Jak za dotknięciem różdżki?
Piast Maxa Moeldera i Piast Daniela Myśliwca to dwie różne drużyny. Gliwiczanie w krótkim czasie przeszli prawdziwą metamorfozę, a skazywanie ich na rychły spadek było przedwczesne.
Patryk Dziczek po meczu w Częstochowie mógł unieść ręce wysoko do góry. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus
