Sport

Emocje gwarantowane

Po krótkiej przerwie na europejskie parkiety wraca Machineseeker EHF Liga Mistrzów. W środę i czwartek czeka nas już czwarta seria tych elitarnych rozgrywek.

Rozgrywający Nafciarzy Mitja Janc już nie może się doczekać kolejnych wysokich lotów w Lidze Mistrzów. Fot. Paweł Andrachiewicz / Press Focus

LIGA MISTRZÓW

Każda z dotychczas rozegranych kolejek wywoływała ogromne zainteresowanie kibiców, mecze stały na najwyższym poziomie, były szalenie emocjonujące, słowem - stanowiły doskonałą promocją piłki ręcznej. Polska reprezentowana jest przez dwie topowe drużyny, mistrzowski Orlen Wisłę Płock i wicemistrzowską Industrię Kielce. Dziś Nafciarze podejmą mistrza Macedonii Północnej, Eurofarm Pelister Bitola, a jutro - w „Meczu Tygodnia” - Scyzoryki odwiedzą Veszprem, które po inauguracyjnej porażce chce przedłużyć serię zwycięstw do trzech.

Czwarta odsłona Champions League przyniesie też kilka hitowych starć. W „kieleckiej” grupie A dojdzie do rewanżu za ćwierćfinał poprzedniego sezonu pomiędzy Sportingiem Lizbon a HBC Nantes, a także do skandynawskich derbów, Kolstad kontra Aalborg. Warty polecenia jest również pojedynek aktualnie liderujących mistrzów Niemiec Fuechse Berlin z jedynym pozostającym bez punktów Dinamem Bukareszt.

W „płockiej” grupie B prowadzący wicemistrzowie Niemiec z Magdeburga sprawdzą swoją bardzo dobrą formę, wybierając się w drugą najkrótszą podróż w sezonie, a ich rywalem będzie duński GOG Gudme. O czołowe miejsca zawalczą druga w tabeli Barcelona i trzeci OTP Bank-PICK Szeged, natomiast poszukujące zwycięskiego rytmu - na razie tylko jeden sukces na koncie - Paris Saint-Germain ugości mający nadzieję na uniknięcie czwartej porażki z rzędu, HC Zagrzeb.

Potrafią być groźni

Nafciarze są w świetnej formie, w Lidze Mistrzów radzą sobie zdecydowanie lepiej niż przed rokiem, więc przed własną, żywiołową publicznością będą mocnym faworytem w starciu z mistrzem Macedonii Północnej. HC Eurofarm Pelister to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w swoim kraju. Drużyna z Bitoli, jednego z najstarszych miast tego kraju, ma 9 tytułów mistrzowskich, 5 Pucharów Macedonii oraz 3 Superpuchary, a jej skład opiera się głównie na zawodnikach z Bałkanów. W ekipie prowadzonej przez Hiszpana Rubena Garabayę występuje reprezentant Polski, Andrzej Widomski. - Mam nadzieję na debiut w Lidze Mistrzów i liczę, że z Orlen Areny nie wyjedziemy bez punktów. Chcemy awansować do 1/8 finału - zapowiedział prawy rozgrywający, który w zeszłym sezonie grał w Gwardii Opole.

Eurofarm w Lidze Mistrzów po raz pierwszy wystąpił w poprzedniej kampanii. W fazie grupowej zajął 7. miejsce i odpadł z dalszych rozgrywek. W debiutanckim sezonie wygrał cztery mecze, w tym 21:18 z Orlen Wisłą u siebie, natomiast w Płocku kibice zobaczyli popis i zwycięstwo 26:18 Niebiesko-biało-niebieskich. - Macedończycy pokazali, chociażby w starciu z PSG, że potrafią być bardzo groźni - zauważył trener Orlen Wisły, Xavier Sabate.

Wyraźny krok naprzód

Po trzech kolejkach Eurofarm zajmuje 7. miejsce w tabeli grupy B, z dorobkiem dwóch punktów. Potrafił pokonać HC Zagrzeb 25:23, przegrywając z Paris Saint-Germain 27:33 i GOG-iem 28:31. - Pelister to zespół, który w porównaniu do ubiegłego sezonu zrobił wyraźny krok naprzód; ma lepszych zawodników i dzięki występom w Lidze Mistrzów nabrał więcej doświadczenia, doskonale rozumie jej specyfikę – podkreślił szkoleniowiec Nafciarzy. - Wiemy więc, że aby odnieść zwycięstwo, musimy się wznieść na naprawdę wysoki poziom. Głęboko wierzę, że jak zawsze będziemy mogli liczyć na wsparcie pełnych trybun.

Będzie ciekawie

Płocczanie są w świetnej formie, w Lidze Mistrzów radzą sobie zdecydowanie lepiej niż przed rokiem, więc przed własną, żywiołową publicznością na pewno są dziś mocnym faworytem. Na koncie mają dwa zwycięstwa, 34:33 z OTP Bank-Pick Szeged na wyjeździe i 30:27 z HC Zagrzeb w swojej hali. Byli też dosłownie o włos od sprawienia sensacji w Magdeburgu, gdzie przegrali 26:27, do ostatniej sekundy walcząc o remis. - Po krótkiej przerwie wracamy do rywalizacji w Lidze Mistrzów i od razu czeka nas wymagające spotkanie - zauważył Mitja Janc, słoweński rozgrywający Orlen Wisły. - Rywale świetnie rozpoczęli sezon, dlatego spodziewam się bardzo ciekawego starcia. Z każdym meczem stajemy się mocniejsi, co musimy udowodnić w środę, koncentrując się przede wszystkim na sobie. Nie mogę się już doczekać powrotu na parkiet Orlen Areny i atmosfery, którą tworzą nasi kibice; pełne trybuny dodają nam niesamowitej energii.

Bombowy serial

Dodajmy, że środowy pojedynek będzie dla Wisły pierwszym z trzech kolejnych, które odbędą się w Orlen Arenie. Dwa następne zapowiadają się bombowo. Za tydzień do Płocka przyjedzie PSG, z Kamilem Syprzakiem, a za dwa tygodnie, na wyznaczonym już przez EHF „Meczu Tygodnia”, zjawi się słynna Barcelona.

Zbigniew Cieńciała

Środa, 8 października 
◼ Orlen Wisła Płock - Eurofarm Pelister Bitola 
godz. 18.45; transmisja Eurosport 1