Sport

Faworyci zawiedli

Kansas City Chiefs mieli jako pierwsi w historii wygrać Super Bowl trzy razy z rzędu, a zostali zdominowani przez rywali z Filadelfii.

Jalen Hurts (w środku) został wybrany MVP Super Bowl. Fot. PAP/EPA

Super Bowl to ogromne wydarzenie, które przyciąga przed odbiorniki telewizyjne miliony ludzi. W Stanach Zjednoczonych futbol amerykański traktowany jest jak religia, a Super Bowl, czyli finał zmagań NFL, stał się nieformalnym świętem narodowym. Nic dziwnego, skoro ponad 100 milionów Amerykanów co rok rozsiada się na kanapie na początku lutego, żeby oglądać najważniejszy mecz w świecie amerykańskiego futbolu.

W Super Bowl mierzą się ze sobą zwycięzcy konferencji AFC (American Football Conference) oraz NFC (National Football Conference). W tym roku najlepsi okazali się zawodnicy Kansas City Chiefs oraz Philadelphia Eagles. Bukmacherzy przed meczem byli pewni zwycięstwa tych pierwszych. W końcu to oni w poprzednich dwóch latach triumfowali. Co więcej, w 2023 roku wygrali w Super Bowl z ekipą… Philadelphia Eagles. Bezsprzecznie byli więc faworytami, którzy chcieli zasłynąć, wygrywając finał NFL trzeci raz z rzędu jako pierwsza drużyna w historii. Tak jednak się nie stało.

Kibice Chiefs mogli być pewni porażki już po dwóch kwartach. Ich ulubieńcy przegrywali 0:24. Po raz drugi w historii zdarzyło się, że jeden z zespołów zakończył pierwszą połowę z zerowym dorobkiem punktowym. Sytuacja była więc dramatyczna. Strata była niemożliwa do odrobienia, biorąc pod uwagę to, jak słabo radzili sobie zawodnicy z Kansas i jak dobrze przygotowani do rywalizacji byli futboliści z Filadelfii. W zespole Chiefs zawiódł nawet gwiazdor, rozgrywający Patrick Mahomes. Zarabiający 50 milionów dolarów rocznie 29-latek popełniał niewytłumaczalne błędy. Zawodnik, który w przeszłości trzykrotnie odbierał nagrodę MVP w Super Bowl, zawiódł wygórowane oczekiwania fanów, z czego sam doskonale zdawał sobie sprawę. "Rozczarowałem was. Będę nadal pracował, starał się i uczył, aby być lepszym" – napisał w swoich mediach społecznościowych zawodnik, który Kansas City Chiefs reprezentuje od 2017 roku.

Ostatecznie rywalizacja zakończyła się zwycięstwem Eagles 40:22. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany rozgrywający zespołu z Filadelfii 26-letni Jalen Hurts. Był niemal nieomylny przy swoich podaniach (zyskał nimi w sumie 221 jardów), swoimi rajdami zyskał 72 jardy, a także zaliczył jedno przyłożenie. – Obrona grała jak szalona. Grała tak, jak przez cały rok. W futbolu atak wygrywa mecze, ale obrona wygrywa mistrzostwa – mówił po spotkaniu Hurts, podkreślając wysiłek całego zespołu. Drużyna z Pensylwanii osiągnęła ogromny sukces, po raz drugi wygrywając Super Bowl. Pierwszy raz triumfowała w 2018 roku.

Kacper Janoszka

CZY WIESZ, ŻE…

Po raz pierwszy od 12 lat finał Super Bowl odbył się na stadionie Caesars Superdome w Nowym Orleanie, w stanie Luizjana. Tym samym miasto z południa Stanów Zjednoczonych stało się najczęściej odwiedzanym miejscem przez drużyny mierzące się w finale NFL (ex aequo z Miami). Niedzielny mecz był 11. starciem Super Bowl, które odbyło się w Nowym Orleanie, a ósmym rozgrywanym na arenie Superdome. W latach 70. trzy finały w tym mieście zorganizowane zostały na nieistniejącym już Tulane Stadium. Co ciekawe, drużyna z Nowego Orleanu, New Orleans Saints, tylko raz zagrała w Super Bowl, w 2010 roku, gdy na stadionie Sun Life Stadium (aktualnie Hard Rock Stadium) w Miami pokonała Indianapolis Colts.