Drobne roszady musiały być
Trener Arne Senstad ogłosił nazwiska zawodniczek, które wezmą udział w zgrupowaniu i wystąpią w meczach ze Słowacją i Rumunią.
Magdalena Drażyk zagrała przeciwko Serbkom, ale tym razem musi czekać aż którejś środkowych powinie się noga... Fot. Norbert Barczyk/PressFocus
REPREZENTACJA KOBIET
To już drugie powołania norweskiego selekcjonera w ostatnim czasie. Przypomnijmy, że we wrześniu jego wybranki trenowały na tygodniowym zgrupowaniu w Wałczu, a następnie w Gnieźnie wygrały towarzyski mecz z Serbkami 30:26, mimo że po premierowej odsłonie przegrywały 11:16.
Lekcja na przyszłość
- Mając taki zespół, jakim dysponuje trener Senstad, naprawdę nie trzeba za dużo mówić, bo same oczekujemy od siebie bardzo dużo. Poza rozmową ze szkoleniowcem powiedziałyśmy sobie we własnym gronie, że nasza postawa musi się zmienić, ponieważ reprezentacji Polski po prostu nie wypada tak grać - odsłaniała kulisy przerwy w tym spotkaniu prawoskrzydłowa Magda Balsam, która w dniu 29. urodzin zdobyła 10 bramek i bezwzględnie zasłużyła na miano MVP. Tamten mecz został szczegółowo przeanalizowany i według opinii kilku jego uczestniczek, powodem słabszej postawy w pierwszych 30 minutach była długa, bo aż 5-miesięczna przerwa w treningach kadry, która potrzebowała czasu na rozruch. - Według mnie tak długi rozbrat to żadne usprawiedliwienie. Miałyśmy przecież tydzień wspólnych treningów i okazję do przypomnienia wielu schematów, a mimo to do przerwy spisywałyśmy się kiepsko, zwłaszcza w obronie. Druga połowa była już super, ale mamy świadomość, że mając naprzeciw siebie silniejsze rywalki, po tak słabym początku losów meczu nie udałoby się nam odwrócić. Była to więc dla nas bardzo dobra lekcja na przyszłość - podsumowała będąca w znakomitej dyspozycji zawodniczka, która musiała się znaleźć w gronie powołanych na październikowy dwumecz ze Słowacją i Rumunią.
Drażyk w rezerwie
Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że Balsam od lat jest jedną z tych, od których norweski selekcjoner rozpoczyna ustalanie składu i to nie ze względu na to, iż zawodniczka ma nazwisko na literę B... W tym gronie znajdują się również inne pewniaczki, ale tym razem Arne Senstad delikatnie namieszał. W porównaniu do 19-osobowej kadry, która trenowała w Wałczu, tym razem jest 18 zawodniczek, a wśród nich brakuje środkowych rozgrywających, Magdaleny Drażyk i Malwiny Hartman. Zastąpiła je... lewa rozgrywająca Aleksandra Zimny, dawno niewidziana na zgrupowaniu. Powodem była niepewna sytuacja zdrowotna Aleksandry Rosiak. Doświadczona zawodniczka kolejny raz zdobyła zaufanie selekcjonera, choć w tym sezonie... nie wybiegła na parkiet. Problemy 32-latki powoli się jednak kończą, bo na wtorkowy mecz Lublina z Gnieznem już została wpisana do protokołu. Wspomniane środkowe tym razem znalazły się wśród rezerwowych, gdyż trener postanowił się baczniej przyjrzeć Joannie Granickiej, która w najbliższych meczach może być zmienniczką Karoliny Kochaniak. Drażyk i Hartman muszą być jednak w pogotowiu, bo w razie - koniecznie odpukać w niemalowane - kontuzji Granickiej czy Kochaniak, mogą dołączyć do zespołu. Tak było w przypadku obrotowej Natalii Pankowskiej, zastępującej w trybie awaryjnym Klaudię Grabińską, dzięki czemu zawodniczka Piotrcovii zaliczyła debiut w narodowym zespole, a nawet zdobyła bramkę.
Kwestia prestiżowa
Mecze ze Słowacją (16 października w Mielcu) oraz Rumunią (19 października w Craiovej) rozegrane zostaną w ramach EHF Euro Cup 2026, a ich wyniki będą miały jedynie wymiar prestiżowy, bowiem wymieniony tercet nie musi brać udziału w eliminacjach przyszłorocznych mistrzostw Europy, gdyż wraz z Turcją i Czechami będzie je współorganizować. Spotkania te będą jednak stanowiły solidny sprawdzian formy przed listopadowo-grudniowym mundialem w Niemczech i Holandii. Przypomnijmy, że nasze panie trafiły do grupy z Chinami, Tunezją i Francją.
Marek Hajkowski
KADRA NA SŁOWACJĘ I RUMUNIĘ
◼ Bramkarki: Adriana Płaczek (VSC Schaeffler/Węgry), Paulina Wdowiak (MKS Lublin), Barbara Zima (Zagłębie Lubin).
◼ Skrzydłowe: Magda Balsam (CSM Slatina/Rumunia), Natalia Janas (Zagłębie), Daria Michalak (HC Dunarea Braila/Rumunia), Dagmara Nocuń (Buducnost Podgorica/Czarnogóra).
◼ Rozgrywające: Katarzyna Cygan (MKS Gniezno), Joanna Granicka (VFL Oldenburg/Niemcy), Monika Kobylińska (CS Gloria Bistrita/Rumunia), Karolina Kochaniak (Zagłębie), Natalia Nosek (SCM Universitatea Craiova/Rumunia), Aleksandra Rosiak (Lublin), Paulina Uścinowicz (SU Neckarsulm/Niemcy), Aleksandra Zimny (CS Gloria Bistrita/Rumunia)
◼ Obrotowe: Nikola Głębocka (Gniezno), Natalia Pankowska (MKS Piotrcovia), Aleksandra Olek (HC Dunarea Braila/Rumunia).
◼ Rezerwowe: Magdalena Drażyk (KPR Gminy Kobierzyce), Adrianna Górna (Lublin), Klaudia Grabińska (Start Elbląg), Malwina Hartman (Gniezno), Aleksandra Hypka (Gniezno), Patrycja Noga (Piotrcovia), Daria Przywara (Lublin), Karolina Sarnecka (Piotrcovia), Daria Szynkaruk (Lublin), Weronika Weber (Zagłębie), Magda Więckowska (Lublin).
