Jedenastka kolejki
21 kolejka ekstraklasy
Bartosz MROZEK
Choć Lech Poznań przegrał z Rakowem, bramkarz gospodarzy był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Mrozek między słupkami spisywał się znakomicie. Bez niego „Kolejorz” z pewnością straciłby więcej bramek.
Tommaso GUERCIO
Większość meczów w tym sezonie Tommaso Guercio grał na lewej stronie boiska. Dopiero po raz drugi zagrał na prawej obronie. Polak urodzony we Włoszech spisał się naprawdę dobrze i pomógł wrocławianom w drugim zwycięstwie w rozgrywkach.
Steve KAPUADI
Francuski defensor po raz czwarty w tym sezonie popisał się instynktem strzeleckim - zdobył gola w starciu z Puszczą Niepołomice. Otworzył wynik meczu i tym samym po raz drugi w 2025 roku wpisał się na listę strzelców.
Stratos SVARNAS
Grek nie jest najskuteczniejszym defensorem w lidze, ale w piątek zdobył niezwykle ważnego gola w meczu z „Kolejorzem”. Było to jedyne trafienie w tym hitowym starciu, dzięki czemu Raków Częstochowa przybliżył się do wyprzedzających go zespołów Jagiellonii i Lecha.
JOSEMA
Trener Jan Urban ustawił Hiszpana na lewej stronie defensywy z uwagi na kontuzję Erika Janży. Hiszpan spisał się świetnie w ofensywie, strzelając dwie bramki. Można więc przymknąć oko na to, że popełnił jeden błąd w obronie, który skutkował utratą gola.
Piotr SAMIEC-TALAR
Śląsk w końcu rozegrał dobre spotkanie, a zabłysnął w nim Piotr Samiec-Talar, jeden z lepszych zawodników poprzedniego sezonu. Wpisał się na listę strzelców już w 4 minucie, a kilkanaście minut przed końcem meczu zaliczył asystę przy golu Mateusza Żukowskiego.
Bartosz KAPUSTKA
Zdobył ósmego gola w sezonie. Został tym samym samodzielnym liderem klasyfikacji polskich strzelców w ekstraklasie. Pomocnik „Wojskowych” po raz pierwszy od początku listopada zdobył gola „z gry”, a nie z rzutu karnego.
Jarosław KUBICKI
Bez wątpienia był najważniejszą postacią podczas wygranej Jagiellonii z Motorem. W pierwszej połowie wyprowadził mistrzów Polski na prowadzenie, a po zmianie stron ustalił wynik meczu na 3:0. Po raz drugi w tym sezonie zaliczył dublet.
Mateusz ŻUKOWSKI
Często kibice Śląska narzekali na formę byłego piłkarza Lechii i Lecha. Bez wątpienia zasłużył na krytykę, ale wyjątkowo w meczu z Widzewem zagrał dobrze. 23-latek po raz pierwszy od maja 2024 roku zdobył gola w ekstraklasie.
Lukas PODOLSKI
Zbliżający się do 40. urodzin Podolski nie strzela w tym sezonie na zawołanie, ale gdy zdobywa gole, są one niezwykle ważne. Jesienią zdobył dwie bramki w derbowej rywalizacji z GKS-em Katowice, a w miniony weekend zapewnił zabrzanom trzy punkty w spotkaniu z Radomiakiem.
Efthymis KOULOURIS
Grek dołączył do grona zawodników z 12 golami, którzy liderują w klasyfikacji strzelców. W meczu ze Stalą zachował się tak, jak na rasowego napastnika przystało. Przyjął piłkę w polu karnym z obrońcą na plecach, odwrócił się i pokonał bramkarza.
(kaj)