Jak na faworytów przystało
Bez sensacji w Będzinie. Kędzierzynianie pokonali Nowak-Mosty MKS, odnosząc siódme zwycięstwo z rzędu.
Bartosz Kurek nie miał litości dla będzinian. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Dla obu ekip spotkanie miało ogromne znaczenie. Gospodarzom grozi spadek do I ligi i muszą szukać punktów w każdym meczu, nawet z faworytami. Kolejna porażka spowodowałaby, że znaleźliby się w krytycznej sytuacji. ZAKSA z kolei walczy o jak najwyższą pozycję przed play offem i ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby jej przeskoczyć w tabeli czwartą Bogdankę LUK Lublin. Andrea Giani, trener ZAKSY, wcale nie był jednak pewny sukcesu. Miał bowiem problem z obsadą środka siatki. Z czterech środkowych zdolny do gry był jedynie Mateusz Poręba. Jego partnerem został więc grający zazwyczaj na pozycji przyjmującego Jakub Szymański. Radosław Kolanek, opiekun MKS-u, też nie miał komfortu przy ustalaniu składu, bo nie mógł liczyć na Grzegorza Pająka i Artura Ratajczaka.
Mecz nie miał wielkiej historii. Przyjezdni od pierwszej akcji zdominowali wydarzenia na parkiecie. Bartosz Kurek, Rafał Szymura, Igor Grobelny i Mateusz Poręba robili, co chcieli. Imponował zwłaszcza Kurek, który grał jak profesor. Dla blokujących MKS-u skakał za wysoko i atakował zbyt mocno i za precyzyjnie.
Będzinianie? W dwóch pierwszych setach byli tylko tłem dla rywali. I wcale nie chodzi o ich umiejętności, bo w pojedynczych akcjach pokazywali, że potencjał mają i w siatkówkę grać potrafią. Po prostu brakowało im wiary w możliwość pokonania rywali. W trzeciej partii się przeciwstawili i długo byli na prowadzeniu. W końcówce Kurek i koledzy pozbawili ich jednak złudzeń.
(mic)
◼ Nowak-Mosty MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 18:25, 23:25)BĘDZIN: Szpernalowski (1), Koppers (14), Wójcik (2), Szwaradzki (2), Maruszczyk (1), Siwicki (6), Olenderek (libero) oraz Tadić, Depowski (5), Schulz (10). Trener Radosław KOLANEK.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Janusz (1), Grobelny (13), Szymański (2), Kurek (21), Szymura (11), Poręba (9), Shoji (libero). Trener Andrea GIANI.
Sędziowali: Mateusz Broński (Murowana Goślina) i Paweł Morawski (Poznań). Widzów 2050.
Przebieg meczu
I: 8:10, 12:15, 16:20, 19:25.
II: 5:10, 10:15, 15:20, 18:25.
III: 10:8, 15:13, 19:20, 23:25.
Bohater – Bartosz KUREK.
1. Jastrzębie |
24 |
60 |
19/5 |
65:26 |
2. Zawiercie |
24 |
58 |
19/5 |
63:27 |
3. Warszawa |
24 |
54 |
20/4 |
63:30 |
4. Kędzierzyn-Koźle |
23 |
50 |
17/6 |
56:34 |
5. Lublin |
24 |
48 |
16/8 |
58:38 |
6. Rzeszów |
24 |
43 |
13/11 |
55:44 |
7. Bełchatów |
24 |
40 |
13/11 |
50:45 |
8. Częstochowa |
24 |
37 |
13/11 |
50:48 |
9. Suwałki |
24 |
33 |
12/12 |
49:53 |
10. Olsztyn |
23 |
31 |
9/14 |
41:46 |
11. Gdańsk |
24 |
28 |
9/15 |
42:56 |
12. Gorzów |
24 |
27 |
11/13 |
38:54 |
13. Nysa |
24 |
21 |
6/18 |
34:61 |
14. Lwów |
24 |
19 |
7/17 |
36:59 |
15. Katowice |
24 |
12 |
4/20 |
27:64 |
16. Będzin |
24 |
12 |
3/21 |
22:64 |
1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi
Następne mecze: 13.02.: Kędzierzyn-Koźle – Nysa; 14.02.: Bełchatów – Zawiercie, Częstochowa – Warszawa; 15.02.: Suwałki – Jastrzębski Węgiel, Olsztyn – Katowice; 16.02.: Będzin – Lublin, Gorzów Wlkp. - Rzeszów; 17.02.: Gdańsk – Lwów.