Faworyt sprowadzony na ziemię
Bełchatowianie z kolejną sensacją. Po pokonaniu mistrza Polski, teraz odprawili wicemistrza z Zawiercia.
Mateusz Bieniek (z lewej) natrafił na spory opór ze strony bełchatowian. Fot. PAP/Marcin Zubrzycki
Siatkarze z Bełchatowa meli w sezonie trudne momenty, ale teraz przeżywają dni chwały. W poprzedniej kolejce pokonali Jastrzębski Węgiel, i to w jego hali, co mocno podbudowało ich morale. Na kolejnego potentata naszej ligi, Aluron CMC Wartę, wyszli pewni siebie i z chęcią sprawienia kolejnej niespodzianki. Grali bardzo dobrze i szybko wygrywali 8:4. Zawiercianie, którzy weszli w spotkanie niemrawo, z czasem zaczęli jednak grać lepiej. Zdołali odrobić straty (16:16), ale cały czas mieli kłopoty w przyjęciu zagrywki. Miguel Tavares Rodrigues nie mógł przez to wykorzystywać środkowych. Zmuszony był grać wysokie piłki do skrzydłowych. W końcówce seta to się zemściło. Gospodarze znów odskoczyli i nie dali sobie odebrać przewagi.
Przyjezdni wyciągnęli wnioski z pierwszej partii i w drugiej zaprezentowali się dużo lepiej. Przede wszystkim wzmocnili serwis. Celowali zwłaszcza w Pavle Pericia. Serb długo się trzymał, ale w pewnym momencie „pękł”. Przyjmował piłkę nad siebie, zmuszając Grzegorza Łomacza do biegania po całym parkiecie. To się odbiło na skuteczności bełchatowian. Perić, Amin Esmaeilnezhad i Miran Kujundzić kilka razy zostali złapani przez blok, a gdy próbowali atakować nad nim, to nie trafiali w pole gry. Zawiercianie za to rozkręcali się. Grali efektownie i efektywnie i rozbili gospodarzy. Wydawało się, że w kolejnych setach pójdą za ciosem. Tymczasem za ciosem poszli gracze z Bełchatowa. Rozgrywali popisowy mecz. Nawet Perić, który nie jest wybitnym przyjmującym, trzymał poziom. Zresztą jego niedociągnięcia „czyścili” Esmaeilnezhad oraz Kujundzić. Sam też potrafił zdobywać punkty przy potrójnym bloku. Zawiercianie byli bezradni. Michał Winiarski sięgnął po rezerwowych, ale niespodziewanej porażce nie był w stanie zapobiec.
(mic)
◼ PGE GiEK Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1 (25:22, 17:25, 25:22, 25:19)BEŁCHATÓW: Łomacz (1), Kujundzić (12), Szalacha (3), Esmaeilnezhad (14), Perić (20), Lemański (5), marek (libero) oraz Parapunow (2), M. Nowak, Wiśniewski (5), Buszek, W. Nowak (1). Trener Gheorghe CRETU.
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (1), Kwolek (6), Bieniek (5), Butryn (15), Russell (14), Zniszczoł (8), erry (libero) oraz Nowosielski, Markiewicz, Gładyr (1), Ensing (3), Łaba (1). Trener Michał WINIARSKI.
Sędziowali: Sławomir Gołąbek (Kędzierzyn-Koźle) i Maciej Twardowski (Radom). Widzów 1890.
Przebieg meczu
I: 10:8, 15:14, 20:18, 25:22.
II: 6:10, 10:15, 13:20, 17:25.
III: 9:10, 12:15, 20:18, 25:22.
IV: 10:5, 15:7, 20:12, 25:19.
Bohater – Pavle PERIĆ.