Gdynia wraca do Euroligi
W środę startują najważniejsze rozgrywki kobiet. Mistrzynie Polski trafiły do mocnej grupy, której nie są faworytkami.
W ubiegłym sezonie Zagłębie bez porażki przeszło przez fazę grupową Pucharu Europy, w Sosnowcu pokonało m.in. belgijski Kangoeroes Basket Mechelen. Fot. Norbert Barczyk / Press Focus
W tym tygodniu na całego ruszają europejskie puchary. Do gry przystępuje pięć drużyn Orlen Basket Ligi Kobiet. W środę w Eurolidze, po trzech latach przerwy, wystąpi VBW Gdynia. Drużyna z Trójmiasta zaczyna od wyjazdowego spotkania w Hiszpanii, rywalem będzie Spar Girona. To już 16. sezon klubu z Gdyni w Eurolidze, dwukrotnie jako Lotos VBW zdobywał srebrne medale (2002, 2004)! Co ciekawe, gdynianki w Eurolidze rywalizowały z zespołem Girony przed trzema laty, wtedy dwa razy wygrały rywalki. Nasza drużyna była outsiderem grupy, w 14 spotkaniach zanotowała tylko dwa zwycięstwa i ostatecznie zajęła ostatnie 8. miejsce.
VBW ma za sobą dwa mecze o stawkę w tym sezonie – przegrała w Superpucharze z Akademiczkami z Gorzowa oraz wysoko wygrała w lidze z Artego Bydgoszcz.
W Gdyni latem zmieniono trenera, Belga Philipa Mestdagha zastąpił Łotysz Martins Zibarts. 51-latek ma doświadczenie gry w europejskich rozgrywkach, jest jedynym łotewskim szkoleniowcem, który zdobył tytuł mistrza Euroligi. Był asystentem w Dynamie Kursk w 2017 roku, gdy rosyjska drużyna zdobywała mistrzostwo Starego Kontynentu.
Grupa, w której występuje mistrz Polski, jest bardzo mocna. Poza Gironą są też francuski Tango Bourges Basket oraz ZVVZ USK Praga, aktualny mistrz Euroligi i faworyt do kolejnego złota.
W czwartek z kolei w akcji zobaczymy aż cztery polskie drużyny na inaugurację grupowych spotkań Pucharu Europy. Trójka z nich wystąpi w roli gospodarza. W Sosnowcu w hali przy ulicy Żeromskiego Zagłębie podejmować będzie czeskie SBS Ostrawa. Jest faworytem. Przed rokiem sosnowiczanki były rewelacją fazy grupowej, wygrały wszystkie 6 spotkań, a Kamila Borkowska dwukrotnie wybierana była MVP miesiąca.
Ciekawie zapowiada się mecz w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie Akademiczki zmierzą się z Besiktasem Stambuł. Ekipa trenera Dariusza Maciejewskiego spróbuje zatrzeć złe wrażenie po ligowej wpadce z beniaminkiem z Bochni. Przed rokiem Besiktas był rywalem AZS AJP w 1/16 finału EuroCup i zdecydowanie wygrał oba mecze (80:64 w Gorzowie, 80:71 w Stambule).
W środę drugi mecz w ramach BKT EuroCup rozegra wrocławski Śląsk. Zespół z Dolnego Śląska na inaugurację pokonał Neptunas Kłajpeda. Teraz zadanie jest trudniejsze, hiszpańskie Baxi Manresa we własnej hali będzie faworytem. Rywale debiutują w tych rozgrywkach, ewentualna wygrana byłaby ich pierwszą i historyczną. Ich liderem jest Amerykanin Grant Golden, który przed tygodniem w przegranym meczu w Lublanie (69:76) miał 10 punktów i 9 zbiórek.
(pp)
Program spotkań polskich drużyn
◾ GIRONA, 20.00: Spar - VBW Gdynia
BKT EuroCup
◾ MANRESA, 20.45: Baxi - Śląsk Wrocław
◾ SOSNOWIEC, 18.00: Zagłębie - SBS Ostrawa
◾ WROCŁAW, 18.00: Ślęza - Beroe Stara Zagora
◾ GORZÓW WLKP., 19.00: Enea - Besiktas Stambuł
◾ NAMUR, 20.30: Basket - AZS UMCS Lublin
