Sport

Grali do końca

W 7 minucie doliczonego czasu gry Zagłębie Sosnowiec przeprowadziło akcję, po której zdobyło bramkę na wagę czwartego zwycięstwa z rzędu.

W ostatnim okresie mężem opatrznościowym Zagłębia jest Kacper Skóra. Fot. Facebook/Zagłębie Sosnowiec

Nie była to łatwa przeprawa dla sosnowiczan, mimo że podejmowali „czerwoną latarnię” tabeli.Już po pierwszej akcji ręce w geście triumfu mógł unieść ich były szkoleniowiec Krzysztof Górecko, ale Marcel Bykowski spudłował z 5 metrów. Gospodarze głęboko odetchnęli i ruszyli do ataku. Dość łatwo przedostawali się pod bramkę, ale szwankowała skuteczność. W 16 minucie po uderzeniu Kacpra Skóry piłka odbiła się od poprzeczki, a strzał Jewgienija Szykawki został zablokowany. Jastrzębianie ograniczali się do kontrataków, lecz bez efektu.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Zagłębie atakowało, a goście szukali szans w kontrach. Tradycyjnie już, jak miało to miejsce w ostatnich meczach, najaktywniejsi w ofensywie byli Skóra, Szykawka i Linus Ronnberg. Okazje miał także Patryk Gogół, który niepokoił bramkarza strzałami z dystansu. Mikołaj Molga był jednak na posterunku. Prawdziwe emocje zaczęły się po godzinie. W 61 minucie trener Wojciech Łobodziński wpuścił na boisko Emmanuela Agbora, ale po 3 minutach Kameruńczyk brutalnie sfaulował Kamila Koczego i zobaczył czerwoną kartkę. Grający w liczebnej przewadze zespół z Jastrzębia zwietrzył szansę i śmielej zaatakował. Zryw nie trwał jednak długo, bo między 70 a 74 minutą Kacper Gościniarek i Koczy obejrzeli drugie żółte kartki i musieli udać się do szatni. Na boisku zrobiło się nieco luźniej. Grający 10 na 9 sosnowiczanie za wszelką cenę próbowali przechylić szalę zwycięstwa. Zamknęli gości w polu karnym i „szukali” gola. Udało się go znaleźć dopiero w 7 minucie doliczonego czasu gry, a w roli głównej wystąpił niezwykle skuteczny w ostatnim czasie Skóra. Pomocnik Zagłębia wykorzystał dośrodkowanie Marcela Broniewskiego i strzałem z pola karnego pokonał Molgę.

Było to czwarte z rzędu zwycięstwo Zagłębia. Ostatni raz taką serię miało wiosną 2018 roku, ale wtedy „dobiło” do sześciu kolejnych wygranych.

Krzysztof Polaczkiewicz

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Zagłębie Sosnowiec - GKS Jastrzębie 1:0 (0:0)

1:0 - Skóra, 90+7 min

ZAGŁĘBIE: Kabała - Chęciński (84. Snopczyński), Matras, Pawłowski, Szot - Dziedzic (61. Agbor), Broniewski, Skóra, Gogół (76. Pawlusiński), Ronnberg - Szykawka. Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.

JASTRZĘBIE: Molga - Tomal (60. Zieliński), Bednorz, Mroczko (46. Kriegler), Gościniarek - Bykowski (46. Jakuć), Baranowicz, Maszkowski (76. Kąkolewski), Gromek, Koczy - Matysek (82. Sawicki). Trener Krzysztof GÓRECKO.

Sędziował Piotr Pazdecki (Koszalin). Widzów 4391.

Żółte kartki: Skóra - Maszkowski, Gościniarek, Koczy, czerwone: Agbor (64, faul) - Gościniarek (70, druga żółta), Koczy (74, druga żółta).