pracę na dwa dni przed meczem z Milanem w Lidze Mistrzów. – Choć Feyenoord bez wątpienia osiągnął imponujący wynik w Lidze Mistrzów pod wodzą tego trenera, ostatnie kilka miesięcy było niespójne i nie widzieliśmy postępów – powiedział Dennis te Kloese, dyrektor sportowy. Klub poinformował, że decyzja ta była skutkiem słabszych wyników oraz braku „chemii”. Feyenoord w ostatnim czasie przegrał 0:2 z PSV w Pucharze Holandii, stracił punkty w lidze w starciu z Ajaxem (1:2), a także poniósł klęskę w ostatniej kolejce fazy ligowej Champions League, przegrywając 1:6 z Lille. W sumie sezon ekipy z Rotterdamu nie jest fantastyczny, bo aktualni wicemistrzowie znajdują się na zaledwie piątym miejscu, które nie gwarantuje udziału nawet w Lidze Konferencji.
Odnalazł się w Holandii
Tymczasowym zastępcą Priske został Pascal Passchaart. To on poprowadzi drużynę w dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów z Milanem, w którym Feyenoord będzie gospodarzem. 45-letni Holender związany jest z rotterdamskim zespołem od lipca 2024 roku. Wcześniej trenował grupy młodzieżowe, teraz będzie odpowiedzialny za wynik pierwszego starcia w dwumeczu z Włochami. To też on będzie podejmował decyzje kadrowe, więc jeśli nie będzie chciał przeprowadzić wielkiej rewolucji, Moder będzie miał szansę na znalezienie się w wyjściowej jedenastce. Polak od początku lutego gra w każdym spotkaniu od pierwszej minuty.
Stracił cztery gole
Moder nie będzie jedynym Biało-czerwonym, którego będziemy mieli okazję oglądać w środowy wieczór. Do Monaco zawita Benfica, którą przed zdobywaniem goli będzie chciał powstrzymać Radosław Majecki. Nasz bramkarz dobrze spisywał się w fazie ligowej Ligi Mistrzów i całkowicie zasłużenie wywalczył sobie miejsce między słupkami Monaco. Za nim jednak bardzo trudne spotkanie w Ligue 1. Majecki i jego drużyna musieli przeciwstawić się PSG, francuskiemu dominatorowi. 25-latek nie będzie mógł zaliczyć tego występu do udanych. Ekipa Adiego Huettera przegrała 1:4, a Majecki popełnił błąd przy pierwszej straconej bramce. Z rzutu wolnego zaskoczył go Vitinha, którego strzał nie wydawał się szczególnie groźny, a mimo tego Polak wpuścił piłkę do bramki. Za to spotkanie otrzymał najniższą notę w zespole Monaco od dziennikarzy „L’Equipe”. Mimo wszystko jego pozycja w bramce wydaje się niezagrożona i powinien znaleźć się w pierwszym składzie na mecz z Benficą.
Polscy rezerwowi
Być może w akcji zobaczyć będziemy mogli też Michała Skórasia. Jego Club Brugge zmierzy się z Atalantą. Polski skrzydłowy w poprzednim sezonie, gdy drużyna grała w Lidze Konferencji, regularnie grał od pierwszego gwizdka. Gdy jednak belgijski zespół występuje w Lidze Mistrzów, nie może on liczyć na tak duże zaufanie trenera. Jeśli gra, to wchodzi z ławki i na razie w najważniejszych europejskich rozgrywkach wystąpił w trzech spotkaniach, w sumie spędzając na placu gry 85 minut. Zakładając, że Atalanta zdominuje ekipę z Brugii, nie należy nastawiać się na to, że Skóraś zagra dłużej niż kilkanaście minut.
Z perspektywy ławki ciekawy mecz obejrzy Maik Nawrocki, obrońca Celticu, który mierzyć się będzie z Bayernem Monachium. Były zawodnik Legii Warszawa do tej pory nie zagrał w tym sezonie ani jednego meczu w Premiership i Lidze Mistrzów. Nie powinno się to zmienić w środowy wieczór.
Kacper Janoszka
Baraże o udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów
Środa, 12 lutego
◾ Club Brugge – Atalanta ( 18.45 )◾ Celtic – Bayern ( 21.00 )
◾ Monaco – Benfica ( 21.00 )
◾ Feyenoord – Milan ( 21.00 )