Duńczycy idą po swoje
Fot. Sanjin Strukic/PIXSELL/SIPA USA/PressFocus
Znacznie bardziej wyrównany był mecz Portugalia - Niemcy. Nasi grupowi rywale długo się rozkręcali i gdyby nie świetna dyspozycja Andreasa Wolffa (21 obron!) już do przerwy przegrywaliby wyżej niż 4 bramkami. W drugiej połowie przyspieszyli, odrobili straty, ale więcej sił oraz precyzji na dogrywkę zachowali Portugalczycy i to oni w piątkowym półfinale zmierzą się z Duńczykami. Dziś z kolei Francja zagra z Chorwacją.
(mha)