Sport

Dobrze się sprawdzić na tle silnych

Po dwóch efektownych wygranych, dla polskiej młodzieżówki walczącej o finały ME oraz - w dalszej perspektywie - igrzyska, poprzeczka idzie w górę.

Mateusz Kowalczyk świetnie zna boiska treningowe przy Bukowej, gdzie z kolegami z młodzieżówki szykuje się do eliminacyjnych meczów z Czarnogórą i Szwecją. Fot. PAP/Art Service

Wygrane 3:0 z Macedonią Północną i 4:0 z Armenią - żadne z dotychczasowych spotkań podopiecznych Jerzego Brzęczka nie nastręczyło im wielkich trudności. - Chapeau bas dla obrońców i bramkarzy! - Mateusz Kowalczyk uśmiecha się, gdy przekornie pytamy go, czy na boisku w ogóle potrzebny był w tych meczach defensywny pomocnik, którą to rolę pełni właśnie GieKSiarz. - Ale reszta zawodników też ma wkład w to, że w tych dwóch meczach zagraliśmy na zero z tyłu.

W czwartek na Nowej Bukowej (godz. 18.00) młodzi Biało-czerwoni powalczą o to, by passę meczów bez strat podtrzymać. Będzie zapewne trudniej: Czarnogórcy strzelili gola Włochom na ich terenie (ostatecznie przegrali 1:2), a Szwedom u siebie nawet dwa! - To rosły zespół. Próbuje grać bezpośrednią piłkę, musimy na to uważać – Kowalczyk w paru słowach zawiera wiedzę na temat rywala, przekazaną drużynie przez Jerzego Brzęczka i jego asystentów.

- Kolejne spotkania eliminacyjne będą coraz trudniejsze. Ale... dobrze się sprawdzić na tle silnych rywali - podkreśla Antoni Kozubal. Pomocnik Lecha do Katowic zjechał już w sobotę; dzień później z klubowymi kolegami na arenie piątkowego meczu ograł GieKSiarzy. W poniedziałek zabrakło go jednak na pierwszych zajęciach młodych kadrowiczów; ze względów osobistych zajrzeć musiał w rodzinne strony. Jest już jednak z powrotem na zgrupowaniu i koncentruje się na czekających zespół zadaniach. - Prawda jest taka, że to dopiero nasze drugie zgrupowanie. Wciąż jeszcze nie wiemy o sobie tyle, ile będziemy wiedzieć w przyszłości - mówi Kozubal. - Sądzę jednak, że możemy być jeszcze mocniejsi - dodaje.

Nasi młodzieżowcy w trakcie zgrupowania trenują na obiektach GKS-u. - Z czasów pracy w Katowicach znam wszystkie obiekty dookoła i wiem, gdzie przy takiej pogodzie, jaką mamy obecnie, warunki są najlepsze. Dlatego wybraliśmy „starą Bukową” - tłumaczy selekcjoner Jerzy Brzęczek. Nie jest on jedynym srebrnym medalistą igrzysk z Barcelony'92. Z bramkarzami ćwiczy Arkadiusz Onyszko.

- Wiele było dotąd ze strony trenera Brzęczka fajnych opowieści i anegdotek z jego reprezentacyjnego życia - zdradza Kozubal. - Na te z igrzysk pewnie jeszcze przyjdzie czas - dodaje. Kadrowicze na myślenie o Los Angeles 2028 też jeszcze mają czas. Na razie przebrnąć trzeba przez eliminacje ME...

(DaL)