Detronizacja!
Jelena Rybakina awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju w Nowym Jorku i w poniedziałek obejmie prowadzenie w rankingu tenisistek.
Stonowana Jelena Rybakina pozycję numer 1 w światowym tenisie przyjęła na chłodno... Fot. PAP/EPA
US OPEN
Rozstawiona z numerem drugim reprezentantka Kazachstanu wygrała w środę w trzech setach z Chinką Qinwen Zheng 3:6, 6:1, 6:4. Rybakina będzie 30. w historii liderką rankingu WTA. Na szczycie listy zmieni Arynę Sabalenkę. Białorusinka numerem jeden była nieprzerwanie od 21 października 2024, gdy na pozycji liderki zastąpiła Igę Świątek.
Ranking WTA opracowywany jest od 3 listopada 1975 roku przez Women’s Tennis Association, organizację prowadzącą zawodową rywalizację kobiet. Tenisistką, która najdłużej była na czele - przez 377 tygodni - jest Niemka Steffi Graf.
Zaczęła w Rijadzie
W rankingu uwzględniane są wyniki osiągnięte w ostatnich 52 tygodniach. Rybakina do prowadzenia bardzo przybliżyła się już na początku lutego, gdy wygrała wielkoszlemowy Australian Open. Wcześniej zwyciężyła w kończącej sezon 2025 imprezie WTA Finals w Rijadzie.
Do tego nałożyła się słabsza forma Sabalenki w ostatnich miesiącach. Białorusinka nie obroniła punktów ani za ubiegłoroczny finał French Open (odpadła w ćwierćfinale), ani za półfinał Wimbledonu (odpadła w 1/8 finału). W efekcie już przed startem US Open było jasne, że awans do półfinału da Rybakinie prowadzenie.
Mecz z Zheng początkowo jednak jej się nie układał. Niespełna 24-letnia Chinka to mistrzyni olimpijska z Paryża (2024), której kontuzje wyhamowały karierę. Po porażce z Mają Chwalińską w 1. rundzie tegorocznego French Open wypadła z najlepszej setki rankingu i w Nowym Jorku musiała przebijać się przez kwalifikacje. W ostatnich dniach zdążyła jednak błysnąć dawną formą, m.in. eliminując Świątek w 1/8 finału.
To tylko liczba...
Rybakina po przegranym pierwszym secie 3:6 wyraźnie podniosła poziom; drugą partię wygrała 6:1. W trzeciej długo trwała walka gem za gem. Urodzona w Moskwie „Kazaszka” w końcu przełamała rywalkę na 5:4, a chwilę później serwując zamknęła mecz.
- Trudno znaleźć słowa, to był ciężki mecz, dużo nerwów. Nie grałam najlepiej, ale cieszę się, że przepchnęłam. Jestem bardzo szczęśliwa, że zagram w półfinale. Jedynka w rankingu to tylko liczba, moim celem jest wygrywać turnieje. Oczywiście to duże osiągnięcie, ale w trakcie meczu o tym nie myślałam - powiedziała Rybakina, uśmiechając się – jak to ona – dyskretnie.
W półfinale zagrają cztery najwyżej notowane tenisistki. Rywalką Rybakiny będzie Amerykanka Coco Gauff, która w drugiej partii obroniła dwie piłki meczowe i odwróciła losy meczu z Rosjanką Mirrą Andriejewą. Pierwszą parę półfinałową wyłoniono we wtorek. Sabalenka, która wygrała dwie ostatnie edycje US Open, zagra z Amerykanką Jessicą Pegulą.
(ToM, PAP)
WYNIKI
Ćwierćfinały
Kobiety
Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) - Qinwen Zheng (Chiny) 3:6, 6:1, 6:4, Coco Gauff (USA, 4) - Mirra Andriejewa (bez przynależności - bp, 5) 2:6, 7:6 (9-7), 6:2, Aryna Sabalenka (bp, 1) - Linda Noskova (Czechy, 6) 7:6 (7-1), 3:6, 7:6 (10-7), Jessica Pegula (USA, 3) - Emma Navarro (USA, 26) 3:6, 6:4, 6:3.
Pary półfinałowe: Sabalenka – Pegula, Rybakina – Gauff .
Mężczyźni
Frances Tiafoe (USA, 11) - Alex Michelsen (USA) 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6 (10-6)
Ben Shelton (USA, 8) - Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) 6:7 (5-7), 6:1, 6:3, 1:6, 7:6 (10-7)
Pary półfinałowe: Shelton – Tiafoe, Alexander Zverev (Niemcy, 1)/Botic Van de Zandschulp (Holandia) - Karen Chaczanow (bp)/Alexander Blockx (Belgia, 28).
