Huśtawka nastrojów
Trener Mike Sullivan zaliczył sentymentalną podróż do Pittsburgha, gdzie spędził dziesięć lat.
"Strażnik" Adam Fox odegrał jedną z głównych ról w wygranym meczu z Pingwinami. Fot. NHL.com.
NHL
W ciągu zaledwie kilku dni Mike Sullivan, wielce doświadczony i ceniony trener, przeżył huśtawkę nastroju. Na inaugurację sezonu jego nowo objęty zespół, New York Rangers, przegrał w Madison Square Garden z jego byłym Pittsburgh Penguins 0:3, ale potem Strażnicy wygrali na wyjeździe z Buffalo Sabres 4:0, by w kolejnym meczu pokonać Pingwiny 6:1 (1:0, 3:1, 2:0). Dla Sullivana z pewnością była to podróż sentymentalna, wszak w PPG Paints Arenie spędził 10 lat, kiedy to pod jego kierunkiem Pingwiny rozegrały najwięcej meczów w historii - 753 - z czego 409 zwycięskich. - Nie ma powodów do paniki, bowiem z trzech meczów przegraliśmy zaledwie jeden – mówił po meczu trener pokonanych Dan Muse. - Do końca sezonu daleko i w każdej potyczce będziemy szukali zwycięstwa, bo naszym celem jest awans do play offu.
Golkiper Pitsburgha, Arturs Silovs, w pierwszym meczu zaliczył czyste konto, broniąc 25 strzałów. Tym razem miał 24 udane interwencje, ale krążek 6 razy wpadł do jego bramki. Jedną z głównych postaci gości był Adam Fox, który zdobył dwa gole (27 i 37, w przewadze) oraz asystował przy pierwszym trafieniu Miki Zibanejada (8, w osłabieniu). Ponadto bramki zdobywali Will Cuylle (30, w przewadze), Matt Rempe (46), Taylor Raddysch (55). Ben Kindel został wybrany w drafcie z nr. 11 i w meczu ze Strażnikami zdobył pierwszą bramkę, mając 18 lat i 175 dni. Igor Szestiorkin, bramkarz gości, zaliczył 18 obron i dobrze się spisywał podczas czterech osłabień.
Pittsburgh – New York 1:6, Florida – Ottawa 6:2, Boston – Buffalo 3:1, Tampa Bay – New Jersey 3:5, NY Islanders – Washington 2:4, Colorado – Dallas 4:5 po karnych, Minnesota - Columbus 4:7, Detroit – Toronto 6:3, Chicago – Montreal 2:3, Winnipeg – Los Angeles 3:2, Calgary – St. Louis 2:4, Edmonton – Vancouver 3:1, Carolina – Philadelphia 4:3, Nashville – Utah 2:3, San Jose – Anaheim 6:7 i Seattle - Vegas 2:1 wszystkie cztery po dogrywce
(ws)
