Jeden z dwóch
Chyba tylko GKS Tychy może być już pewny awansu do półfinału.
Wynik sosnowieckiej drużyny w dużej mierze będzie zależał od Patrika Spesznego. Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus
Działacze i trenerzy zespołów rywalizujących w play offie powtarzają jak mantrę: na wyjeździe trzeba minimum wygrać jeden z dwóch meczów i szukać szansy na własnej tafli. Jesteśmy po pierwszym rozdaniu i zespoły wyżej usytuowane po sezonie zasadniczym odniosły po dwa zwycięstwa. Teraz odwraca się kolejność i drużyny z niższych miejsc będą chciały zwyciężyć i ewentualnie przedłużyć rywalizację. Ta uwaga dotyczy tylko trzech par, bo trudno przypuszczać, by mocno zdziesiątkowany zespół z Sanoka mógł nawiązać rywalizację z GKS-em Tychy.
Szansa dla młodzieży
Bogusław Rąpała, trener Sanoka, zdaje sobie sprawę, że sezon ligowy dla jego zespołu skończy się już w czwartek. Przed wyjazdem do Tychów z biedą sklecono trzy formacje i trudno było podjąć walkę z miejscowymi.
– Pierwszą rundę trzeba szybko skończyć, trochę odpocząć, potrenować i mentalnie przygotować się do półfinałów – podkreśla szef sekcji tyskiego GKS-u, Jarosław Rzeszutko. – Nie wiem, czy takie rozwiązanie jest lepsze niż dalsza gra, ale o tym przekonamy się nieco później. Już wczoraj wyjechaliśmy do Sanoka, bo takie obowiązują reguły, z kilkoma młodymi zawodnikami, którzy będą mieli okazję się pokazać. Poszczególne formacje zapewne będą nieco inaczej ustawione. W składzie zabrakło Roniego Alena, który nabawił się drobnego urazu, oraz dopiero powracającego po kontuzji Matiasa Lehtonena.
Skupić się na sobie
Dwa zwycięstwa, 15 goli zdobytych i tylko dwa stracone – to dorobek hokeistów GKS-u Katowice po meczach z Zagłębiem w „Satelicie”. Teraz przed katowiczanami wizyta na Stadionie Zimowym i szansa na skończenie rywalizacji.
– Gdyby to było takie proste, to pewnie przytaknąłbym – śmieje się Igor Smal, który pierwsze dwa mecze oglądał z trybun, bo dopiero dochodzi do siebie po kontuzji. – Trenuję już z zespołem, palę się do gry, ale sztab medyczny nie wydał zgody na występy. Zanotowaliśmy wysokie zwycięstwa, ale kilka elementów na pewno jest do poprawy. Pierwsze tercje w obu meczach w naszym wykonaniu muszą być zdecydowanie lepsze i nad tym pracujemy. Gdy już wskoczyliśmy na wyższy etap wtajemniczenia, wówczas nie było problemów ze zdobywaniem goli. Dwa mecze za nami i teraz skupiamy się na tym, co przed nami. Jedno jest pewne – na wyjeździe musimy lepiej zaczynać mecz, bo pewnie gospodarze na nas się rzucą i będą starali się nas stłamsić. Nie wiem, jak długo się potoczy rywalizacja, ale chciałbym ją zakończyć jak najszybciej.
GKS wystąpi bez Smala oraz Bartosza Fraszki, który być może powróci na półfinały.
Matias „Maso” Lehtonen, trener sosnowieckiej drużyny, opuszczał „Satelitę” i kipiał ze złości. Nie tak sobie wyobrażał te potyczki i mocno liczył na zdecydowanie lepszą postawę. Pierwsze tercje były wielce obiecujące, ale kolejne były wręcz katastrofą. Teraz jednak liczy na nowe rozdanie i przedłużenie tej rywalizacji. Zakończenie sezonu w czwartek nie wchodzi w rachubę – tak twierdzi, ale przecież hokeiści GKS-u myślą zupełnie inaczej. Ten dwumecz znów będzie obfitował w ostre starcia i pięściarskich pojedynków również nie wykluczamy.
Plan realizowany
Trener Robert Kalaber przed startem play offu wyjawił nam misternie ułożony plan. Dwie wygrane na inaugurację, potem jedna w Toruniu i koniec rywalizacji na własnym lodzie. Pierwsza część została zrealizowana i pora na kolejną. Jastrzębski zespół jest umiejętnie złożony i ma w swoich szeregach wiele indywidualności, które w każdym meczu dają o sobie znać. Z kolei Energa we własnej hali jest niezwykle groźna i z każdym rywalem toczy wyrównane potyczki. O wyniku bardzo często decyduje jedno trafienie.
Obrońcy tytułu mistrzowskiego z Oświęcimia zaliczyli dwie wygrane z „Pasami”, w tym jedną po dogrywce. Są w dobrej sytuacji, ale pod Wawelem w pierwszej części sezonu przegrywali. Jeżeli podopieczni trenerskiego duetu Marek Ziętara – Jacek Szopiński będą zdyscyplinowani na tafli, wówczas wcale nie są bez szans. Dużo będzie zależało od postawy bramkarzy. Na tę chwilę Linus Lundin (Unia) jest lepszy niż Dominik Salama.
GKS Tychy ma pewny awans, zaś w pozostałych parach rywalizacja może być przedłużona.
Tauron Hokej Liga
◾ SANOK, 18.00: Texom STS – GKS Tychy 0:6, 1:13
Czwartek, 27 lutego
◾ SOSNOWIEC, 18.00: EC Będzin Zagłębie – GKS Katowice◾ SANOK, 18.00: Texom STS – GKS Tychy
◾ KRAKÓW, 18.00: Comarch Cracovia – Re-Plast Unia Oświęcim 2:3 D, 2:5
◾ TORUŃ, 18.30: Energa – JKH GKS Jastrzębie 1:5, 3:5
Piątek, 28 lutego
◾ KRAKÓW, 18.00: Cracovia – Uni a◾ TORUŃ, 18.30: Energa – JKH
Mecze są transmitowane na platformie polskihokej.tv.
* - wyniki meczów play off
MŁODZIEŻOWA HOKEJ LIGA (I liga)
Środa: Naprzód Janów – Polonia Bytom, Sokoły Toruń – Sabres Oświęcim (oba o 18.30).
(sow)