Sport

Jest o czym rozmawiać

Dotkliwą porażkę i skromną wygraną zanotował bielski drugoligowiec. - Za drugą połowę meczu z Podhalem jest mi najzwyczajniej wstyd - przyznał trener Dariusz Rucki.

Wracającego do Rekordu Szczepana Muchę przywitał prezes Janusz Szymura. Fot. Facebook/Rekord Bielsko-Biała

Oba spotkania rozegrano w sobotę na sztucznym boisku w Wapienicy. W rozpoczętym przed południem sparingu z Podhalem Nowy Targ wystąpił Szczepan Mucha, którego wypożyczenie zapowiadaliśmy na łamach „Sportu”. W umowie z Piastem Gliwice nie zawarto opcji wykupu, a Rekord ma płacić około połowę wynagrodzenia 21-latka. Samo spotkanie, a zwłaszcza wynik stracia z wiceliderem IV grupy 3. ligi może niepokoić bielskich fanów. Beniaminek jesienią miał problem w grze defensywnej, tymczasem w meczu z trzecioligowcem stracił aż 4 gole, w tym dwa po stałych fragmentach gry. Równocześnie po drugiej stronie boiska, na przestrzeni całego spotkania, nie stworzył stuprocentowej sytuacji. A wszystko w sytuacji, gdy trener Dariusz Rucki desygnował do gry praktycznie najmocniejszy skład.

W drugim sparingu po golu Jana Ciućki jego drużyna pokonała Podlesiankę Katowice, ale samo spotkanie nie było wielkim widowiskiem. Nie przyniosło zbyt wielu podbramkowych okazji, choć w drugiej połowie więcej mieli ich goście.

- Cztery połowy dwóch wymagających sparingów za nami. Z dwóch mogę być zadowolony - podsumował sobotnie granie trener Rucki, który wbrew pozorom pochwalił swój zespół za... pierwszą połowę przegranego meczu z Podhalem. - Nieźle wyglądaliśmy w obronie wysokiej. Organizacja, szczególnie defensywy, była na zadowalającym poziomie. Za drugą połowę jest mi najzwyczajniej wstyd. Taki wynik nie przystoi, a popełnione błędy są nie do zaakceptowania. Ponadto brakuje nam automatyzmów w nowym ustawieniu. Często pod presją przeciwnika głupiejemy i w sobie tylko wiadomy sposób oddajemy im piłkę.

Dwie różne połowy, w opinii Dariusza Ruckiego, jego zespół rozegrał również w sparingu z 15. zespołem IV grupy 3. ligi. - Pierwsza również na plus. Duża kontrola i wysoka intensywność z naszej strony powodowały, że przeciwnik często popełniał błędy i mogliśmy zarządzać meczem. Po zmianie stron przeciwnik wyszedł wyżej i gubiliśmy się, za łatwo oddając piłkę. Materiał do analizy został zebrany i czeka nas wiele rozmów z zespołem - zaznaczył szkoleniowiec Rekordu. W sobotniej próbie generalnej rywalem bielszczan będzie Zagłębie Sosnowiec.


◼  Rekord Bielsko-Biała - Podhale Nowy Targ 0:4 (0:1)

Bramki: Kurzeja 19 - głową, Seweryn 56, Vaclavik 64, Niedziałkowski 74.

REKORD: Kaczorowski - Walaszek, Kareta, Boczek, Wojciechowski, Nowak, Soszyński, Ryś, Mucha, Kempny, Świderski oraz Żołneczko, Lee Myeong Jin, Maslovs.


◼  Rekord Bielsko-Biała - Podlesianka Katowice 1:0 (1:0)

Bramka - Ciućka 28.

REKORD: Żerdka - Pańkowski, Bojdys, Wrona, Żyrek, Sobik, Wyroba, Ciućka, Tekieli, Kasprzak, Młocek oraz Żołneczko, Lee Myeong Jin, Maslovs, Gibiec. Trener Dariusz RUCKI.

(gru)