Sport

Dobry start w Szwecji

Kamil Majchrzak awansował do drugiej rundy turnieju ATP 250 na kortach twardych w Sztokholmie.

Teraz Polak powalczy o ćwierćfinał. Fot. PAP/EPA

Polski tenisista w swoim pierwszym meczu w BNP Paribas Nordic Open (z pulą nagród 706 tys. euro) wygrał z Austriakiem Filipem Misoliciem 6:2, 6:2. Notowany na 75. miejscu w światowym rankingu Kamil Majchrzak początkowo miał pewne problemy z plasującym się o 20 pozycji niżej Austriakiem. W drugim gemie musiał nawet bronić dwóch break-pointów, jednak z powodzeniem, co w połączeniu z przełamaniem z trzeciego gema pozwoliło mu objąć prowadzenie 3:1.

Później między tenisistami wywiązała się wyrównana walka, ale w końcówce kolejnego breaka dołożył Majchrzak. I chociaż w ostatnim gemie po raz kolejny musiał bronić break-pointów, to wykorzystał już pierwszą piłkę setową, wygrywając 6:2 - mimo że popełnił w sumie więcej niewymuszonych błędów od rywala - 10, w porównaniu do trzech Austriaka. Zanotował też jednego asa serwisowego.

Druga partia miała identyczny przebieg. Polski zawodnik najpierw bronił się przed utratą serwisu, po czym sam przełamał przeciwnika i zbudował przewagę 3:1. Po kilku wyrównanych gemach wyżej notowany tenisista dołożył kolejnego breaka i zamknął spotkanie 6:2, wykorzystując pierwszą piłkę meczową. W całym starciu Polak popełnił 18 błędów, natomiast Austriak 12.

Rewanż za Winston-Salem

To było pierwsze spotkanie Majchrzaka z Misoliciem, który do turnieju głównego awansował z kwalifikacji, a w czerwcu wygrał challengera w Poznaniu.

Kolejnym rywalem polskiego tenisisty będzie Sebastian Korda (60. ATP), który wcześniej pokonał rozstawionego z nr 7. Australijczyka Alexeia Popyrina 6:7 (4-7), 6:1, 6:3. 25-letni Amerykanin to syn byłego czeskiego tenisisty, Petra Kordy, zwycięzcy Australian Open w 1998 roku.

Sebastian z Kamilem mierzyli się raz - dwa miesiące temu w 1/8 finału na twardych kortach w Winston-Salem (ATP 250) Polak wygrał po tie-breaku pierwszą partię, ale dwie kolejne i cały mecz na swoją korzyść rozstrzygnął Amerykanin. Nadarza się więc okazja do rewanżu.

Mecz zaplanowany został na środę około godziny 16.00 na korcie centralnym. Wcześniej na głównej arenie w Sztokholmie, bo w samo południe, wystąpi Jan Zieliński w deblu, w parze z Czechem Adamem Pavlaskiem. Ich pierwszymi rywalami będą Amerykanie Robert Cash i James Tracy.

Na plus i na minus

Inny turniej rangi ATP 250 odbywa się w Brukseli, gdzie w rywalizacji deblowej startuje Piotr Matuszewski. W parze z Bośniakiem Damirem Dzumhurem awansowali do ćwierćfinału, pokonując w 1. rundzie belgijskich tenisistów z tzw. dziką kartą Raphaela Collignona i Davida Goffina 7:5, 6:3. O półfinał Polak i Bośniak zagrają z Francuzami Benjaminem Bonzim i Pierre-Huguesem Herbertem, którzy pokonali rozstawionych z nr 3 Holendra Sandera Arendsa i Brytyjczyka Luka Johnsona 6:3, 6:3.

Nie powiodło się natomiast w Osace w turnieju tenisistek WTA 250 Katarzynie Piter. Polka i Japonka Nai Hibino przegrały w 1. rundzie z Rumunką Jaqueline Cristian i Serbką Olgą Danilović 3:6, 4:6.

