Sport

Dopięli swego

Paryżanie dominowali w drugiej połowie i zdołali zadać decydujący cios.

19-letni Senny Mayulu dostał szansę i ją wykorzystał. Fot. PSNEWZ/SIPA/PressFocus

LIGA MISTRZÓW

Hansi Flick zaskoczył składem. Niespodzianką, jaką przygotował niemiecki szkoleniowiec, było posadzenie Roberta Lewandowskiego na ławce. Większość mediów typowała, że polski napastnik wyjdzie w podstawowej jedenastce, tymczasem Flick postawił na Ferrana Torresa.

Nowy rekord

Zarówno Blaugrana jak i PSG wyszły ofensywnie nastawione do tej rywalizacji i można było się spodziewać, że padną w tym spotkaniu gole. W 14 minucie przyszło pierwsze ostrzeżenie ze strony gospodarzy, a paryżan uratował wślizgiem wracający Ilja Zabarnyj. Kilka minut później udało się podopiecznym Hansiego Flicka wyjść na prowadzenie. Niemiecki szkoleniowiec mógł być zadowolony ze swojej decyzji, która okazała się strzałem w dziesiątkę, bo gola strzelił wspomniany Ferran Torres. 25-letni napastnik wślizgiem domknął podanie od Marcusa Rashforda. W 38 minucie było już jednak 1:1. Piłkę przejął Senny Mayulu, błąd popełnił Pau Cubarsi i 19-latek w sytuacji sam na sam pokonał Wojciecha Szczęsnego.

Gol Ferrana Torresa sprawił, że Barcelona ustanowiła nowy rekord klubu - strzeliła gola w 45. meczu z rzędu, a dotychczasowy rekord wynosił 44 spotkania i utrzymywał się do 1944 roku.

W drugiej połowie oba zespoły szukały szans na strzelenie gola więcej. Najbliżej było w 64 minucie, kiedy Dani Olmo uderzył z bliskiej odległości, ale piłkę zmierzającą do bramki zablokował Achraf Hakimi. Na kilka minut przed końcem Wojciecha Szczęsnego i Barcelonę uratował przed stratą gola słupek - po strzale Kang-in Lee. Paryżanie dopięli jednak swojego i zdobyli bramkę! Hakimi dograł do Goncalo Ramosa, który w sytuacji sam na sam pokonał polskiego bramkarza. 24-letni Portugalczyk okazał się idealnym rezerwowym.

Norweg w formie

Erling Haaland po raz kolejny pokazał swoją świetną formę. Norweski napastnik w starciu Manchesteru City z Monaco strzelił dwie bramki, ale to nie wystarczyło Obywatelom do zdobycia trzech punktów, ponieważ Monaco powalczyło i zremisowało 2:2. Jednak 25-latek nie zatrzymuje się i strzelił gola w ósmym spotkaniu, w którym brał udział. Ostatni raz, kiedy Haaland skończył spotkanie bez jakiejkolwiek zdobyczy bramkowej, to 23 sierpnia i starcie z  Tottenhamem 0:2.

Norweg mógł być podrażniony, ponieważ początek rozgrywek został zdominowany przez dwóch napastników. Harry Kane w dwóch spotkaniach strzelił cztery gole, z kolei Kylian Mbappe zdobył pięć bramek, popisując się hat-trickiem w meczu z Kajratem Ałmaty. Haaland nie chciał być gorszy i mając na koncie tylko jednego gola z meczu z Napoli, wziął sprawy w swoje ręce i zdobył dublet, zbliżając się do dorobku obu napastników.

