Francja rządzi
Justine Braisaz-Bouchet została mistrzynią świata w sprincie (7,5 km) w szwajcarskim Lenzerheide.
Wczoraj Justine Braisaz-Bouchet nie miała sobie równych. Fot. PAP/EPA
Dobry występ zanotowała Natalia Sidorowicz, która miała piąty czas strzelania. Polka popełniła jeden błąd, do triumfatorki straciła blisko minutę (56,5 s) i zajęła 13. miejsce. - Na finiszu nie miałam już sił. Kręciło mi się w głowie. Trener przestrzegał nas, aby na strzelnicy skupić się na zadaniu ze względu na wiatr - powiedziała Sidorowicz przed kamerą TVP Sport.
W niedzielnym biegu na dochodzenie wystąpią również dwie inne polskie reprezentantki. Joanna Jakieła była 27., a Anna Mąka 45. Do czołowej „60” nie zdołała awansować Kamila Żuk (68. miejsce), która pogubiła się na strzelnicy, zaliczając cztery rundy karne. Tymczasem w sobotę dbędzie się sprint na 10 km mężczyzn.
Sprint kobiet na 7,5 km:
1. Justine Braisaz-Bouchet (Francja) 22.08,7 (1 runda karna)2. Franziska Preuss (Niemcy) strata 9,8 (1)
3. Suvi Minkkinen (Finlandia) 10,0 (0)
4. Lena Haecki-Gross (Szwajcaria) 11,4 (0)
5. Michela Carrara (Włochy) 24,4 (1)
6. Lou Jeanmonnot (Francja) 30,9 (2)
....
27. Joanna Jakieła 1.35,7 (1)
45. Anna Mąka 2.27,1 (2)
68. Kamila Żuk 3.08,5 (4)