Gra o kontrakt
Sytuacja w klubie jest dobra, podoba mi się tutaj. Chciałbym zostać w Górniku, ale o wszystkim w grudniu zdecyduje klub – mówi Matus Kmet.
Matus Kmet (nr 81) w Górniku jest od lutego. Czy zostanie na dłużej niż tylko do końca roku? Fot. Marcin Bulanda/Pressfocus.pl
Słowacki piłkarz trafił do Zabrza w lutym z MLS, z Minnesota United, gdzie po transferze z AS Trencin prawie w ogóle nie grał. W Górniku wiosną wystąpił w 10 meczach, zdobył bramkę w rywalizacji z Motorem.
Stanie nawet w bramce
Teraz ma 7 ligowych występów, w tym pięć w wyjściowym składzie. Jest częścią drużyny, która po 11 ligowych kolejkach otwiera tabelę. - Potencjał jest spory, jest dobra atmosfera, buduje się tutaj dobry zespół. Pokazujemy to w meczach, ale sezon jest bardzo długi. Zależy nam na tym, żeby utrzymać to wszystko w kolejnych meczach - podkreśla.
Choć nominalnie jest prawym obrońcą, to potrafi też zagrać wyżej. Tak było przykładowo w wygranym meczu z Rakowem w Częstochowie, gdzie grał jako skrzydłowy. - Mogę powiedzieć, że całe życie grałem na pozycji skrzydłowego. Nie strzelałem za wiele bramek, zostałem więc spróbowany na prawej obronie i tak zostało, ale w ofensywie potrafię zagrać. Dla mnie nie ma znaczenia, gdzie gram. Jak trener powie, że mam zagrać w bramce, to też tam stanę. Mogę grać i na prawym skrzydle i jako obrońca na boku - tłumaczy.
Wielu zadaje sobie pytanie, czy zabrzanie długo utrzymają się na pozycji lidera, gdzie są od trzech kolejek. - Podchodzimy do tego mecz po meczu. Każde kolejne spotkanie jest ważne, na tym się skupiamy - odpowiada.
Walczy o swoje
Matus Kmet miał nadzieję, że po odejściu Taofeeka Ismaheela do Lecha w końcówce letniego okienka transferowego będzie grał częściej i tak na początku było. Ale teraz odpalił Maksym Chłań, dwa gole strzelone Legii w Pucharze Polski rezerwom i w ostatniej kolejce przed reprezentacyjną przerwą sprawiają, że Ukrainiec jest pewniakiem do grania.
- Trener Gasparik lubi robić zmiany. Mamy dobrą drużynę, jest rywalizacja, a kto będzie grał, to już zdecyduje szkoleniowiec. Nikt nie może powiedzieć, że jest pewny grania – podkreśla.
Czy to, że trenerem jest jego rodak, Michal Gasparik pomaga czy niekoniecznie? - Nie ma znaczenia, że jesteśmy Słowakami. W każdym treningu muszę pokazywać, że chcę grać w pierwszym składzie. Trzeba się prezentować w treningach z jak najlepszej strony. Czy trener jest ze Słowacji, czy z Brazylii, to robię wszystko żeby grać. Wiadomo, jest dobre zrozumienie ze szkoleniowcem, bo język ten sam, ale muszę się pokazywać jak każdy inny - zaznacza.
Decyzja w grudniu
25-latek pochodzący z Rużomberoka mocno w końcówce kalendarzowego roku walczy o swoje. Do Górnika z Minnesota United jest wypożyczony do końca roku. Co dalej z jego umową? - Nie wiem jeszcze. To decyzja klubu czy zostanę w Górniku czy nie. Jest w umowie taka opcja. Mamy przy wypożyczeniu wszystko uzgodnione, tutaj o wszystkim zdecyduje jednak klub czy mnie chce wykupić czy nie. To ciężkie pytanie do mnie. Ja chcę grać, chce się pokazywać, pomagać drużynie, a co będzie w grudniu, to się okaże i na pewno dostanę informację - mówi.
Czy chciałbym zostać? - Sytuacja w klubie jest dobra, podoba mi się tutaj. Chciałbym zostać, bo dobrze się tutaj czuję, bo atmosfera w szatni jest świetna. Nie mam powodu żeby coś zmieniać – mówi nam ambitny słowacki zawodnik, który jest też w słowackiej kadrze.
Z Górnika na kadrę
Póki co ma ledwie jeden występ w narodowych barwach, to jednak przez włoskiego szkoleniowca naszych południowych sąsiadów Francesco Calzonę jest powoływany regularnie, tak było też w październiku. Słowacy w grupie A najpierw przegrali z Irlandią Północną 0:2, a w poniedziałek pokonali Luksemburg w takim samym stosunku. Na dwie kolejki przed końcem mają tyle samo oczek co prowadzący Niemcy. Wiele wskazuje na to, że tak jak my zagrają w barażach.
- Jeżdżę często na kadrę, ale dużo nie grałem. Ci piłkarze którzy przyjeżdżają na zgrupowanie kadry i grają, to najwyższy poziom światowy. Mamy gwiazdy, fajnie tam być, uczyć się i robić postęp w grze. Ja cieszę się, że jestem częścią tego zespołu. Byłem rezerwowym podczas wygranego we wrześniu u nas meczu z Niemcami. To dla piłkarza najlepsza rzecz przeżyć coś takiego. Zagraliśmy naprawdę dobrze, wynik przeszedł do historii. Byłem tam, jestem częścią drużyny i cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć - podkreśla.
Michał Zichlarz
MATUSZ KMET◾ Data urodzenia : 27 czerwca 2000 r.
◾ Miejsce urodzenia : Rużomberok
◾ Wzrost/waga : 173 cm/69 kg
◾ Pozycja na boisku : prawa obrona, skrzydłowy
◾ Kariera : OSK Ludrova, MFK Rużomberok, FK, Dubnica, AS Trencin, Minnesota United, Górnik Zabrze
1 występ w reprezentacji Słowacji.
