Sport

Dziękujemy, Rafał!

Tadej Pogacar triumfował w monumencie Il Lombardia. Pomógł mu Rafał Majka, który tym wyścigiem zakończył bogatą karierę.

W sobotę Rafał Majka po raz ostatni pracował dla Tadeja Pogacara (pierwszy z lewej). Fot. UAE Team Emirates

Jedziemy, żeby wygrać. Będę pracował dla Tadeja. Dam z siebie wszystko – zapowiedział w sobotni poranek Rafał Majka, który piąty rok w UAE Team Emirates-XRG wspierał genialnego Słoweńca. W tym czasie Tadej Pogacar osiągnął wszystkie sukcesy.

Il Lombardia to najbardziej górzysty z pięciu monumentów, czyli najważniejszych jednodniowych wyścigów w sezonie. Jego zdecydowanym faworytem był oczywiście Pogacar, który na liczącej 241 km trasie z Como do Bergamo chciał zwyciężyć w swoim stylu, to znaczy po samotnej ucieczce. W ten sposób dwa tygodnie temu w Rwandzie obronił tytuł mistrza świata, a przed tygodniem zwyciężył w mistrzostwach Europy we Francji. Znakomitą formę potwierdził także we wtorek w klasyku Tre Valli Varesine. W sobotę chciał odnieść rekordowe, piąte z rzędu zwycięstwo w tym prestiżowym klasyku. Takiego wyczynu nie dokonał nawet Fausto Coppi. Legendarny Włoch w Lombardii co prawda wygrał pięć razy, ale zajęło mu to niemal dekadę.

Można było się spodziewać, że atak nastąpi na Passo di Ganda (1056 m n.p.m., 9,3 km podjazdu o średnim nachyleniu 7,1 proc.), czyli ostatnim znaczącym wzniesieniu na trasie. Tak też się stało. Koledzy z drużyny, w tym także Majka, podyktowali mocne tempo, a Słoweniec wykończył ich pracę, ruszając do przodu 37 km przed metą. I znowu nikt nie potrafił się przy nim utrzymać. Na czym polega jego fenomen? Przez długi czas, jak nikt inny w zawodowym peletonie, potrafi generować ogromną moc (około 7 W/kg). To frustruje przeciwników, którym przychodzi ścigać się tylko o drugie miejsce. – Kiedy zamierzasz zakończyć karierę? – zapytał go z uśmiechem, ale i bezsilnością jeden z nich wiosną, kiedy 27-latek triumfował w monumencie Liege-Bastogne-Liege.

Il Lombardia to chyba jego ulubiony wyścig – startował tu pięć razy i za każdym razem wygrywał! – Od siedmiu lat, podsumowując sezon, mówię, że właśnie ten zakończony był dla mnie najlepszy. Teraz mogę to tylko powtórzyć – podkreślał Słoweniec, który w przyszłym roku chciałby wygrać wyścigi Mediolan - San Remo i Paryż - Roubaix – jedyne monumenty, w których jeszcze nie zwyciężał.

Sobotni wyścig stał także pod znakiem pożegnania 36-letniego Majki. Przed startem kolarze utworzyli szpaler z rowerów, żeby w ten sposób uhonorować tych, którzy kończą kariery. Polak, jako ten najważniejszy, przejechał przez szpaler sam. Było jednak nie tylko wzruszająco, ale i zabawnie, bo podczas poprzedzającej start prezentacji drużyny, jak i na mecie koledzy podnieśli naszego zawodnika, co wywołało u wszystkich masę radości. 

Majkę szczególnie wyróżnił Pogacar. W trakcie wyścigu, kiedy Polak skończył pracę na czele peletonu, podziękował mu za to wymownym gestem, a potem, kiedy samotnie zbliżał się do mety, powiedział z uśmiechem „Thank you, Rafa!” do kamery. – Chciałem pogratulować ci niesamowitej kariery. Było cudownie i mam nadzieję, że tobie też się podobało. Chciałem podziękować ci za te wszystkie lata, kiedy byłeś obok mnie. Byłeś moim starszym bratem, moim mentorem i jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym kolegą, szczególnie w Wielkich Tourach. Wiele razem przeszliśmy. Dziękuję za te wszystkie emocje i szczęśliwej emerytury – zwrócił się w specjalnym filmiku do Polaka, którego wskazał za wzór: Do wszystkich młodych – to ten, którego powinniście podpatrywać!”.

Jeszcze dzisiaj przed startem koledzy z drużyny myśleli, że coś się zmieni, ale to już definitywny koniec. Jestem szczęśliwy ze swojej kariery. Na pewno będzie mi brakowało wyścigów. Dziękuję kibicom za wsparcie przez te wszystkie lata, a przede wszystkim rodzinie – podkreślał Majka.

Popularny „Zgred” z podkrakowskich Zegartowic przeszedł do historii polskiego kolarstwa jako jedyny, który wygrał w Tour de France jedną z klasyfikacji górską - i to dwukrotnie (2014, 2016) oraz jako jedyny z więcej niż jednym etapowym zwycięstwem w tym wyścigu wygrał trzy odcinki (dwa w 2014, jeden z 2015). Do największych sukcesów Majki należą również brązowy medal olimpijski w Rio de Janeiro (2016), triumf w Tour de Pologne (2014) i dwa wygrane etapy w Vuelta a Espana (2017, 2021). Startował w aż 23 wielkich tourach, wyrównując rekord Sylwestra Szmyda, i zajmował najwyższe z polskich kolarzy lokaty w klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana (trzeci w 2015) oraz w Giro d'Italia (piąty w 2016).


119. edycja wyścigu Il Lombardia (Como - Bergamo, 241 km): 

1. Tadej Pogacar (Słowenia, UAE Team Emirates-XRG) 5.45:53 
2. Remco Evenepoel (Belgia, Soudal-Quick Step) strata 1:48 
3. Michael Storer (Australia, Tudor) 3:14 
4. Quinn Simmons (USA, Lidl-Trek) 3:39 
5. Isaac Del Torro (Meksyk, UAE Team Emirates-XRG) 
6. Thomas Pidcock (W. Brytania, Q36.5) obaj 4:16... 39. Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG) 7:10. Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) nie ukończył.

(gak)