Sport

Hiszpanie mają pomóc

W historii Piasta hiszpańscy piłkarze odegrali wiele głównych ról i choć nie wszystkim się powiodło, to kilku z nich ma miejsce w historii klubu.

Juande Rivas (z prawej) w tym sezonie strzelił już dwa gole dla Piasta. Obok Jorge Felix. Fot. PressFocus.pl

PIAST GLIWICE

 Ruben Jurado poprowadził zespół do awansu z I ligi do ekstraklasy, Gerard Badia ratował przed spadkiem i zapewniał mistrzostwo Polski, Jorge Felix również; do tego dokładali medale. To tylko pierwsze trzy przykłady piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy na stałe odmieniali historię klubu z Okrzei. Choć nie wszyscy sprowadzani z tego kraju zawodnicy podbili serca kibiców i ekstraklasę, to jednak nie było okresu, w którym Hiszpanie nie odgrywaliby jednej z głównych ról w elicie. Jak jest i jak będzie w tym sezonie?

Goni Wilczka

Obecnie trener Max Molder ma w kadrze do dyspozycji aż czterech hiszpańskich zawodników: środkowego obrońcę Juade Rivasa, skrzydłowego Hugo Vallejo, ofensywnego i uniwersalnego Jorge Feliksa oraz napastnika Adriana Dalmau. Co po pierwszych dziewięciu meczach gliwiczan można powiedzieć o ich formie i przydatności do drużyny? Zacząć trzeba od prawdziwej legendy, bo na takie miano zasługuje Jorge Felix. 34-latek z Madrytu rozgrywa drugi sezon w Piaście i gdy tylko spojrzy się na jego historyczne statystyki, to zasługuje on na ogromny szacunek. Obecnie jest szóstym piłkarzem w historii klubu pod względem rozegranej liczby meczów. Powoli zbliża się do bariery 200 gier. Jeszcze lepiej wygląda, jeśli chodzi o liczbę bramek. 46 trafień daje mu drugie miejsce w historii i ma tylko sześć goli straty do najlepszego Kamila Wilczka. Jorge Felix jest w stanie dokonać tego w tym sezonie, ale na pewno musi poprawić skuteczność i formę. Na razie doświadczony, ofensywny piłkarz nie gra równo, ma lepsze i gorsze momenty. Statystyki też nie powalają na kolana, bo jedna asysta, to zdecydowanie za mało jak na jego umiejętności.

Obrońca najlepszy?

Pod względem liczb na razie najlepiej prezentuje się Juande Rivas. Środkowy obrońca, który do Piasta trafił z Teneryfy ma już dwie zdobyte bramki, a ostatnio wobec problemów Jakuba Czerwińskiego gra w podstawowym składzie. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że Juande lepiej czuje się pod bramką rywali przy stałych fragmentach gry, niż pod własną, a przecież bronienie to jego podstawowe zadanie. Jeśli jednak ustabilizuje formę, to będzie wartością dodaną do zespołu. 

Podobnie można ocenić Adriana Dalmau. Napastnik trafił na Okrzei z Korony Kielce i długo leczył kontuzję. Odkąd jednak gra dużo wnosi do zespołu. Niestety, nie tylko dobrych rzeczy, bo czerwona kartka i przymusowa pauza obniżają jego ocenę. Doświadczenie tego zawodnika może być jednak bezcenne w dalszej części sezonu. Najtrudniej ocenić Hugo Vallejo. 25-letni skrzydłowy trafił do Gliwic najpóźniej i na razie niewiele daje. Nie zapisał się w pamięci kibiców niczym szczególnym i na razie jest rezerwowym, który musi czymś przekonać trenera. 

Z pewnością każdego z Hiszpanów w gliwickim zespole stać na lepszą grę, bez niej może być trudno o utrzymanie w ekstraklasie. O losy klubu martwi się prawdziwa legenda. – Widać, że chłopcy walczą, starają się. Dobrze, że zaczęli częściej strzelać, ale brakuje zwycięstw i brakuje punktów. To będzie trudny sezon, ale wierzę w tenzespół – mówił nam Gerard Badia, który pojawił się w Gliwicach podczas obchodów 80-lecia Piasta. Oby w najbliższym czasie nastąpiła eksplozja formy nie tylko piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego.

(KRIS)

HISZPANIE Z PIASTA W TYM SEZONIE

◾  Juande Rivas – 7 meczów, 409 minut, 2 gole, 1 asysta
◾  Jorge Felix – 9 meczów, 625 minut, 0 goli, 1 asysta
◾  Adrian Dalmau – 5 meczów, 201 minut, 1 gol
◾  Hugo Vallejo – 5 meczów, 106 minut, 0 goli, 0 asyst