Sport

Fachowcy to przewidzieli

W finale znów dojdzie do derbów Ameryki. Bójki nie są wykluczone!

Nathan MacKinnon wbił Finlandii dwa gole. Także dzięki nim Kanadę zobaczymy w meczu finałowym. Fot. SIPA / Press Focus

TURNIEJ CZTERECH NARODÓW

W TD Garden w Bostonie Kanada uporała się z Finlandią 5:3, natomiast reprezentacja USA uległa Szwecji 1:2, ale ta porażka nie miała znaczenia, bo już wcześnie zapewniła sobie miejsce w finale turnieju. Fachowcy przewidzieli taki skład decydującej potyczki. Przypomnijmy, że eliminacyjne spotkanie zakończyło się wygraną Amerykanów 3:1, zaś zaczęło od trzech bójek w ciągu 9 sek. Wcale nie wykluczamy takiego scenariusza w finale.

Hokeiści Kanady wygrali z Suomi, ale spotkanie nie należało do łatwych. Na 56 sek. przed końcem Sidney Crosby po podaniu Sama Reinharta (trzy asysty) posłał krążek do pustej bramki. Nim doszło do tej sytuacji, wiele się działo, ale po kolei...

Ekipa „Klonowego Liścia” rozpoczęła od mocnego uderzenia, bo w 5 min w ciągu 46 sek. zdobyła dwa gole. Najpierw Connor McDavid, a chwilę później Nathan MacKinnon wpisali się na listę strzelców. Ten drugi jeszcze raz trafił do fińskiej bramki w 26 min i zdjął z tafli Kevina Lakinena, który na 13 strzałów przepuścił cztery. Jego miejsce zajął Jusse Saros (14 obron). Nikt się nie spodziewał, że w ostatniej odsłonie Finowie potrafią zmniejszyć straty do jednego gola. Jordana Benningtoan (23 skuteczne interwencje) pokonali Esa Lindll (54 min) oraz Mikael Granlund, który w 59 min w przewadze 6 na 5 w ciągu 23 sek. popisał się dwoma trafieniami. A potem dał o sobie znać Sid The Kid.

Spotkanie hokeistów „Trzech Koron” z USA miało mniejszy ciężar gatunkowy. Ci pierwsi grali tylko o prestiż i swoją szansę wykorzystali. Po porażce 1:2 w ekipie USA więcej się mówiło o kontuzji Brady'ego Tkachuka, który w 6 min zderzył się z bramkarzem Samuelem Errsonem i  wpadł do... siatki. Po tym wydarzeniu napastnik Ottawy pojawiał się na lodzie w... przerwach reklamowych i próbował swoich sił, jednak zrezygnował i udał się do szatni. Tak więc młodszy z Tkachuków dołączył do brata, Matthewa, oraz Austona Matthewsa, którzy pauzowali z powodu urazów. Zaczęło się obiecująco dla Amerykanów od gola Chrisa Kreidera w 35 sek., ale potem do bramki Jake'a Ottingera (21 udanych interwencji) trafiali Szwedzi. Do końca, mimo usilnych starań, wynik już się nie zmienił.


◼  Finlandia – Kanada 3:5 (0:3, 0:1, 3:1)

0:1 – Connor – McDavid (4:13), 0:2 – MacKinnon – Reinhart – Hagel (4:59), 0:3 – Point – Sanheim – McDavid (13:02), 0:4 – MacKinnon – Crosby – Rinhart (25:03), 1:4 – Lindell – Lehkonen (53:19), 2:4 – Granlund – Laine (58:20), 3:4 – Granlund – Barkow – Aho (58:43), 3:5 – Crosby – Reinhart (59:04, do pustej).

Kary: Finlandia – 0 min, Kanada – 2 min.


USA – Szwecja 1:2 (1:2, 0:0, 0:0)

1:0 – Kreider (0:35), 1:1 – Nyquist (13:39), 1:2 – Bratt (19:04).

Kary: USA – 6 min, Szwecja – 6 min.


1. USA

3

6

10:4

2. Kanada

3

5

10:9

3. Szwecja

3

5

8:9

4. Finlandia

3

2

8:14

Finał zostanie rozegrany z czwartku na piątek czasu polskiego i zapewne będzie się wiele działo.

(ws)