Dobrze tylko do przerwy
Piłkarki Czarnych Sosnowiec nie dały rady odrobić strat z pierwszego meczu ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzyń.
Trafienie Zofii Burzan (z lewej) wlało nadzieję w serca mistrzyń Polski, ale na krótko. Fpt. Marcin Bulanda/PressFocus
Przed tygodniem zespół Sebastiana Stemplewskiego uległ mistrzyniom Belgii 1:4, ale... - Pierwszy mecz pokazał, że to nie był rywal nie do pokonania. Niestety, przytrafiły się słabsze momenty, rywal zadał dwa ciosy i wytrącił nas z równowagi. W piłce na szczęście wszystko może się zdarzyć - mówiła przed rewanżem Klaudia Miłek, napastniczka Czarnych.
Ekipa z Sosnowca od początku starała się atakować i po strzale Zofii Burzan częściowo odrobiła straty. By doprowadzić do dogrywki, konieczne było zdobycie jeszcze dwóch bramek. Nie udało się, a na domiar złego w 57 minucie wyrównała Julia Biesmans. Ambitne Sosnowiczanki do końca walczyły o wygraną i godne pożegnanie z marzeniami o fazie zasadniczej Ligi Mistrzyń, ale na więcej nie było ich stać. W końcówce Belgijki zdobyły drugą bramkę i to one awansowały do elitarnych rozgrywek. Mistrzynie Polski nie kończą międzynarodowej przygody, bo wystąpią w eliminacjach Europa Cup. Losowani 2. rundy eliminacyjnej odbędzie się 4 września o 15.00 w Nyonie, a mecze zostaną rozegrane 23 i 30 września.
◼ Oud-Heverlee Leuven - Czarni Antrans Sosnowiec 2:1 (0:1)
Bramki: Biesmans 57, Conijnenberg 84 - Burzan 43.
CZARNI: Palińska - Chudzik, Kurzawa, Łapińska, Buszewska - Sobierajska (63. Kaletka), Burzan (87. Chmura), Miksone, Kozielska (70. Kotowicz), Sarapata - Miłek. Trener Sebastian STEMPLEWSKI.
(KP)
