Sport

Jak na karuzeli...

Wynik zupełnie nie odzwierciedla tego, co się działo tafli, ale w tej grze tak bywa...

Bartosz Fraszko (z lewej) i Aron Chmielewski należeli do wyrożniących się postaci tego ciekawego widowiska. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

TAURON HOKEJ LIGA

Zdawaliśmy sobie sprawę, że mecz pomiędzy GKS-em Katowice i ECB Zagłębiem Sosnowiec dostarczy wiele emocji. W pewnym momencie poczuliśmy się jak na karuzeli, bowiem oglądaliśmy błyskawiczne akcje z jednej i drugiej strony. Gospodarze odnieśli efektowne zwycięstwo, ale wynik zupełnie nie odzwierciedla tego, co się działo na lodzie. Tak bywa w tej najszybszej grze zespołowej. Kibice GieKSy zgotowali swoim ulubieńcom wielka fetę, bo na takową długo oczekiwali

- By przełamać niemoc to potrzeba większej agresji i determinacji – przekonywał na dwa dni przed mecze trener GKS-u, Jacek Płachta. Jego słowa sprawdziły się co do joty i najwyraźniej sztab szkoleniowy solidnie popracował nad stroną mentalną zawodników. Gospodarze wyjechali na lód z takim nastawieniem jakby ważyły się losy mistrzostwa kraju. Już w 25 sek. Bartosz Fraszko pokonał Niilo Halonena i to trafienie mocno zaciążyło na kolejnych minutach tej potyczki. Oskar Krawczyk na początku 2 min znalazł się w boksie kar i goście znów byli w poważnych opałach. Potem w miejscu odosobnienia znalazł się Michał Kotlorz. Owszem, sosnowiczanie nie stracili gola, ale musieli sporo się natrudzić, bo gospodarze byli w natarciu. Przewaga była po stronie katowiczan i Travis Verveda podwyższył na 2:0. Goście próbowali się „odgryzać” i było kilka spięć pod bramką Jespera Eliassona, ale wymiernych efektów nie było. Pod koniec tercji Patryk Wronka otrzymał podanie z prawej strony i z bliskiej odległości trafił w parkan fińskiego golkipera. Ciekawa tercja z mocnym wskazaniem na gospodarzy.

W drugiej odsłonie role się odwróciły. W 21:14 min Aleksi Varttinen za rzucenie na bandę Sebastiana Brynkusa otrzymał karę większą oraz za niesportowe zachowanie karę meczu. Ta sytuacja miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu tej tercji. Goście przebywali w strefie GieKSy, gdy Zackary Hoffman wyekspediował krążek w trybuny i tym samym powędrował na ławkę kar. Jere Jokinen miał dwie świetne okazje, ale bramkarz gospodarzy stanął na wysokości zadania. W 26 min rozmiary prowadzenie zmniejszył Aron Chmielewski, dla którego było to piąte trafienie w sezonie. Inicjatywa należała do gości, którzy z werwą atakowali i dążyli do wyrównania. Eliasson miał sporo pracy. Uderzył Jere-Matias Alanen, zaś w po drodze Jokinen zmienił lot krążka i na tablicy pojawił się remis 2:2.

W ostatniej tercji jedni i drudzy się nie oszczędzali i w rezultacie byliśmy świadkami wielu ciekawych akcji i strzałów. Maksymilian Dawid dał gospodarzom prowadzenie, ale goście nie zamierzali rezygnować. Wściekle dążyli do wyrównania, ale wynik się nie zmieniał. Na 2:11 min przed końcem Halonen zjechał z lodu i goście grali z przewagą jednego zawodnika. Na 25 sek. przed końcową syreną Stephen Anderson wpakował krążek do pustej bramki, a jeszcze na 3 sek. przed końcem wynik ustalił Mateusz Bepierszcz. Gospodarze odnieśli efektowne zwycięstwo, ale wcale na takie się nie zapowiadało.

Włodzimierz Sowiński

◼ GKS Katowice – ECB Zagłębie Sosnowiec 5:2 (2:0, 0:2, 3:0)

1:0 – Fraszko – Lungärden (00:25), 2:0 – Verveda – Dupuy (14:53), 2:1 – Chmielewski – Roine – Sozanski (25:57, w podwójnej przewadze), 2:2 – Jokinen – Alanen – Sirkia (32:22), 3:2 – Dawid – Jonasz Hofman – Jakub Hofman (45:47), 4:2 – Anderson - Fraszko (59:35, do pustej), 5:2 – Bepierszcz – Dupuy (59:57).

Sędziowali: Paweł Breske i Patryk Kasprzyk – Michał Gerne i Kamil Wiwatowski. Widzów 1435.

GKS: Eliasson; Hoffman (2) – Maciaś, Verveda – Vartiinen (5+20), Lungärden – Runesson, Chodor (2); Wronka – Pasiut – Fraszko, Bepierszcz (2) – Andreson – Dupuy, Koivusaari – McNulty – Jonasz Hofman, Jakub Hofman – Michalski – Dawid. Trener Jacek PŁACHTA.

ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura – Sozanski, Biłas – Naróg, Krawczyk (2) – Kotlorz (2), Włodara; Piiponen – Roine – Chmielewski, Brynkus – Seppala – Jokinen – Bernacki – Alanen (2) – Sirkia (2), Gromadzki – Kaczyński – Sołtys. Trener Matias LEHTONEN.

Kary: GKS – 31 (w tym kara meczu dla Varttinena) min, Zagłębie – 8 min.


44 SEKUNDY  mieli grać goście w podwójnej przewadze, lecz na 18 sek. przed zakończeniem jednej z kar Chmielewski zdobył kontaktowego gola.