Faworyci zawiedli
Kansas City Chiefs mieli jako pierwsi w historii wygrać Super Bowl trzy razy z rzędu, a zostali zdominowani przez rywali z Filadelfii.
Jalen Hurts (w środku) został wybrany MVP Super Bowl. Fot. PAP/EPA
W Super Bowl mierzą się ze sobą zwycięzcy konferencji AFC (American Football Conference) oraz NFC (National Football Conference). W tym roku najlepsi okazali się zawodnicy Kansas City Chiefs oraz Philadelphia Eagles. Bukmacherzy przed meczem byli pewni zwycięstwa tych pierwszych. W końcu to oni w poprzednich dwóch latach triumfowali. Co więcej, w 2023 roku wygrali w Super Bowl z ekipą… Philadelphia Eagles. Bezsprzecznie byli więc faworytami, którzy chcieli zasłynąć, wygrywając finał NFL trzeci raz z rzędu jako pierwsza drużyna w historii. Tak jednak się nie stało.
Kibice Chiefs mogli być pewni porażki już po dwóch kwartach. Ich ulubieńcy przegrywali 0:24. Po raz drugi w historii zdarzyło się, że jeden z zespołów zakończył pierwszą połowę z zerowym dorobkiem punktowym. Sytuacja była więc dramatyczna. Strata była niemożliwa do odrobienia, biorąc pod uwagę to, jak słabo radzili sobie zawodnicy z Kansas i jak dobrze przygotowani do rywalizacji byli futboliści z Filadelfii. W zespole Chiefs zawiódł nawet gwiazdor, rozgrywający Patrick Mahomes. Zarabiający 50 milionów dolarów rocznie 29-latek popełniał niewytłumaczalne błędy. Zawodnik, który w przeszłości trzykrotnie odbierał nagrodę MVP w Super Bowl, zawiódł wygórowane oczekiwania fanów, z czego sam doskonale zdawał sobie sprawę. "Rozczarowałem was. Będę nadal pracował, starał się i uczył, aby być lepszym" – napisał w swoich mediach społecznościowych zawodnik, który Kansas City Chiefs reprezentuje od 2017 roku.
Ostatecznie rywalizacja zakończyła się zwycięstwem Eagles 40:22. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany rozgrywający zespołu z Filadelfii 26-letni Jalen Hurts. Był niemal nieomylny przy swoich podaniach (zyskał nimi w sumie 221 jardów), swoimi rajdami zyskał 72 jardy, a także zaliczył jedno przyłożenie. – Obrona grała jak szalona. Grała tak, jak przez cały rok. W futbolu atak wygrywa mecze, ale obrona wygrywa mistrzostwa – mówił po spotkaniu Hurts, podkreślając wysiłek całego zespołu. Drużyna z Pensylwanii osiągnęła ogromny sukces, po raz drugi wygrywając Super Bowl. Pierwszy raz triumfowała w 2018 roku.
Kacper Janoszka
CZY WIESZ, ŻE…
Po raz pierwszy od 12 lat finał Super Bowl odbył się na stadionie Caesars Superdome w Nowym Orleanie, w stanie Luizjana. Tym samym miasto z południa Stanów Zjednoczonych stało się najczęściej odwiedzanym miejscem przez drużyny mierzące się w finale NFL (ex aequo z Miami). Niedzielny mecz był 11. starciem Super Bowl, które odbyło się w Nowym Orleanie, a ósmym rozgrywanym na arenie Superdome. W latach 70. trzy finały w tym mieście zorganizowane zostały na nieistniejącym już Tulane Stadium. Co ciekawe, drużyna z Nowego Orleanu, New Orleans Saints, tylko raz zagrała w Super Bowl, w 2010 roku, gdy na stadionie Sun Life Stadium (aktualnie Hard Rock Stadium) w Miami pokonała Indianapolis Colts.