Tomasz Mucha, PAP

Wieczory 6 króli

Wielka kasa w Rijadzie - w środę w stolicy Arabii Saudyjskiej rusza druga edycja Six Kings Slam, czyli Szlemu Sześciu Króli, w którym pula nagród wynosi ponad 13 milionów dolarów, a zwycięzca ma zagwarantowane znacznie więcej niż w jakimkolwiek Wielkim Szlemie, bo aż 6 milionów: 1,5 mln za start plus 4,5 mln za zwycięstwo w finale. W zamyśle w imprezie występuje szóstka najwyżej notowanych tenisistów rankingu, stąd w tym roku zagrają broniący tytułu Jannik Sinner (2.), lider rankingu Hiszpan Carlos Alcaraz, Niemiec Alexander Zverev (3.), Amerykanin Taylor Fritz (4.), Serb Novak Djoković (5.) oraz… Stefanos Tsitsipas; dopiero 24. na świecie aktualnie Grek zastąpił kontuzjowanego Brytyjczyka Jacka Drapera. Alcaraz i Djoković czekają już na rywali z półfinałach - o miejsca w nich będą w środę rywalizować Fritz ze Zverevem i Tsitsipas z Sinnerem. Rok temu w finale Włoch pokonał Alcaraza 6:7 (5-7), 6:3, 6:3. Turniej trwa cztery dni, z których trzeci - piątek - jest dniem odpoczynku, zgodnie z zasadą ATP, która zabrania zawodnikom gry w turnieju pokazowym przez trzy kolejne dni.

Wydarzenie odbywa się w The Venue, arenie mogącej pomieścić 8 tysięcy widzów, i jest częścią corocznego „Sezonu Rijadzkiego”, w ramach którego w stolicy Arabii Saudyjskiej odbywają się turnieje sportowe i koncerty. Każdy mecz będzie transmitowany na żywo w serwisie Netflix.


Monakijczyk chce do Paryża

Valentin Vacherot, który sensacyjnie wygrał turniej ATP 1000 w Szanghaju, złożył wniosek o przyznanie „dzikiej karty” do ostatniej imprezy rangi ATP 1000 w tym roku w Paryżu (od 27 października do 2 listopada). Francuska Federacja Tenisowa (FFT), która jest organizatorem turnieju, udostępniła francuskim i zagranicznym zawodnikom platformę do ubiegania się o „dziką kartę”. Mają czas do niedzieli na złożenie wniosku.

- Vacherot złożył już wniosek o „dziką kartę”. Spotkamy się z Narodową Dyrekcją Techniczną i prezesem FFT Gilles'em Morettonem, aby ustalić, komu przyznamy cztery zaproszenia do głównej drabinki turnieju. Biorąc pod uwagę jego osiągnięcia, czy dostanie „dziką kartę”, czy nie? To pytanie, które sobie zadajemy – powiedział dyrektor turnieju Cedric Pioline podczas konferencji prasowej w La Defense Arena, gdzie odbędą się zmagania.

Monakijczyk, który obecnie dzięki triumfowi w Szanghaju zajmuje 40. miejsce w światowym rankingu, wcześniej był notowany na 204. pozycji, co nie pozwoliło mu na bezpośrednią kwalifikację do głównej drabinki, gdy lista była finalizowana.

- Dwa tygodnie temu, z całym szacunkiem, niewiele osób go znało. Teraz myślę, że ma nazwisko, które mówi samo za siebie, które jest w wiadomościach. Jest rozpoznawalny – podkreślił dyrektor turnieju. Arthur Rinderknech, francuski kuzyn Vacherota, który przegrał z nim w finale w Szanghaju, „również będzie potrzebował zaproszenia”, aby bezpośrednio zakwalifikować się do turnieju głównego, przypomniał Pioline.

Oprócz czterech „dzikich kart” do głównej drabinki FFT planuje również przyznać cztery zaproszenia do kwalifikacji, które odbędą się 25 i 26 października. Decyzja o tym, kto otrzyma „dzikie karty”, ma zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu.

(t)