Jak zdobyć Wilno?
Przed nami decydujące mecze kwalifikacji żeńskiego EuroBasketu. Polki wciąż w grze o awans!
W Szopienicach po dogrywce wygrały Litwinki. Na zdjęciu Weronika Telenga Fot. Tomasz Stefanik/PressFocus
Zaczynamy ostatnie okienko kwalifikacji EuroBasketu. Pozostały dwa terminy meczowe (6 lutego, czwartek i 9 lutego, niedziela), podczas których rozstrzygnie się kwestia awansu do turnieju finałowego.
Polki te eliminacje rozpoczęły fantastycznie, od sensacyjnego wyjazdowego zwycięstwa nad Belgijkami, obrończyniami tytułu. Potem jednak nie było już tak dobrze - w trzech kolejnych spotkaniach Biało-czerwone zanotowały dwie porażki. Potrafiły wygrać tylko z Azerkami, absolutnymi outsiderkami grupy. Sytuacja w tabeli mocno się skomplikowała - na czele grupowej tabeli są Litwinki i Belgijki (oba zespoły z bilansem 3-1). Nasz zespół jest na miejscu trzecim, ma remisowy bilans (2-2) i szanse na awans mocno spadły.
Teraz kluczem do sukcesu powinien być mecz w Wilnie z Litwą. Półtora roku temu w Szopienicach (tak, te eliminacje trwają tak długo) Polki przegrały z Litwinkami po dogrywce (73:75), mimo że prowadziły już 14 punktami. W stolicy Litwy o sukces będzie znacznie trudniej.
"W grupie C prawdopodobniej wszystko będzie zależeć od meczu Litwy z Polską, którego wynik odpowie na wiele pytań. Pierwsze spotkanie to był klasyk, a Litwa wygrała po thrillerze. Jeśli wygra ponownie, zapewni sobie awans. Jednak gdyby Polsce udał się rewanż, wtedy ona byłaby w świetnej pozycji" - czytamy w prognozach na oficjalnym portalu FIBA.
Polki rozpoczęły zgrupowanie w Warszawie na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego imienia Józefa Piłsudskiego. Na razie sztab nie ma do dyspozycji wszystkich zawodniczek.
Są zawodniczki z polskich klubów (cztery koszykarki ma w kadrze Ślęza Wrocław), przyjechały też Weronika Telenga z węgierskiego Gyor (obecnie walczy w 1/4 finału Pucharu Europy) i Julia Niemojewska grająca na Islandii (od grudnia jest w zespole Keflavík Karfa, mistrza Islandii). Część zawodniczek, ze względu na zobowiązania klubowe, dołączy do drużyny 3 lutego.
W weekend dojechać mają m.in. Liliana Banaszak (Movistar Estudiantes Madryt) oraz liderka kadry Stephanie Mavunga. Ona gra jeszcze w weekend w lidze hiszpańskiej, jest zawodniczką Valencia Basket Club. W Warszawie jest natomiast Weronika Gajda. 36-letnia rozgrywająca Ślęzy (do niedawna liderka Polkowic) prowadzi w klasyfikacji najlepiej asystujących w obecnej edycji kwalifikacji EuroBasketu.
- Czeka nas intensywna praca nad tym, by w stu procentach być gotowym do wyzwania, jakie przed nami stoi. Cel jest tylko jeden - dwa zwycięstwa, które mamy nadzieję dadzą nam awans do EuroBasketu. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z wagi meczów z Litwą i Azerbejdżanem, każda z zawodniczek da z siebie wszystko, aby osiągnąć jak najlepszy wynik. Jesteśmy drużyną, która walczy do końca, nigdy się nie poddajemy - pokazaliśmy to już nie raz, zaprezentujemy taką postawę także w nadchodzących meczach - zapowiada Karol Kowalewski, trener reprezentacji. Najbliższe dni w Warszawie to intensywne treningi oraz praca nad taktyką, która mają zapewnić sukces w decydujących starciach.
W tych eliminacjach znaków zapytania jest jeszcze bardzo wiele, na razie tylko Szwecja i Turcja zapewniły sobie awans, pewne gry w turnieju finałowym są też cztery zespoły gospodarzy - Czechy, Niemcy, Grecja, Włochy.
Skład reprezentacji Polski na mecze z Litwą i Azerbejdżanem:
Liliana Banaszak (Movistar Estudiantes Madryt, Hiszpania), Kamila Borkowska Kamila (MB Zagłębie Sosnowiec), Aleksandra Mielnicka, Natalia Kurach, Weronika Gajda, Martyna Pyka (Ślęza Wrocław), Klaudia Gertchen (Enea AJP Gorzów Wielkopolski), Anna Makurat (Geas Sesto San Giovanni, Włochy), Stephanie Mavunga (Valencia BC, Hiszpania), Julia Niemojewska (Keflavik Karfa, Islandia), Aleksandra Parzeńska (Faenza Basket Project, Włochy), Anna Pawłowska (SKK Polonia Warszawa), Agnieszka Skobel (Enea AZS Politechnika Poznań), Weronika Telenga (SERCO UNI Gyor, Węgry), Aleksandra Wojtala (Jolly Acli Basket Livorno, Włochy).
(bb)