Sport

Inaczej się oddycha

CZTERY PYTANIA DO… Jakuba Kamińskiego, reprezentanta Polski, zawodnika 1.FC Koeln

Jakub Kamiński sprawdzał umiejętności sprinterskie Litwinów. Fot. PAP/Piotr Nowak

1. Mecz z Litwą zakończył się wygraną Polski 2:0. Goli mogło być jednak więcej. Jest pan zadowolony?

- Był to słaby mecz w moim wykonaniu. Wybiegałem swoje, ale mogę grać na zdecydowanie wyższym poziomie. Inni natomiast zagrali dobrze i dzięki temu wygraliśmy. Pierwsza połowa była bardzo trudna. Litwini grali agresywnie na całym boisku. wyglądali nieźle i trudno było nam stworzyć zagrożenie. Z kolei po zmianie stron trochę „spuchli” i mieliśmy mecz pod kontrolą. Odpuszczali krycie Roberta Lewandowskiego. Dzięki temu miał więcej czasu, żeby przyjąć piłkę, utrzymać ją i rozegrać, a w tym czuje się świetnie. Ja z kolei dobrze czuję się, gdy wychodzę na wolne pozycje, gdy Robert kreuje mi miejsce. W ten sposób się uzupełniamy, bo tworzymy z tego okazje. Trzeba je tylko wykorzystać! Mogło być więcej bramek – ja miałem dwie okazje, których jednak nie wykończyłem jak należy. W sytuacjach sam na sam chce się od razu strzelać. Tymczasem lepszym rozwiązaniem było wyczekanie bramkarza. Trzeba było zachować zimną głowę.

2. Jakie są cele reprezentacji na najbliższe zgrupowanie w listopadzie?

- W jego trakcie chcemy zdobyć sześć punktów. Zagramy z Holandią i może gdyby potknęła się w niedzielę w starciu z Finlandią, to byłaby większa szansa na zajęcie pierwszego miejsca... Choć dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Naszym celem jest skupienie się na rozwoju zespołu. Jesteśmy w dobrym momencie, w czterech ostatnich spotkaniach nie przegraliśmy.

3. Dobre wyniki w klubie sprawiają, że z większym luzem przyjeżdża pan na zgrupowania reprezentacji?

- Czuje się doskonale, co potwierdzają wyniki drużynowe i indywidualne w Bundeslidze. Jeżeli po sześciu meczach mam trzy bramki, a wcześniej przez dwa lata czekałem na trafienie, to mówi to samo za siebie. Pod względem fizycznym jest super. Widzę po sobie, że odżyłem. Chciałbym, żeby bramek  było jeszcze więcej, żeby Kolonia zdobywała punkty, bo możemy coś fajnego osiągnąć. Inaczej się oddycha, gdy gra się regularnie.

4. W wyjściowej jedenastce na mecz z Litwą znalazło się sześciu zawodników urodzonych na Górnym Śląsku. Reprezentacja Jana Urbana stoi hanysami?

- Jasne, kadra stoi hanysami (uśmiech). Selekcjoner też piłkarsko jest związany z tym regionem. Wychowałem się na Śląsku, jestem stamtąd, tam mam dom rodzinny, przyjaciół i cieszy mnie to, że jest nas tak wielu w reprezentacji. I oby było nas więcej! Czy w szatni słychać gwarę? Jo godać umia!

Rozmawiał Kacper Janoszka