Sport

Dwa i wystarczy

HOKEJ

Grzegorz Pasiut (z lewej) otworzył wynik. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

Sanoczanie wzbudzają wśród kolejnych rywali taki respekt, że ci rywale najczęściej dają... odpocząć swoim pierwszym bramkarzom. Michał Kieler zachował czyste konto, ale dużo więcej pracy miał jego vis-a-vis Juraj Ovečka. Tylko dwa gole w jego siatce to najlepszy w tym sezonie wynik sanockiej defensywy, ale pecha miał Bartosz Fraszko, bo trafił i w słupek, i w poprzeczkę.


◼ STS Sanok - GKS Katowice 0:2 (0:0, 0:2, 0:0)
0:1 - Pasiut - Wronka - Fraszko (20:43), 0:2 - Verveda - Anderson - Jonasz Hofman (36:10).
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Marcin Majta - Michał Kret i Kacper Król. Widzów 850.
STS: Ovečka; Kasteczka (2) - Wilczok, Starościak (2) - Sitnik, Niemczyk - Bieda, Koczera; Filipek - Prokurat (2) - J. Bukowski, K. Bukowski - Sienkiewicz (2) - Wawrzkiewicz, Huhdanpää - Nikołajewicz - Kowalczuk, Majerczyk - Tomiczek - Czopor. Trener Bogusław RĄPAŁA.
GKS: Kieler; Hoffman (2) - Maciaś (2), Verveda - Varttinen (2), Lundegärd - Runesson, Hornik - Chodor (2); Wronka - Pasiut - Fraszko, Bepierszcz - Anderson - Michalski, Koivusaari - McNulty - Jonasz Hofman (2), Dawid (2) - Kosmęda - Jakub Hofman. Trener Jacek PŁACHTA.

Kary: STS - 8 min, GKS - 12 min.