Bach, bach, Karabach

Azerski klub się nie zatrzymuje. Po zwycięstwie w pierwszej kolejce z Benficą w Lizbonie 3:2, przyszła pora na domowe spotkanie z Kopenhagą. Zespół Gurbana Gurbanova zaprezentował się ze świetnej strony i pokonał duński klub 2:0 po golach Abdellaha Zoubira oraz Emmanuela Addaiego. W pierwszej połowie Karabach był stroną dominującą i nie pozwolił przyjezdnym na oddanie strzału, w drugiej z kolei Kopenhaga przejęła inicjatywę; była bliska wyrównania, ale pozwoliła gospodarzom na jedną akcję, po której straciła drugą bramkę, grzebiąc swoje marzenia. Dla Karabachu to drugie zwycięstwo w historii występów tego klubu w Lidze Mistrzów. Czyste konto jest ważne zwłaszcza dla polskiego bramkarza. Mateusz Kochalski może pochwalić się takim wyczynem w swoim CV. W następnej kolejce Azerowie zagrają na wyjeździe z Athletikiem Bilbao, z kolei Kopenhaga podejmie u siebie Borussię Dortmund.

Miłosz Cebo

2. kolejka Ligi Mistrzów

Środa, 1 października

◾ Karabach – Kopenhaga 2:0 (1:0)

1:0 – Zoubir (28), 2:0 – Addai (83)

Union Saint-Gilloise – Newcastle 0:4 (0:2)

0:1 – Woltemade (17), 0:2 – Gordon (44. karny), 0:3 – Gordon (64. karny), 0:4 – Barnes (80)

Monaco – Man. City 2:2 (1:2)

0:1 – Haaland (15), 1:1 – Teze (18), 1:2 – Haaland (44), 2:2 – Dier (90. karny)

Arsenal – Olympiakos 2:0 (1:0)

1:0 – Martinelli (12), 2:0 – Saka (90+2)

Barcelona – PSG 1:2 (1:1)

1:0 – Torres (19), 1:1 – Mayulu (38), 1:2 – Ramos (90)

Leverkusen – PSV 1:1 (0:0)

1:0 – Kofane (65), 1:1 – Saibari (72)

Dortmund – Bilbao 4:1 (1:0)

1:0 – Svensson (28), 2:0 – Chukwuemeka (50), 2:1 – Guruzeta (61), 3:1 – Guirassy (83), 4:1 – Brandt (90+1)

Napoli – Sporting 2:1 (1:0)

1:0 – Hojlund (36), 1:1 – Suarez (62. karny), 2:1 – Hojlund (79)

Villarreal – Juventus 2:2 (1:0)

1:0 – Mikautadze (18), 1:1 – Gatti (49), 1:2 – Conceicao (56), 2:2 – Veiga


1. Bayern

2

6

8:2

2. Real M.

2

6

7:1

3. PSG

2

6

6:1

4. Inter

2

6

5:0

5. Arsenal

2

6

4:0

6. Karabach

2

6

5:2

7. BVB

2

4

8:5

8. Man. City

2

4

4:2

9. Tottenham

2

4

3:2

10. Atletico

2

3

7:4

11. Newcastle

2

3

5:2

12. Marsylia

2

3

5:2

13. Brugge

2

3

5:3

14. Sporting

2

3

5:3

15. Eintracht

2

3

6:6

16. Barcelona

2

3

3:3

17. Liverpool

2

3

3:3

18. Chelsea

2

3

2:3

19. Napoli

2

3

2:3

20. Royale Union SG

2

3

3:5

21. Galatasaray

2

3

2:5

22. Atalanta

2

3

2:5

23. Juventus

2

2

6:6

24. Bodo/Glimt

2

2

4:4

25. Bayer

2

2

3:3

26. Villarreal

2

1

2:3

27. PSV

2

1

2:4

28. Kopenhaga

2

1

2:4

29. Olympiakos

2

1

0:2

30. Monaco

2

1

3:6

31. Slavia

2

1

2:5

32. Pafos

2

1

1:5

33. Benfica

2

0

2:4

34. Athletic

2

0

1:6

35. Ajax

2

0

0:6

36. Kajrat

2

0

1:9

1-8 – awans, 9-24 – play off