Hipoksja ma im pomóc
W ramach przygotowań do rundy wiosennej piłkarze Zagłębia Sosnowiec korzystają z niekonwencjonalnych form treningu.
Trenerzy Zagłębia liczą, że dzięki treningom na poziomie 3000 metrów Kamil Biliński (z prawej) i ich pozostali podopieczni będą szybsi od rywali. Fot. Krzysztof Dzierżawa/PressFocus
Piłkarze natomiast z zainteresowaniem podchodzą do innowacyjnych treningów. - Zobaczymy, jakie będą efekty naszej pracy na wysokościach - uśmiecha się Kamil Biliński. - Moje wrażenie? Po 3 minutach ciężkich ćwiczeń byłem zdecydowanie bardziej zmęczony niż w normalnych warunkach. To się od razu odczuwa. Poza tym koledzy mówili, że jak po wizycie w ośrodku mieliśmy normalne treningi popołudniowe, to lepiej się czuli. Sesje w warunkach hipoksji na pewno więc dużo dają - dodaje najskuteczniejszy strzelec zespołu.
Nowości nowościami, ale czym byłby przygotowania bez sparingów. W sobotę pokonali 1-ligową Odrę Opole 2:1, a dziś na Stadionie Ludowym podejmą ekstraklasowego Piasta. Na prośbę rywali, którzy w poniedziałek zainaugurują wiosenne zmagania wyjazdowym starciem ze Śląskiem Wrocław, mecz będzie zamknięty dla kibiców i mediów. - Przeciwko Odrze zagraliśmy w mocno okrojonym składzie, bo aż sześciu chłopaków zmagało się z chorobami. Z Piastem pod tym względem będzie o wiele lepiej - podkreśla Marek Saganowski, szkoleniowiec Zagłębia.
Zimą działacze klubu z Sosnowca zakontraktowali Bartłomieja Wasiluka (poprzednio Resovia) i Denissa Rakelsa (Hutnik Kraków); ten drugi wpisał się zresztą na listę strzelców w spotkaniu z Odrą (drugiego gola strzelił Emmanuel Agbor). Szansę otrzymali również zawodnicy II zespołu, Kacper Tobiczyk i Michał Barć. Klub nie ogłosił jeszcze listy transferowej, co nie oznacza, że zimą nikt nie odejdzie. Na testach przebywają Mikołaj Staniak (Błękitni Stargard) i Bartosz Paszczela (Sandecja Nowy Sącz).
Wiadomo już, że rundę wiosenną Zagłębie za zainauguruje wyjazdowym meczem z Resovią. Odbędzie się on w niedzielę, 2 marca o 19.30.
Krzysztof Polaczkiewicz