Sport

Do jednego kosza

Mistrzynie Polski nie miały w Katalonii żadnych argumentów, by powalczyć o zwycięstwo.

Malijka Mariam Coulibaly była w środowy wieczór nie do zatrzymania! Fot. FIBA.com

EUROLIGA KOBIET

To była inauguracja rozgrywek Euroligi. Gdynianki wracają do tego formatu po trzech latach przerwy. Zdecydowanym faworytem środowej potyczki w Gironie były gospodynie. "Z pewnością wielkim wyzwaniem będzie upilnowanie wschodzącej gwiazdy europejskiej koszykówki, Juste Jocyte, a także zatrzymanie w strefie podkoszowej Mariam Coulibaly" - taki plan nakreślono na Facebooku gdyńskiego zespołu. Już w pierwszej kwarcie widać było, że przyjezdne nie bardzo radzą sobie z powstrzymaniem liderek przeciwnika. Po 5 minutach Spar prowadził 14:5, a 7 oczek było zasługą wspomnianej Coulibaly. Nasz zespól pudłował rzuty z dystansu, nie radził sobie pod koszem, często gubił piłki i nie bardzo potrafił zastopować ataki miejscowych. Trener Martins Zibarts przerywał punktowe serie rywalek, brał przerwy na żądanie, tłumaczył swoim podopiecznym, ale nic nie pomagało.

Po pierwszej kwarcie Spar miał 10 punktów zaliczki, a w drugiej nie zwolnił tempa. Dwie minuty przed końcem połowy było 42:15! W statystykach wyglądało to koszmarnie: 15-5 w punktach zdobywanych po błędach, 18:6 w punktach trafionych spod kosza, 25-14 w zbiórkach. Dwadzieścia punktów zdobytych przez mistrzynie Polski w pierwszych 20 minutach to katastrofa.

W przerwie w gdyńskiej szatni musiało dojść do poważnej rozmowy, bo po zmianie stron nasza drużyna zagrała lepiej, a mecz się wyrównał. Trzecia kwarta dla VBW 20:12! W ostatniej ćwiartce wszystko jednakwróciło do normy i Spar odniósł przekonujące zwycięstwo. Malijka Coulibaly zdobyła 22 punkty i miała 8 zbiórek, a Szwedka Klara Holm (przed laty grała w Gdyni) - 15 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst. 


◼ Spar Girona - VBW Gdynia 86:53 (21:11, 23:9, 12:20, 30:13)

GDYNIA: Hebard 7 (1x3), Ekh, Banaszak 2, Ułan 8 (1x3), Wrzesiński 11 (1x3) - Pawłowska 5, Zalewska 5 (1x3), Jakubiuk 8, Jones 7, Gilmajster. Martins Zibarts. 

W innym meczu grupy A: Tango Bourges Basket - ZVVZ USK Praga 57:77

(p)