Dyszka z Krakowa
GKS Tychy z rozmachem otworzył okienko transferowe i nie zamierza poprzestać.
Ofensywny pomocnik? Nie! To nowy stoper Trójkolorowych, Kamil Głogowski. Fot. PressFocus
GKS TYCHY
Po sezonie, w którym GKS okazał się mistrzem wiosny, w zespole Artura Skowronka nastąpiło wietrzenie szatni. Z klubem, który 49 lat temu świętował wicemistrzostwo Polski, pożegnało się bowiem 8 piłkarzy. Teraz są ściągani następcy.
Jeszcze przed ostatnim spotkaniem sezonu ogłoszono, że kontraktów nie przedłużą kapitan i bardzo mocny punkt drużyny bramkarz Marcel Łubik (wypożyczony) oraz strzeleckie odkrycie rundy rewanżowej, młodzieżowiec Natan Dzięgielewski. Ponadto władze klubowe postanowiły pożegnać się ze snajperem Bartoszem Śpiączką oraz piłkarzami, którzy ostatnio nie wnosili zbyt wiele do gry Trójkolorowych: Dominikiem Połapem, Wiktorem Żytkiem, Wiktorem Niewiarowskim, Mateuszem Hołownią oraz Toe Kurtaranem. W dodatku nie udało się zatrzymać w Tychach bramkostrzelnego stopera Jakuba Budnickiego, po którego sięgnęła Korona Kielce, a tydzień później najlepszy strzelec drużyny, Julius Ertlthaler, oznajmił, że nie przedłuży umowy wygasającej w ostatnim dniu czerwca.
Budować na nowo
W ten sposób klub, który pół roku temu nie dokonał ani jednego transferu - bo jedyną roszadę zimą stanowiło zastąpienie kończącego wypożyczenie Maksymiliana Dziuby przez ściągniętego z czasowego transferu Maksymiliana Stangreta - latem zaliczy 10 ubytków. Dziwne? Bez wątpienia, bo skoro już wyniki zaczęły się układać po myśli kibiców i sztabu szkoleniowego, zespół trzeba będzie budować na nowo.Na razie układane są pierwsze klocki. Zaczęło się od przedłużenia kontraktów Jakuba Bierońskiego i Jakuba Tecława oraz wykorzystania opcji wykupu Juliana Keiblingera, który trafił do GKS-u Tychy z SK Niederösterreich Sankt Pölten. Aż wreszcie przyszedł czas na nową twarz i od razu zrobiło się ciekawie. Pierwszym piłkarzem, który otworzył listę zawodników pozyskanych, jest bowiem Nico Adamczyk.
W dwóch reprezentacjach
Kibice śledzący wydarzenia w młodzieżowych rozgrywkach na europejskim poziomie na pewno skojarzą postać obrońcy urodzonego 25 stycznia 2006 roku w Niemczech. Tam także dorastał i zaczynał przygodę z piłką w SG Luetgendortmund, skąd trafił do młodzieżowych drużyn Borussii Dortmund. Wyróżniał się w nich na tyle, że został powołany do reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów w kategorii U-16, ale po debiucie w wygranym 3:1 meczu z Czechami 13 listopada 2021 przyjął ofertę Polskiego Związku Piłki Nożnej i powołany przez Marcina Włodarskiego od 2022 roku gra w koszulce z białym orłem. W zespole U-17 przeszedł przez eliminacje mistrzostw Europy i 2 lata temu zagrał w turnieju finałowym na Węgrzech, gdzie Polska w półfinale przegrała z maszerującymi po tytuł… Niemcami.
Droga do kariery
Trzecie miejsce w juniorskich mistrzostwach Europy nie wystarczyło jednak Adamczykowi, żeby przeskoczyć do seniorskiej piki w Niemczech. Grał tam „tylko” w rozgrywkach juniorskich U-17 i U-19, a także w Lidze Młodzieżowej UEFA, m.in. na stadionie Alfredo di Stefano w Madrycie, gdzie Borussia wygrała 2:1 z Realem. Miał wprawdzie okazję trenować z czołowym zespołem Bundesligi i Europy, ale drogi do wielkiej piłki postanowił poszukać na polskich stadionach. Widząc, że jego koledzy z trzeciej drużyny mistrzostw Europy U-17 już grają w polskiej ekstraklasie, a Michał Gurgul jest nawet podstawowym zawodnikiem Lecha Poznań, z którym sięgnął po mistrzostwo naszego kraju, Adamczyk skorzystał z propozycji GKS-u Tychy i podpisał długoterminowy kontrakt, bo umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028.
Oprócz tego wczoraj tyszanie ogłosili transfer Kamila Głogowskiego z Hutnika Kraków. Urodzony w 2004 roku stoper podpisał z GKS-em dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. W ekipie drugoligowca Głogowski był podstawowym zawodnikiem, a mimo gry w obronie nosił numer... 10. - Szukałem przede wszystkim miejsca do rozwoju. Wiem, że w Tychach będę miał do tego bardzo dobre możliwości. Moją nominalną pozycją jest gra na stoperze. Ostatnio występowałem na prawej obronie, a w przeszłości byłem nawet szóstką. Generalnie jestem ofensywnie usposobionym obrońcą, bo lubię być przy piłce i kreować akcje ofensywne - zaznaczył nowy nabytek z Edukacji.
Jerzy Dusik
