Sport

Gotowi na ligę

Lublinianie nie okazali się gościnni i wygrali Bogdanka Cup. By sięgnąć po sukces stoczyli dwa pięciosetowe boje.

Blok lublinian nie zawsze był szczelny. Fot. PAP/Wojtek Jargiło

Impreza  w Lublinie poświęcona jest pamięci byłego świetnego zawodnika, jednego z najlepszych polskich siatkarzy w historii, Tomasza Wójtowicza. Jak co roku zgromadziła siatkarską „śmietankę”. Wystąpiły trzy z czterech najlepszych drużyn PlusLigi w poprzednim sezonie: mistrz Bogdanka LUK, brązowy medalista PGE Projekt Warszawa i czwarty JSW Jastrzębski Węgiel oraz włoska Cisterna Volley.Sezon zaczyna się za tydzień i uczestnicy pokazali już niezłą grę. Mecze były wyrównane. Aż trzy z czterech zakończyły się tie-breakiem.

W finale zmierzyły się Bogdanka LUK z PGE Projektem. Spotkanie trwało blisko trzy godziny, a każdy set rozstrzygał się w końcówce. Po stronie lublinian brylowali: Jakub Wachnik, Kewin Sasak i przede wszystkim Jackson Young. Po drugiej stronie siatki grę trzymał Linus Weber. Niemiec kapitalnie prezentował się fizycznie. Jako jeden z niewielu grał przez całe spotkanie, a mimo to w piątej partii imponował dynamiką i siłą. Nie mylił się. Zabrakło mu jednak wsparcia w kolegach. W końcu i on popełnił błąd, dzięki czemu lublinianie mogli rozpocząć świętowanie.

Jastrzębianie zajęli czwartą pozycję, oba spotkania przegrywając w tie-breaku. Wystąpili jednak w osłabionym zestawieniu. Brakowało mających problemy zdrowotne Łukasza Usowicza i Michała Gierżota. Andrzej Kowal, trener JSW Jastrzębskiego Węgla, w pierwszym spotkaniu przeciwko Bogdance LUK posłał w bój wszystkich najlepszych na czele z Benjaminem Toniuttim, Łukaszem Kaczmarkiem i Antonem Brehme. Na gospodarzy, którzy z kolei grali bez odpoczywającego po mistrzostwach świata Wilfredo Leona, to nie wystarczyło, choć po dwóch setach wygrywali. O porażce jastrzębian zadecydowały dwa błędy w końcówce tie-breaka, zepsuta zagrywka oraz autowy atak ze środka siatki. W starciu o 3. miejsce Kowal wystawił drugą szóstkę. Rezerwowi zaprezentowali się przyzwoicie, ale też przegrali 2:3.

Jastrzębianie w Lublinie nie tylko przegrali dwa mecze, ale jeszcze stracili Maksymiliana Graniecznego. Młody libero reprezentacji Polski w trakcie meczu z Bogdanką LUK złamał rękę. „Wstępne badanie wykazało złamanie kości śródręcza. Po powrocie na Śląsk nasz libero przejdzie dalsze badania dające odpowiedź, jak długa przerwa w grze czeka naszego zawodnika. Dużo zdrowia, Maks! Trzymaj się!” – poinformował klub w mediach społecznościowych. Graniecznego prawdopodobnie czeka kilkutygodniowe leczenie.

 WYNIKI
Półfinały
◾ Bogdanka LUK Lublin – JSW Jastrzębski Węgiel 3:2 (22:25, 19:25, 25:22, 25:20, 15:13)
◾  PGE Projekt Warszawa   - Cisterna Volley 3:0 (25:19, 25:17, 25:18)
O 3. miejsce
◾  JSW Jastrzębski Węgiel – Cisterna Volley 2:3 (25:19, 23:25, 22:25, 25:22, 12:15)
Finał
◾  Bogdanka LUK Lublin – PGE Projekt Warszawa 3:2 (20:25, 25:22, 28:26, 22:25, 19:17)
(mic)