Sport

EL Clasico dla Realu

Polscy kibice będą teraz częściej sięgać po wyniki i relacje z meczów AS Monaco.

Real kontra Barcelona. Kibice żyli tym meczem od dawna! Fot. Cordon Press/SIPA USA/PressFocus

EUROLIGA

Wydarzeniem ostatniej kolejki w Eurolidze był mecz w Madrycie. Pojedynek Realu i Barcelony elektryzował nie tylko kibiców w Hiszpanii. Real gra w tym sezonie słabiej niż w ostatnich latach, ale wciąż jest w grze o play off. Przed meczem zajmował 11. miejsce w tabeli, Barca była dziewiąta. To goście długo nadawali ton grze, prowadzili do przerwy 3 punktami (43:40). Druga połowa należała do ekipy z Madrytu, ale spotkanie do końca było zacięte i wyrównane. W końcówce dwa ważne osobiste trafił Mario Hezonja, pieczętując sukces gospodarzy. Real miał tego dnia czterech graczy, na których mógł polegać - wspomnianego Chorwata Hezonję, który zanotował 19 punktów i 8 zbiórek, Facundo Campazzo, który dodał 18 „oczek”, a Dzanan Musa i Alberto Abalde zdobyli po 16 punktów. 

- Ten klasyk to zawsze coś specjalnego i unikalnego. Potrzebowaliśmy tej wygranej przed naszymi fanami. W tabeli jest bardzo ciasno i w tej sytuacji to zwycięstwo jest dla nas tak ważne - mówił po spotkaniu Abalde. Wygrana oznacza zakończenie trzymeczowej serii niepowodzeń "Królewskich". Real zrównał się w tabeli z Barcą, oba zespoły mają identyczny bilans (14:13). 

- Decydowały detale. Mimo porażki jestem dumny z moich zawodników, bo walczyli do końca - komentował Joan Penarroya, trener Barcelony. Warto podkreślić, że to czwarty mecz w sezonie obu ekip (dwa w lidze, dwa w Eurolidze) i czwarty raz wygrali "Królewscy"!

Dla polskich kibiców duże znaczenie miał mecz w Mediolanie, gdzie EA7 Emporio Armani podejmowało AS Monaco. Powód? W ekipie gości gra zawodnik, który niebawem ma szansę zdobyć polskie obywatelstwo i zagrać w biało-czerwonej koszulce już na sierpniowym EuroBaskecie. Chodzi o rozgrywającego Jordana Lloyda. W czwartek Monaco przegrało z mediolańczykami 80:86. Lloyd wyszedł na boisko w pierwszej piątce, ale to nie był jego dzień. W 23 minuty zdobył 9 punktów, spudłował wszystkie trzy rzuty z półdystansu. Lepiej było przy rzutach zza łuku, gdzie trafił 3 z 5. Nie miał choćby jednej asysty. Monaco po tej porażce zajmuje piąte miejsce w tabeli i ma duże nadzieje na grę w play offach.

Na czele tabeli pozostaje grecki Olympiacos Pireus, który wyprzedza Fenerbahce i Panathinaikos.

(p)