Jak u Hitchcocka
Mielczanki ogrywając PGE Grot Budowlanych Łódź, już w pierwszym meczu sprawiły ogromną niespodziankę.
Fot. Marta Badowska/PressFocus
TAURON LIGA
Łódzki zespół – obok DevelopResu Rzeszów – uznawany jest za głównego faworyta do złota. Tymczasem potknął się już w pierwszym meczu sezonu. Sposób rywalek na zatrzymanie faworytek był prosty: mocna zagrywka kierowana przede wszystkim w Karolinę Drużkowską. Łodzianka ma bowiem opinię świetnie atakującej, ale nie najlepiej przyjmującej. Taktyka okazała się słuszna. Drużkowska początkowo trzymała się dzielnie, ale z czasem popełniała coraz więcej błędów.
Przyjezdne były skuteczniejsze. Punktowały Natasha Calkins, Aleksandra Kazała i Rozalia Moszyńska. W efekcie mielczanki po dwóch setach prowadziły. I szansa na ogranie faworytek do 0 chyba je sparaliżowała. Od trzeciej partii straciły luz w grze. Zaczęły popełniać błędy. Tymczasem gra PGE Grot Budowlanych z minuty na minutę wyglądała coraz lepiej. Ożywiła ją Paulina Damaske, która w drugiej partii zastąpiła Drużkowską. Miejscowe odrobiły straty, ale w tie–breaku znów natrafiły na opór rywalek. Mecz przybrał nieoczekiwany przebieg, bo Stal wygrywała 9:5. Nie dała sobie już odebrać prowadzenia. W końcówce kluczowe punkty wywalczyła 19-letnia Aleksandra Adamczyk.
◼ PGE Grot Budowlani Łódź – ITA Tools Stal Mielec 2:3 (23:25, 17:25, 25:20, 25:20, 11:15)
BUDOWLANI: Grabka (2), Drużkowska (6), Milewska (1), Storck (15), Buterez (16), Planinsec (11), Łysiak (libero) oraz Honorio (2), Siuda, Damaske (15), Majkowska (5). TrenerMaciej BIERNAT.
MIELEC: Bińczycka (2), Adamczyk (11), Moszyńska (20), Calkins (19), Kazała (17), Ponikowska (8), Mazur (libero) oraz Bączyńska (2), Ociepa, Pamuła (2), Dąbrowska (libero). Trener Miłosz MAJKA.
Sędziowali: Marek Budzik (Rybnik) i Janusz Cyran (Bielsko-Biała). Widzów 2448.
Przebieg meczu
I: 9:10, 12:15, 19:20, 23:25.
II: 5:10, 9:15, 12:20, 17:25.
III: 10:8, 15:12, 20:18, 25:20.
IV: 10:2, 15:7, 20:14, 25:20.
V: 4:5, 8:10, 11:15.
Bohaterka – Rozalia MOSZYŃSKA.
